Akcja Wakacyjny Budzik! #4 Nowa umiejętność.

 

Hej! Wiesz, że to już mie­siąc Akcji Waka­cyj­ny Budzik? Ten czas tak szyb­ko leci, a mi wyda­je się, że mam jesz­cze tyle rze­czy do zro­bie­nia! Nie wiem, jak ja dawa­łam radę wypo­cząć pod­czas szkol­nych waka­cji. Te aka­de­mic­kie są znacz­nie faj­niej­sze! Co do dzi­siej­szej przy­po­mi­naj­ki, to ta będzie bar­dzo krót­ka i przy­jem­na.

 

Jeśli nie wiesz, o co tu bie­ga, to zapra­szam Cię do pierw­szej czę­ści Akcji Waka­cyj­ny Budzik.

 

Wcze­śniej jed­nak chcia­ła­bym pochwa­lić się rezul­ta­ta­mi Wyzwa­nia Porząd­ko­we­go z ostat­nie­go tygo­dnia. Jestem z sie­bie bar­dzo zado­wo­lo­na, ponie­waż uda­ło mi się speł­nić wszyst­kie jego zada­nia, a jedy­ne, co mi pozo­sta­ło, to wysta­wie­nie przed­mio­tów na sprze­daż. W tym tygo­dniu kupi­łam w Ikei orga­ni­za­to­ry do bie­li­zny, wyrzu­ci­łam spo­ro sta­rej biżu­te­rii i ubrań. Nie mówię o tonie papie­rów — będzie­my mie­li czym palić w komin­ku do koń­ca roku. ;) Nie­ste­ty muszę się przy­znać, że zanie­dba­łam regu­lar­ną naukę języ­ków. Wyjazd na See Blog­gers, póź­niej do Kra­ko­wa roz­stro­iły mój sys­tem i nie potra­fię ponow­nie wbić się w rytm. Do popraw­ki!

 

Dzi­siaj chcia­ła­bym przy­po­mnieć Tobie (jak i sobie) o nauce nowych umie­jęt­no­ści, któ­rą to rów­nież czę­sto obie­cu­je­my sobie roz­po­cząć, jak tyl­ko nadej­dą waka­cje. Ten ide­al­ny moment nad­szedł wła­śnie teraz. :) Ja na przy­kład posta­no­wi­łam sobie, że tego lata będę uczyć się szyb­kie­go czy­ta­nia, a nawet jesz­cze nie spró­bo­wa­łam! Z racji tego na ten tydzień posta­wi­łam sobie za cel roz­po­czę­cie nauki tej nowej umie­jęt­no­ści. Oczy­wi­ście Ty możesz wybrać każ­dą inną aktyw­ność. Nie waż­ne, czy będzie to nauka rysun­ku, tań­ca, śpie­wu, jeż­dże­nie na desko­rol­ce. To ma być coś, cze­go od daw­na chcesz się nauczyć, a wiecz­nie nie potra­fisz zna­leźć na to cza­su. Jeśli nie jesteś w sta­nie wygo­spo­da­ro­wać na naukę nowej umie­jęt­no­ści 2 godzin wygo­spo­da­ruj jed­ną a jak nie jed­ną to pół! A potem spró­buj powtó­rzyć to następ­ne­go dnia i jesz­cze następ­ne­go, aż do przy­szłe­go czwart­ku i nie zapo­mnij pochwa­lić się tym tutaj!

 

Jesz­cze mam dla Was takie baje­ry. :D

wyzwanie sportowe wyzwanie sportowe wyzwanie sportowe
300x213 200x142 150x107

 

 

Wła­ści­wie, to już możesz się pochwa­lić jaką nową umie­jęt­ność zamie­rzasz w tym tygo­dniu posiąść. :)

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

PS Aka­cja Waka­cyj­ny Budzik bar­dzo pochła­nia prze­strzeń na tym blo­gu. Opu­bli­ku­ję 1–2 wpi­sy i zno­wu poja­wia się tekst- przy­po­mi­naj­ka, dla­te­go zasta­na­wiam się, czy nie prze­nieść całej akcji na por­ta­le spo­łecz­no­ścio­we. Przy­po­mi­naj­ki poja­wia­ły­by się nadal co tydzień, a na blo­gu było­by wię­cej miej­sca na inne tre­ści. Co o tym myślisz? Sama nie jestem jesz­cze tego pew­na, to tyl­ko taki pomysł, ale i tak zachę­cam Cię do śle­dze­nia mnie na Face­bo­oku/Twit­te­rze/Insta­gra­mie. To tam infor­mu­ję o naj­now­szych tek­stach i tam naj­praw­do­po­dob­niej prze­nio­sła­bym całą akcję.

  • No zbie­ram się zbie­ram do nauki języ­ka pro­gra­mo­wa­nia SQL i chy­ba dopie­ro ten wpis mnie osta­tecz­nie zmo­ty­wo­wał! :) Dzi­siaj zacznę! :)

  • Hmm… Nie mam poję­cia co może być nową dla mnie umie­jęt­no­ścią. Muszę o tym pomy­śleć, a potem serio się za to zabio­rę. Jeśli cho­dzi o poprzed­nie akcje, to od jutra (wła­śnie wró­ci­łam z waka­cji) zabie­ram się za naukę języ­ków — począt­ku­ją­ce­go hisz­pań­skie­go i zaawan­so­wa­ne­go angiel­skie­go, ale na pew­no będę to kon­ty­nu­ować rów­nież jesie­nią. Twój spo­sób na moty­wa­cję jest napraw­dę super! W ponie­dzia­łek zro­bię porząd­ki w moim poko­ju, w któ­rym przez kil­ka lat uzbie­ra­ło się bar­dzo wie­le nie­po­trzeb­nych rze­czy. A od ostat­nie­go tygo­dnia sierp­nia (kie­dy wró­cę z kolej­nych waka­cji) zabie­ram się za ćwi­cze­nia i zdro­wy tryb życia. Takie zmia­ny z Tobą pla­nu­ję ;p
    Pozdra­wiam!

    • Ale cza­do­wo! Uda­nych waka­cji i dużo wytrwa­ło­ści w speł­nia­niu nowych posta­no­wień! ;)

  • Co do prze­nie­sie­nia akcji na por­ta­le spo­łecz­no­ścio­we to jest to faj­ny pomysł, cho­ciaż tutaj też mi się podo­ba :) Ale na pew­no inne tre­ści w social media i inne tu zapew­nią wię­cej ruchu na Two­ich stro­nach.

  • W tej chwi­li przy­go­to­wu­ję się do ślu­bu (któ­ry jest za tydzień) i cho­ciaż bym bar­dzo chcia­ła, to nie znaj­dę raczej dość cza­su, żeby cze­go­kol­wiek się uczyć czy teraz czy w podró­ży poślub­nej… :D Ale jest jed­na rzecz, któ­rą szli­fu­ję. Two­je waka­cyj­ne wyzwa­nie języ­ko­we zmu­si­ło mnie, żeby przy­siąść do Duolin­go. Co praw­da nie­miec­kie­go uczy­łam się nie­wie­le, a nor­we­skie­go ostat­nio wca­le, ale za to z całych sił robi­łam ukra­iń­ski aż do koń­ca drzew­ka, prze­kra­cza­jąc dzien­ną “daw­kę”, któ­rą sobie wyzna­czy­łam. Kurs skoń­czy­łam w nie­dzie­lę, a w ponie­dzia­łek przy­je­chał tata moje­go narze­czo­ne­go i we wto­rek, kie­dy zosta­łam z nim sama w domu odwa­ży­łam się i zaczę­łam mówić. I mówię komu­ni­ka­tyw­nie, wię­cej niż 2 zda­nia na raz jak dotąd, nor­mal­nie roz­ma­wiam — oczy­wi­ście robię błę­dy gra­ma­tycz­ne i bra­ku­je mi słów, ale już się nie wsty­dzę tak jak wcze­śniej. Jeśli moż­na to zali­czyć do “nowej umie­jęt­no­ści” to w tym i przy­szłym tygo­dniu będę na pew­no spo­ro uży­wa­ła języ­ka ukra­iń­skie­go, jak nigdy wcze­śniej, bo na ślub przy­je­dzie jesz­cze tro­chę gości z Ukra­iny :) Nie mogę się docze­kać. Jestem z sie­bie bar­dzo dum­na, bo uczę się od maja 2014, ale pół roku temu, zanim powstał ukra­iń­ski kurs na duolin­go, nie potra­fi­łam powie­dzieć za wie­le. Jest róż­ni­ca, i to kolo­sal­na, bo do tej pory uży­wa­łam ukra­iń­skie­go bar­dziej bier­nie: czy­ta­nie, słu­cha­nie, cza­sem pisa­nie. Oczy­wi­ście uczy­łam się też z innych źró­deł, słu­cha­łam radia, ale Duolin­go było moim głów­nym “pod­ręcz­ni­kiem”. Dzię­ki za kopa moty­wa­cyj­ne­go :) Było już bli­sko do mety, jak tra­fi­łam na Two­je wyzwa­nie, ale kop się przy­dał. Pozdro­wie­nia :D

    • Myślę, że ślub jest już wystar­cza­ją­cym wyzwa­niem. ;D
      Jest mi bar­dzo miło, że to wyzwa­nie, aż tak Cię zmo­ty­wo­wa­ło, ja sama nie jestem chy­ba tak zmo­ty­wo­wa­na, cho­ciaż powiem Ci, że to, co napi­sa­łaś zro­bi­ło na mnie wra­że­nie i też się wezmę w garść!
      Ślę uści­ski i życzę super wese­la i ślu­bu z Two­ich snów! ;)

      • Dzię­ku­ję :) Sko­ro uda­ło mi się Cie­bie rów­nież zmo­ty­wo­wać, to pozwo­lę sobie pole­cić jesz­cze moje tek­sty o nauce języ­ków, cho­ciaż przy­pusz­czam, że sie­dzisz w tema­cie i wiesz, jak się uczyć:
        http://pyszczucha.blogspot.com/search/label/j%C4%99zyki%20obce

        Zamie­rzam to jesz­cze uzu­peł­nić o tekst o fran­cu­skim. :) Jestem taka, że chcia­ła­bym robić milion rze­czy w tym samym cza­sie i nie zawsze wycho­dzi — widzę, że masz podob­nie, np. wyglą­da jak­byś wyrzu­ca­ła sobie, że pod­czas See Blog­gers zanie­dba­łaś Duolin­go. Mia­łam ten pro­blem, jak uży­wa­łam Habi­tRPG (znasz?), że cza­sem jakaś zmia­na pla­nów powo­do­wa­ła, że moja codzien­na chec­kli­sta pozo­sta­wa­ła nie­ru­szo­na i cią­gle umie­ra­łam (w grze ofc). A nie zasłu­gi­wa­łam na to, bo np. cięż­ko pra­co­wa­łam cały dzień i nie weszłam nawet na Habi­tRPG, żeby coś odha­czać, bo byłam zbyt zmę­czo­na…

        Zmie­rzam do tego, że nie war­to być dla sie­bie ani zbyt pobłaż­li­wym, ani zbyt suro­wym. Two­je wyzwa­nie (w związ­ku ze zbli­ża­ją­cym się ślu­bem i podró­żą poślub­ną i bra­kiem cza­su teraz) zin­ter­pre­to­wa­łam tak, że nie ma kolo­ro­wa­nia na czer­wo­no, tyl­ko — jak zbio­rę 30 zie­lo­nych kwa­dra­tów, to dam sobie jakąś nagro­dę (jesz­cze co praw­da nie wiem co to będzie) — i pozwo­li­łam sobie zdo­by­wać wię­cej niż jeden kwa­drat dzien­nie. Pew­nie to, co chcę zro­bić prze­cią­gnie się do wrze­śnia, a nawet do jesie­ni, ale to nie szko­dzi.

        • Nie zna­łam stro­ny Habit RPG, ale wysła­łam go już chło­pa­ko­wi, może gra w życie zmo­ty­wu­je go do zor­ga­ni­zo­wa­nia sie­bie. ;p Naj­faj­niej­sze chy­ba w roz­wo­ju oso­bi­stym jest wła­śnie to, że każ­dy może to robić na swój spo­sób, w swo­im tem­pie i cie­szyć się z rezultatów.Ważne, że w ogó­le świa­do­mie podej­mu­je­my decy­zję o tym, że coś będzie­my robić. :)