Akcja Wakacyjny Budzik! #3 Majtki są jak dzieci, czyli robimy porządki!

 

Jak ten czas szybko leci! Ledwo wrzuciłam ostatnią przypominajkę sportową, a tu czas na kolejną. Ten tydzień minął mi jak z bicza strzelił. Najpierw wyprawa na See Bloggers, potem Kraków i już czwartek! Tyle się najeździłam, że w najbliższym czasie w ogóle nie ruszę się z domu. Dzisiaj jednak nie o tym chciałam mówić, a o pewnym małym problemie.

 

Kiedy parasol dowala się do sukienek…

 

Długo nie umiałam się zebrać, by wyrzucić stare książki z liceum. W szufladach wciąż gnieżdżą się czteroletnie repetytoria maturalne, kiedy obok nich przeciskają się pamiątki z podróży  czekając na swoje upragnione miejsce w podróżniczym albumie, do którego zrobienia również nie umiem zebrać się jakoś od roku. Poza tym nie mogę dopilnować mojej bielizny. Majtki, skarpetki i staniki są jak dzieci! Próbuję im przemówić do rozsądku, wskazuję ich miejsce i tłumaczę, że nie mogą się z niego ruszać, bo przyjdzie pan i je zabierze. Ale one nic sobie z tego nie robią, wciąż gonią się po szufladach, a ja potem muszę ich szukać. Książki nie mieszczą się na półkach i od dłuższego czasu 2 ogromne słowniki stoją na ziemi, podobnie jak pan i pani segregator. Nawet aparat fotograficzny musi spać w kąciku na podłodze, bo nie ma dla niego miejsca. Dobrze, że śpi w etui, ale z drugiej strony, to z jego powodu, a właściwie z powodu jego rozmiarów doczekał się takiej noclegowni. Sukienki coś mi ostatnio narzekały, że im ciasno, że parasol się do nich dowala przez co ich wieszaki są zazdrosne, bo ponoć już żadnej intymności w tej szafie nie ma! Pomyślałam więc, żeby w tym tygodniu w ramach Akcji Wakacyjny Budzik uporządkować całą przestrzeń wokół siebie.

 

Jest to kolejne zadanie, które wiecznie przekładam w czasie. Generalny porządek w szafkach i ubraniach. W ciągu roku zrywałam się parę razy, by wyrzucić kolejną siatkę ubrań, ale w domu bywałam tylko na weekendy i przez to nigdy nie miałam czasu, by zrobić to porządnie oraz w obszarze całego pokoju ale nie tylko! Wiecznie przekładam też uporządkowanie plików na komputerze, zgranie i posegregowanie zdjęć, a nawet porządki na telefonie. Dlatego w tym tygodniu proponuję Wam wyzwanie porządkowe. Wydaje mi się, że dużo osób odkłada plany uporządkowania przestrzeni wokół siebie. W ciągu roku zabiegani studenci rzadko odwiedzający rodzinne domy nie znajdują na to czasu i dopiero, gdy są już na stałe w domu zaczynają o tym myśleć. No ale trzeba działać!

 

Jak uporządkować i zorganizować przestrzeń wokół siebie?

 

1. Zrób plan! Kocham planować, nie tylko dlatego, że najzwyczajniej w świecie sprawia mi to frajdę, ale również dlatego, że widzę, jak fajne efekty daje planowanie. Jeśli chcesz w tym tygodniu zabrać się za porządki, to rozrysuj swój pokój na dużej kartce i rozpisz dokładnie, co, gdzie chciałbyś zmienić. Np. przy szafie: wyrzucić ubrania,  przy biurku: znaleźć miejsce na pamiątki, przy szufladach: zakupić/zrobić organizatory na bieliznę itd.
2. Znajdź miejsce na rzeczy do sprzedania i odkładaj tam wszystko, co się do tego nadaje i czego nie chcesz wyrzucać. Kiedyś napisałam poradnik o tym, jak skutecznie sprzedawać ubrania, więc może Ci przydać.
3. Podziel pracę na dni tygodnia. Nie rzucaj się na wszystko jednego dnia, bo prawdopodobnie skończy się na przeglądaniu starych zdjęć, lub też mniej więcej w połowie porządków poczujesz ogromne zmęczenie i resztę pracy wykonasz już byle jak, lub całkiem sobie odpuścisz.
4. Wystaw w internecie rzeczy, które postanowiłeś sprzedać.

 

Mój plan porządków wygląda następująco. Nie zapisałam na nim ostatniego dnia, bo wtedy będę po prostu fotografować i wystawiać rzeczy na sprzedaż. Jeśli macie podobne plany, to oczywiście możecie sobie to zdjęcie zapisać i wydrukować, ale raczej każdy ma inny pomysł na sprzątanie, inne potrzeby, więc najlepiej jest samemu rozpisać sobie plan działania.

 

porządki

 

Akacja Wakacyjny Budzik została stworzona po to, by przypomnieć Wam o wakacyjnych postanowieniach i planach, więc jeśli na Twojej liście znalazł się podpunkt związany z porządkami, to nie zwlekaj! Jeżeli jeszcze się za to nie zabrałeś, możliwe, że już tego nie zrobisz, teraz jest idealny moment.

 

Do następnego czytania!

Ania

Follow

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis lub uważasz go za przydatny podziel się nim ze znajomymi lub po prostu daj lajka! Masz ode mnie wielką piątkę w podzięce. ;)

  • Pingback: Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje na studiach?()

  • U mnie aż się prosi o porządek w szufladach. Też gdzieś tam wala się świadectwo maturalne sprzed 7 lat…

  • ja też mam wiecznie problemy z namówieniem się do generalnych porządków…a szafa się wylewa :P

    • No tak, dlatego musiałam sobie jasno określić czas, w którym będę to robić, bo inaczej wiecznie bym to przekładała. ;)

  • Ja w tamtym tygodniu w jeden dzień robiłam przegląd całej szafy.Byłam później wykończona,ale nie potrafię rozłożyć sobie pracy na kilka dni,jeśli mogę coś zrobić tego samego.Muszę zasnąć w przekonaniu,że wykonałam to,co do mnie należało .. Taki głupi nawyk ;)

    • Też miewam takie zrywy i racja, są wykańczające.

  • Czeka mnie przeprowadzka i w sumie jedyne czego nie zrobiłam to porządek na komputerze i na regałach. Nic nie cieszy bardziej niż porządek w szafie i bieliźnie, więc myślę że naprawdę warto wziąć udział w akcji :)

    • Przeprowadzki to chyba największy motywator do porządków! Nikomu nie chce się wozić tych ton niepotrzebnych rzeczy. :) Może powinnam się przeprowadzić. ;p

  • właśnie wczoraj pomyślałam, że skoro ma 3 dni spontanicznego urlopu, to dobra okazja, żeby zrobić porządek. Zwłaszcza, że mi się rzeczy w szafkach przestają mieścić.
    A pudełka z notatkami ze studiów stoją nierozpakowane po przeprowadzce, ale no żal wyrzucić :/

    • Też bym nie wyrzuciła! Tyle lat pracy! Moje mają póki co miejsce w garderobie, ale za dwa lata, gdy się już tam nie będą mieścić, to kupię na nie dwie wielkie torby, jak zrobiła to kiedyś moja czytelniczka i włożę je w nich na szafę.

  • Flaven

    Przyznam, że dołączyłam do wyzwania sportowego i Twoja tabelka jest naprawdę pomocna, bo aż wstyd się robi, gdy trzeba zamalować kratkę na czerwono, co niestety ostatnio mnie spotkało, bo przez cały dzień nie znalazłam tyle czasu na ćwiczenia, ile chciałam. Teraz zaczyna mnie kusić wyzwanie językowe i biegowe, ale podejrzewam, ze to dzisiejsze także wcielę w życie i wreszcie uporządkuję foldery w komputerze ;)

    Pozdrawiam,

    • Znam to uczucie! Sama musiałam ostatnio zamalować sporo czerwonych kratek, bo byłam na See Bloggers, a potem jeszcze w Krakowie. Ale dobrze, że mam tę tabelkę, bo bym sobie nic z tego nie robiła, a tak wiem, że muszę się pilnować. :) Życzę Ci powodzenia!