fbpx

5 mitów na temat krwiodawstwa.

chcę oddać krew

Od pewnego czasu moja siostra oddaje krew. Nie bardzo podobał mi się jej pomysł, bo miała wcześniej problemy zdrowotne i martwiłam się o nią. Poza tym na temat krwiodawstwa krąży wiele mitów, których sama się obawiałam i z ich powodu nigdy nie byłam dawcą. Jestem przekonana, że wiele osób nie oddaje krwi z tego samego względu. Idą święta, a jak święta to i WOŚP, który organizuje zbiórkę krwi. Boję się igeł, ale pójdę, ponieważ moje wątpliwości zostały rozwiane. Mam nadzieję, że rozwieją się i Twoje.

 

  1. Im częściej oddaje się krew, tym więcej jej pobierają. Nieprawda. Zawsze pobiera się 450 ml krwi, nie ważne czy oddajesz ją po raz pierwszy czy dwudziesty.
  2. Jeśli zacznę oddawać krew, to mój organizm będzie jej za dużo produkować. Twój organizm wyrówna ilość krwi już po paru godzinach i nie dojdzie do produkcji. To bardzo popularny mit. Ludzie myślą, że będą zmuszeni oddawać krew do końca swoich dni, bo zaczną jej za dużo produkować. Nic bardziej mylnego.
  3. Nie znam swojej grupy krwi, nie mogę więc zostać dawcą. To również mit. Nieznajomość grupy krwi nie jest żadnym problemem. Zostanie ona sprawdzona.
  4. Mogę zarazić się chorobą. Np. AIDS. To najgłupszy mit, ale usłyszałam już ten argument. Wszystkie przyrządy są oczywiście sterylne i przygotowywane indywidualnie, dla każdego pacjenta.
  5. Nic z tego nie mam oprócz paru tanich czekolad. No to na koniec mit dla osób, które potrzebują korzyści. Rzadko spotykane grupy krwi są honorowane. Jeśli nie jesteś posiadaczem takowej, otrzymasz pieniążki za poddanie się zabiegom uodporniającym lub innym zabiegom w celu uzyskania osocza lub surowic. Poza tym możesz otrzymać wyniki wielu badań. Między innymi morfologię. Jeśli zostaniesz regularnym krwiodawcą będą przysługiwać Ci również darmowe leki podstawowe.

 

Jest jeden argument, którego nie da się obalić. To strach przed igłami. Ja też się ich boję, może nie mdleję na ich widok, ale po prostu nie lubię bólu. Myślę, że trzeba to przezwyciężyć. W Polsce, co roku zbiera się o 30% mniej krwi niż powinno się zbierać. Pomyśl sobie, że uratowałeś czyjeś życie. Nie wiem, wyobraź sobie, że ON stoi przy urwisku, kruszą się pod nim skały i ma już spaść w dół, kiedy Ty (niczym w filmie) łapiesz go za dłoń i wciągasz do góry. I ON żyje. To samo robisz oddając krew. Wciągasz jedno życie z powrotem na wyżyny.

 

Dziękuję za przeczytanie tego wpisu. Jeśli wśród Twoich znajomych są osoby, które mogłyby zmienić nastawienie do krwiodastwa, to proszę podziel się z nimi tym wpisem.

buziaki!

Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk