fbpx

3 rzeczy, które warto zrobić dla siebie w te święta.

święta

 

Na wstępie powinnam zachęcić Was do przeczytania tego wpisu ciepłymi słowami, o świętach, które są czasem przemyśleń, rodzinnych spotkań, wyciszenia, radości z nowego i takich tam. No, to zachęcam, tylko ciężko mi jakoś odtworzyć tę świąteczną pogaduszkę. Po niej powinniście się czuć zainspirowani i spragnieni wiedzy. Tak jest, prawda? Skoro wstęp jak zwykle wyszedł mi cudownie, to zapraszam do lektury całego teksu. ;)

 

 

1. Wybrać się na samotny spacer.

Najlepiej bez telefonu, najlepiej do lasu. W dzisiejszych czasach bardzo trudno jest być tak naprawdę samym. Wszędzie otaczają nas ludzie. Nawet, gdy przesiadujesz w mieszkaniu bez jego domowników, być może słyszysz sąsiadów obok. Masz pod ręką telefon, a w nim internet. Nie mówię już o włączonym laptopie. Gdy spacerujesz samotnie po mieście otacza Cię masa ludzi. W takich warunkach ciężko jest skupić się na sobie samym. Dlatego też coraz modniejszym, szczególnie wśród biznesmenów staje się kilkudniowe odizolowanie od świata w klasztornych celach. Ja proponuję Ci nieco lżejszą wersję tej medytacji. W święta, gdy mamy trochę więcej czasu warto wygospodarować te 2 godzinki dla samego siebie. Piszę o tym, bo parę dni temu udało mi się odbyć taki spacer i bardzo miło go wspominam. Miałam czas na poukładanie swoich myśli, chociaż nie powiem, telefon w kieszeni był. Na szczęście nie dzwonił, a przydał się do udokumentowania ludzkiej bezczelności. (Pokazywałam na Twitterze.) W niedzielę bądź poniedziałek zamierzam powtórzyć ten spacer.

 

 

2. Zastanowić się nad swoją duchowością.

W tym miejscu każdy za pewne postawi sobie inne pytania. Jedni o to jak zmieniła się ich duchowość w przeciągu roku, czy w ogóle ją realizują, czy w ogóle ją mają. Inni zastanowią się nad tym gdzie powinni jej szukać, a jeszcze inni czy udało im się ją poznać. Ja zastanawiam się nad tym, czy chcę przeczytać Biblię i jeśli tak to kiedy. Już od dawna odkładam to na wieczne potem. Trochę się obawiam tego, co będę myśleć, gdy już to zrobię. Nie wyznaję instytucji Kościoła, ale wierzę w Boga, chociaż nie wiem, czy to aby na pewno ten Bóg z Biblii. Zastanawia mnie jednak to, jak osoby uważające się za praktykujących Katolików mogą żyć w pełni oddanymi swojej religii bez przeczytania jej najważniejszej księgi. Księgi, która jest jej podstawą. To tak, jakbym ja uczyła się niemieckiego tylko od polskiego nauczyciela nigdy nie słysząc prawdziwego języka. Choćby z płyty, o Niemcu już nie mówiąc! ;)

 

 

3. Przeczytać książkę.

Wiem, że jesteście inteligentnymi ludźmi i w większości regularnie czytacie. Ten punkt może i brzmi banalnie, ale czy wszystko musi być takie podniosłe? Czytanie jest po prostu fajne, a nawet modne.

 

Nie będziemy się jutro widzieli (przynajmniej nie na blogu), więc już teraz życzę Wam tego, czego życzylibyście sobie sami na święta. Nic więcej z siebie nie wykrzeszę, bo przecież nie znam każdego z osobna, ale jak chcecie to możecie się pochwalić, czego byście pragnęli na te święta, a ja Wam chętnie tego pożyczę. ;)

PS Macie już swoje rozwojowe plany na tę Wielkanoc?

 

do następnego czytania!

Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk