Ale masz szczęście, że mieszkasz w Polsce.

 

Czy czu­jesz, że uro­dzi­łeś się we wła­ści­wym miej­scu i o wła­ści­wym cza­sie? Bo ja owszem. Nigdy nie byłam aż tak zado­wo­lo­na z miej­sca, w któ­rym miesz­kam, jem, pła­czę, śmie­ję się, żyję. Wcze­śniej czę­sto narze­ka­łam na to, że nie uro­dzi­łam się w jakimś kra­ju, gdzie jest cią­gle cie­pło, w któ­rym mia­ła­bym zapew­nio­ne pod­sta­wy socjal­ne albo w takim, z mądrzej­szym sys­te­mem kształ­ce­nia i tak dalej… Teraz czu­ję, że Pol­ska, to mój zło­ty śro­dek.

 

Pew­nie sły­sza­łeś kie­dyś, o tym, że w bar­dziej roz­wi­nię­tych kra­jach ludzie są indy­wi­du­ali­sta­mi. Ja doświad­czy­łam tego cho­ciaż­by przy kon­tak­tach z naszy­mi zachod­ni­mi sąsia­da­mi. Nie­raz oso­by wyjeż­dża­ją­ce do Nie­miec na Era­smu­sa opo­wia­da­ły mi, że bar­dzo cięż­ko było im zawrzeć nowe przy­jaź­nie z tam­tej­szy­mi stu­den­ta­mi. Każ­dy przy­cho­dził na zaję­cia i patrzył tyl­ko na sie­bie. Chło­pak z Nie­miec, z któ­rym w zeszłym roku spo­ty­ka­łam się na tan­de­mach języ­ko­wych, uwa­żał, że nic nie robi się bez­in­te­re­sow­nie i że nawet jeśli ja poma­gam mu prze­tłu­ma­czyć arty­kuł i mówię, że nic za to nie chcę, to tyl­ko tak gadam. Jeśli jed­no spo­tka­nie roz­ma­wia­li­śmy cały czas po pol­sku, to na następ­nym musie­li­śmy mówić tyl­ko po nie­miec­ku, no bo prze­cież musi być po rów­no, spra­wie­dli­wie. A mi to było obo­jęt­ne. Dla nie­go te spo­tka­nia to był czy­sty biz­nes. Ja szko­lę nie­miec­ki, on pol­ski. Koniec. Wysy­łał mi nawet pro­po­no­wa­ne tema­ty roz­mów, co bar­dzo mnie bawi­ło. Rze­czo­wy chło­pak. :) Teraz nie mamy kon­tak­tu, bo nie ma w tym inte­re­su. Miło wspo­mi­nam roz­mo­wę, w któ­rej dowie­dzia­łam się, że Pola­cy to bar­dzo szcze­ry i otwar­ty naród. Podob­no nic nie uda­je­my. Kie­dy nie chce nam się cze­goś zro­bić, to otwar­cie to mówi­my, nie mamy potrze­by poka­zy­wa­nia przed inny­mi, że cią­gle pra­cu­je­my, dzia­ła­my i goni­my za suk­ce­sem. Wyda­je mi się, że chciał mi powie­dzieć, że jadąc do Pol­ski spo­dzie­wał się zoba­czyć tyl­ko mały graj­do­łek, nato­miast Kato­wi­ce bar­dzo mu się spodo­ba­ły, widział ile się tutaj zmie­nia, budu­je i dzie­je.

 

Znasz stro­nę interpals.net? To faj­ne miej­sce w sie­ci, cho­ciaż życie tam nie­co uci­chło po roz­wo­ju Face­bo­oka. Przy zakła­da­niu kon­ta zazna­czasz, któ­re języ­ki znasz, a któ­rych chciał­byś się uczyć. Ludzie piszą ze sobą ćwi­cząc umie­jęt­no­ści języ­ko­we i pozna­jąc nowe kul­tu­ry. Super. Pew­ne­go razu wia­do­mość wysłał mi Rosja­nin Ser­gey. Uwiel­biał pisać o poli­ty­ce i żalił się, że nie rozu­mie, dla­cze­go Putin wygry­wa wciąż wybo­ry, sko­ro żaden z jego zna­jo­mych na nie­go nie gło­so­wał. Współ­czuł mi, że mój kraj jest w Unii Euro­pej­skiej. Kie­dy mu opo­wie­dzia­łam ile zmian doko­na­ło się w Pol­sce od wej­ścia do Unii, ile pro­jek­tów wciąż się roz­wi­ja, był w szo­ku!

 

 

Na stro­nie couchsurfing.org napi­sał kie­dyś do mnie pewien Fili­piń­czyk, któ­ry chciał odwie­dzić Pol­skę. Pisał, że Euro­pa jest tak strasz­nie dro­ga i czy u nas jest podob­nie. Opi­sa­łam mu ceny poszcze­gól­nych pro­duk­tów, powie­dzia­łam, że jest taniej, niż w Euro­pie Zachod­niej, ale on stwier­dził, że i tak jest bar­dzo dro­go i musiał prze­ło­żyć swo­ją wizy­tę. Zdzi­wi­ło mnie to. Pomy­śla­łam o tym, jakie mam szczę­ście, że Kolo­seum, wie­ża Eif­fla czy La Sagra­da Fami­lia, są odda­lo­ne zale­d­wie o parę godzin dro­gi ode mnie.

 

Cie­szę się, że miesz­kam w moim zło­tym środ­ku. Że nie uro­dzi­łam się na zachód od Pol­ski, gdzie war­to­ści takie jak rodzi­na, miłość i przy­jaźń tra­cą na zna­cze­niu. Cie­szę się, że nie uro­dzi­łam się na wschód od Pol­ski, gdzie czę­sto rodzi­na, miłość i przy­jaźń, to jedy­ne szczę­ście jakie spo­ty­ka czło­wie­ka. Żyję w zło­tym środ­ku, bo mam wra­że­nie, że świat na lewo i pra­wo ode mnie to świat skraj­no­ści. Od Nie­miec, kra­ju indy­wi­du­ali­stów przez Szwe­cję, w któ­rej seks i miłość już daw­no nie śpią w jed­nym łóż­ku. Po Szwaj­ca­rię, w któ­rej ponoć naj­ład­niej­sze są Polki, bo eman­cy­pa­cja kobiet poszła tak dale­ko do przo­du, że kobie­ty prze­sta­ły o sie­bie dbać, by męż­czyź­ni nie spo­glą­da­li na nie chci­wie. Aż po Sta­ny, gdzie mło­dy nasto­la­tek potra­fi wpaść do szko­ły i wystrze­lać pół swo­jej kla­sy, a jego mat­ka zje opa­ko­wa­nie po ket­chu­pie i dosta­nie 10 milio­nów odszko­do­wa­nia. No i przez Ukra­inę, Rosję, Chi­ny, Koreę Pół­noc­ną, Indie, czy Afry­kę, w któ­rych na pew­no nie chciał­byś się uro­dzić.

 

Lepiej w Pol­sce, w kra­ju w któ­rym mogę kupić sobie iPhone’a, szmin­kę Cha­nel i oku­la­ry Ray Ban, miesz­kać w dużym mie­ście, jeść łoso­sia z żura­wi­ną i nosić zło­te kol­czy­ki, a zara­zem napić się wód­ki ze zna­jo­my­mi, mieć domek przy lesie, roz­pa­lić ogni­sko, jeść chleb ze smal­cem, zadu­mać się patrząc w gwiaz­dy i w dodat­ku robić to wszyst­ko czu­jąc się bez­piecz­nie.

Ania

 

PS Pro­szę nie pisać mi, że uogól­niam i bla bla bla, bo czło­wiek uogól­nie­nia­mi myśli, ina­czej cięż­ko było­by mu zro­zu­mieć świat. Wiem, że inte­li­gent­ni czy­tel­ni­cy poj­mą sens tek­stu i jego prze­sła­nie, któ­re jest naj­waż­niej­sze. Wła­śnie takim czy­tel­ni­kom będę wdzięcz­na za udo­stęp­nia­nie tego wpi­su dalej :)

 

  • Seb

    Bzdu­ry! Pol­ska to też roz­wi­nię­ty, boga­ty kraj Zacho­du, w któ­rym jest tak samo, jak w innych kra­jach Zacho­du. I przede wszyst­kim, Pol­ska cały czas była roz­wi­nię­tym i przy­jem­nym kra­jem Zacho­du z reno­mą, dla­te­go wszy­scy o Pol­sce mają dobre mnie­ma­nie, a nie gada­nie, że spo­dzie­wa­li się badzie­wia, bo wła­śnie to była­by mega tra­ge­dia, gdy­by Pol­ska odsta­wa­ła od roz­wi­nię­tych kra­jów euro­pej­skich, któ­re są postrze­ga­ne bar­dzo pozy­tyw­nie.

  • Pingback: Blogowe podsumowanie roku 2015. - Blue Kangaroo()

  • Anto­ni Cyga­no­wicz

    nie zga­dzam się. dla mnie fakt uro­dze­nia się w Pol­sce to jakaś kara boska, być może za grze­chy wcze­śniej­sze­go wcie­le­nia. całe życie nie­udol­na nauka angiel­skie­go i szli­fo­wa­nia akcen­tu, któ­ry nigdy nie będzie ide­al­ny. naj­pierw pla­ny wyjaz­du do do UK, potem wyjazd, potem masa pro­ble­mów z języ­kiem i ogar­nię­ciem rze­czy­wi­sto­ści… dla­cze­go dopie­ro w wie­ku 25 lat wszyst­ko zaczy­na sta­wać się w mia­rę nor­mal­ne, sko­ro tyle ludzi ma to od uro­dze­nia. cho­dzi mi oczy­wi­ście o ludzi, któ­rzy nie muszą pla­no­wać uciecz­ki z kra­ju men­tal­ne­go pie­kła, bo uro­dzi­li się w cywi­li­zo­wa­nym kra­ju jak UK, USA czy Austra­lia.. moż­na powie­dzieć że zmar­no­wa­łem 24 lata w Pol­sce na to, żeby ją opu­ścić. doce­lo­wo oczy­wi­ście pla­nu­ję skoń­czyć żywot w San Fran­ci­sco albo Perth albo Syd­ney. UK to stan przej­ścio­wy żeby nabyć doświad­cze­nia zawo­do­we­go i ogar­nąć język. Został­bym tu dłu­żej, gdy­by nie pogo­da i islam xD

    • O kur­de. Masz rację! Gdy­by­śmy się uro­dzi­li np. w Syrii zamiast w Pol­sce, to w Niem­czech cze­ka­li by na nas już z otwar­ty­mi ręko­ma! A tak to co? Musi­my cięż­ko pra­co­wać, żeby cokol­wiek osią­gnąć! To kara boska, że na 194 pań­stwa, nie licząc tych 10 nie­ofi­cjal­nych, my aku­rat tra­fi­li­śmy na tę okrop­ną Pol­skę! O ile życie było­by łatwiej­sze gdy­by­śmy się uro­dzi­li ze zło­tą łyż­ką w… A teraz to już na poważ­nie. Wstyd mi za ludzi takich jak Ty. Jestem Niem­cem i żyję w Pol­sce. Mam 24 lata, wycho­wa­łem się tutaj i jestem wdzięcz­ny za to co mam. Mogę wró­cić w każ­dej chwi­li, ale tego nie zro­bię, bo mam marze­nia, ambi­cje, i chcę coś zmie­nić. W sumie to jestem szczę­śli­wy, że wyje­cha­łeś. To przez takich pesy­mi­stów ten kraj kule­je. Kraj, któ­ry prze­szedł wie­le, i mimo licz­nych prze­szkód cią­gle sta­wał na nogi. Mogłeś się uro­dzić gdzieś w Azji i upra­wiać ryż, mogłeś uro­dzić się w Afry­ce jako albi­nos i zostać zabi­tym przez wła­sne ple­mię. Ale nie, uro­dzi­łeś się w kra­ju demo­kra­tycz­nym, gdzie szko­ła, choć nie ide­al­na, nie jest przy­wi­le­jem dla eli­ty, gdzie nie wal­czysz codzien­nie o prze­trwa­nie. Moż­na napraw­dę wie­le osią­gnąć jeśli się na to pra­cu­je, i w Pol­sce masz taką szan­są, nawet jeśli Two­im marze­niem jest wyjazd za gra­ni­cę. Nie jest łatwo, a fakt, że nie potra­fisz się porząd­nie nauczyć angiel­skie­go, to nie wina Pol­ski. To Two­ja wina. Nie wiem cze­mu zwra­ca­jąc się do Cie­bie zaczy­nam wiel­ką lite­rą. Może dla­te­go, że mnie w POLSCE nauczo­no kul­tu­ry dla innych. Znam masę ludzi któ­rzy poza szko­łą czy uczel­nią WE WŁASNYM zakre­sie uczą się języ­ków obcych i obec­nie świet­nie nimi wła­da­ją. Nie mówię o jed­nym języ­ku obcym, tyl­ko o kil­ku. A Ty masz tupet żeby innym zarzu­cać Two­ją nie­udol­ność? Nie roz­śmie­szaj mnie. Nawet na Anglię już narze­kasz. Napraw­dę cie­szę się, że wyje­cha­łeś, i szcze­rze, z całe­go ser­ca życzę Ci, żebyś jak naj­szyb­ciej miesz­kał w San Fran­ci­sco i wiódł dosta­nie życie. Osób któ­re tyl­ko chcą ale nic dla tego nie robią tutaj nie potrze­bu­je­my. To tyl­ko kolej­ne kło­dy w cią­głej, cięż­kiej dro­dze w górę. Ale mogę stwier­dzić, że w USA będziesz miał pro­ble­my. Wypo­wiedź o isla­mie suge­ru­je, że masz deli­kat­nie rasi­stow­skie podej­ście, no i jak­by Ci to powie­dzieć… Hmm… USA! Wake up! Uświa­do­mię Tobie jesz­cze jeden waż­ny fakt. Gdy­by Twoi rodzi­ce wyje­cha­li wte­dy do Austra­lii (i mia­ło­by to miej­sce wcze­śniej niż 9 mie­się­cy przed Two­imi naro­dzi­na­mi) to nawet nie miał­byś oka­zji żeby teraz pona­rze­kać. Two­ja zawiść jest nie­zdro­wa, i bar­dzo współ­czu­ję Two­im rodzi­com za brak sza­cun­ku i jakiej­kol­wiek wdzięcz­no­ści z Two­jej stro­ny. Powi­nie­neś być dum­ny, że mimo trud­no­ści dajesz sobie radę i cie­szyć się, że nie musia­łeś star­to­wać gdzieś w Korei. Mam do Cie­bie w związ­ku z tym jed­ną proś­bę, nie oczer­niaj Pol­ski za gra­ni­cą uogól­nia­jąc wszyst­ko na pod­sta­wie Two­je­go ach tak tra­gicz­ne­go losu. Są ludzie któ­rzy chcą zro­bić coś dobre­go, a Ty jesteś drwa­lem któ­ry rzu­ca im kło­dy pod nogi. Jeśli tak bar­dzo Ci wstyd, to zwy­czaj­nie nie przy­zna­waj się, że jesteś z Pol­ski. Tym możesz zro­bić dla nas coś poży­tecz­ne­go. Przy­naj­mniej nie będzie­my musie­li się za Cie­bie wsty­dzić.

      • Anto­ni Cyga­no­wicz

        Kraj, któ­ry prze­szedł wie­le, i mimo licz­nych prze­szkód cią­gle sta­wał na nogi.” No nie bar­dzo. Oczy­wi­ście, nie poda­łeś żad­nej zale­ty Pol­ski, poza tym, że kie­dyś ktoś tam za nią wal­czył. Ani nie Ty, ani nikt z Two­jej rodzi­ny. Po pro­stu ktoś. To było tak daw­no, że jeśli ktoś jesz­cze mówi, że Pol­ska jest wspa­nia­ła bo nasi “dziad­ko­wie” za nią wal­czy­li, jakoś do mnie nie prze­ma­wia. Bądź­my reali­sta­mi i oce­niaj­my to co jest teraz, a nie to, co było 100 lat temu. I co z tego, że wal­czy­li, sko­ro teraz nie jeste­śmy świa­to­wym impe­rium, a spo­łe­czeń­stwo jed­nym z naj­bar­dziej zaścian­ko­wym na zie­mi. W dodat­ku wygra­na pisu nie świad­czy zbyt dobrze o tej hoło­cie.

        Gdy­by­śmy się uro­dzi­li np. w Syrii zamiast w Pol­sce,…”
        “Mogłeś się uro­dzić gdzieś w Azji i upra­wiać ryż,…”
        Wiem. Mogłem się uro­dzić gorzej. Ale ja pisa­łem na temat tego, że mogłem rów­nież lepiej.

        Mam do Cie­bie w związ­ku z tym jed­ną proś­bę, nie oczer­niaj Pol­ski za gra­ni­cą.”
        Nie oczer­niam :) W zasa­dzie to nawet tego nie ukry­wam, jeśli ktoś się pyta o moje pocho­dze­nie. Ale nie lubię o tym roz­ma­wiać. Nie umiem powie­dzieć o Pol­sce nicze­go dobre­go, poza tym, że mamy wspa­nia­łą pogo­dę w lecie. A gdy nie moż­na powie­dzieć nicze­go dobre­go, to lepiej nie mówić w ogó­le. Jedy­nie Inter­net jest miej­scem gdzie moż­na ano­ni­mo­wo i przede wszyst­kim szcze­rze wylać żale. Bez uda­wa­nia, że Pol­ska jest zaje­bi­sta..
        pozdra­wiam :)

      • Seb

        Pol­ska jest kra­jem tak samo roz­wi­nię­tym, jak inne kra­je Zacho­du i jest kra­jem, któ­rym jakoś prze­sad­nie ucier­piał, dla­te­go z powo­du zanie­dbań, któ­rych nie ma, nie ma zbyt wiel­kiej ilo­ści ludzi, któ­rzy by urą­ga­li Pol­sce. Taka Pol­ska nie mia­ła­by total­nie żad­ne­go sen­su.

    • Za wzglę­du na wul­ga­ry­zmy i obra­ża­nie innych ludzi usu­nę­łam komen­tarz, w któ­rym odpo­wia­da­łeś SC.
      A tak swo­ją dro­gą, to ja też nie rozu­miem, co dla Cie­bie zna­czy “nor­mal­ne pań­stwo”, bo tyl­ko nie­wiel­ki pro­cent ludzi na świe­cie żyje na wyso­kim pozio­mie. Nor­mal­nie według sta­ty­styk to raczej bied­nie, więc życzę wię­cej poko­ry i wdzięcz­no­ści. ;)

    • Seb

      Dzię­ki Bogu wszyst­ko, co tu mówisz, jest głu­pim kłam­stwem. Pol­ska nale­ży wła­śnie do tych nor­mal­nych kra­jów zachod­nich, bo Pol­ska tra­fi­ła do Zacho­du po II woj­nie świa­to­wej, co zapo­bie­gło potwor­nym tra­ge­diom. W innym wypad­ku, two­je stwie­dze­nia mia­ły­by sens.

  • Pingback: Co pozytywnego powiedzieć o Polsce za granicą. - Blue Kangaroo()

  • Karo­li­na

    Dałaś mi do myśle­nia, bo ja od zawsze chcia­łam stąd jak naj­szyb­ciej wyje­chać. Mimo że i u nas powo­li zaczy­na­my być indy­wi­du­ali­sta­mi to jed­nak dopie­ro mówiąc po pol­sku czu­ję, że poka­zu­ję swój praw­dzi­wy cha­rak­ter. Gdy nawi­jam po angiel­sku czu­ję jak­bym powta­rza­ła usły­sza­ne gdzies wcze­śniej zda­nia (że niby popraw­ne gra­ma­tycz­nie) i nie mówię tego co napraw­de chcia­ła­bym powie­dzieć.
    Lubię uczyć się języ­ków i cza­sem tyl­ko narze­kam, że nie uro­dzi­łam się w kra­ju anglo­ję­zycz­nym, bo by łatwiej było.
    Nasz język jest pięk­ny, napraw­dę. Jeśli mam mówić w jed­nym to chcę tyl­ko po pol­sku! <3

    • Mam to samo, tyl­ko że z nie­miec­kim. Podob­no uży­wa­jąc inne­go języ­ka mamy inną oso­bo­wość. :)

    • Seb

      Pola­cy cały czas są indy­wi­du­ali­sta­mi, bo Pol­ska jest w takim samym stop­niu roz­wi­nię­ta, co inne kra­je Zacho­du.

    • Seb

      To jest kula­we myśle­nie. Mogę uży­wać róż­nych języ­ków i cały czas jestem sobą. Gawo­rze­nie w języ­ku z kra­ju, w któ­rym się uro­dzi­ło, jest tyl­ko przy­zwy­cza­je­niem i koniecz­no­ścią, ale nie trak­tu­ję tego tak sen­ty­men­tal­nie.

  • Dobry tekst! Ostat­nio też zaczę­łam tak myśleć. Na począt­ku myśla­łam, że to przez to, że wyje­cha­łam i to takie maru­dze­nie w sty­lu “wszę­dzie dobrze, gdzie nas nie ma”, ale jed­nak to nie było to. Pol­ska to cał­kiem faj­ny kraj, nie tyl­ko z dużą ilo­ścią wad, ale rów­nież zalet. Doceń­my to co mamy i jaki­mi ludź­mi jeste­śmy, bo jest dużo lepiej niż nam się wyda­je.
    Pozdra­wiam:)

    • Faj­nie, że potwier­dza­ją to nawet oso­by miesz­ka­ją­ce za gra­ni­cą. :)

  • bar­dzo faj­nie to uję­łaś, niby Pola­cy narzekają,ale w sumie nie jest aż tak źle

    • Seb

      Pola­cy chwa­lą i wszy­scy wie­dzą, że jest dobrze, bo jest roz­wi­nię­tym kra­jem Zacho­du, dla­te­go nie powsta­ły ste­reo­ty­py, któ­re mia­ły­by szko­dzić wize­run­ko­wi Pola­ka.

  • Ania, bar­dzo pięk­nie to opi­sa­łaś, a wiedz, że mnie cięż­ko ruszyć, bo patrio­tyzm we mnie głę­bo­ko gdzieś zagrze­ba­ny… Od 4,5 roku miesz­kam w UK i choć ten kraj wie­le mnie nauczył, wciąż cią­gnie mnie do Pol­ski, do sie­bie. To tam chcia­ła­bym zbu­do­wać DOM. I nawet nie wiesz, jak się iry­tu­ję, gdy cią­gle sły­szę “ale po co ty chcesz wra­cać, tu nic nie ma”, mat­ko!

    • To super, że chcesz wró­cić :) Powiedz zna­jo­mym, że inter­net jest wszę­dzie, blo­ga z Pol­ski też moż­na pro­wa­dzić ;p

  • Uda­ło mi się w życiu miesz­kać przez krót­szy lub dłuż­szy czas w kil­ku miej­scach na świe­cie. W USA, Tur­cji, w Nor­we­gii i w Niem­czech. Total­nie inne świa­ty. Każ­dy z osob­na. W każ­dym mnó­stwo pięk­na, a jed­no­cze­śnie tego cze­go nie moż­na znieść, bo prze­cież w Pol­sce jest ina­czej. Zako­rze­nie­nie ma duże zna­cze­nie w postrze­ga­niu miej­sca zamiesz­ka­nia. Wię­zy rodzin­ne, zna­jo­mi. Naj­bar­dziej na Pol­skę narze­ka­ją Ci, któ­rzy nie wychy­li­li z niej swo­je­go nosa i nie wie­dzą jak jest gdzie indziej. :)

    • Napraw­dę, bar­dzo mądre sło­wa! Jest w tym dużo praw­dy :) Tak jak ludzie mają wady i zale­ty i nikt nie jest ide­al­ny, tak kra­je — two­rzo­ne przez ludzi nie są ide­al­ne :)

  • Basia

    świet­ny tekst !!! w życiu nie myśla­łam tymi kate­go­ria­mi choć nigdy też nie narze­ka­łam na nasz kraj :))

  • Ana

    Jak bar­dzo się z Tobą zga­dzam! Są rze­czy, któ­re dener­wu­ją, ale każ­dy kraj na świe­cie ma takie kwe­stie. Nie wyobra­żam sobie życia poza Pol­ską — wyje­chać, pozwie­dzać, poznać, może popra­co­wać, pomiesz­kać — chęt­nie, ale nigdy na sta­łe. Tu jest mi dobrze. Tu jesz­cze jest ten zło­ty śro­dek. Tu jesz­cze życie nie pędzi tak na łeb, na szy­ję. Tu jesz­cze liczą się napraw­dę waż­ne war­to­ści i ich waga jest taka, jaka być powin­na.

    • Seb

      Z Pol­ski się nie wyjeż­dża, bo tu jest boga­ty, roz­wi­nię­ty kraj Zacho­du, tyl­ko że sło­wiań­ski. Tu życie pędzi na łeb, na szy­ję, ale w pozy­tyw­nym tych słów zna­cze­niu.

  • Cał­ko­wi­cie się z Tobą zga­dzam, ja tam się cie­szę, że miesz­kam w takim a nie innym zakąt­ku świa­ta :)
    I dzię­ki za uświa­do­mie­nie tych wszyst­kich plu­sów, faj­nie że zwra­casz na to uwa­gę :)

    • Gosiu, na pew­no sama zauwa­żysz ich jesz­cze dużo, dużo wię­cej :)

  • XO

    Widzę, że ktoś tu nie akcep­tu­je nie­wy­god­nych komen­ta­rzy… Szko­da słów. Typo­wa pusta blo­ger­ka.

  • Dla­te­go tak war­to podró­żo­wać ;) Myślę, że wte­dy moż­na o wie­le bar­dziej doce­nić to, co się ma. Taką Pol­skę na przy­kład, peł­ną pięk­na i wad.

    • Seb

      Pol­ska jest bar­dziej peł­na zalet, jak to mają kra­je Zacho­du, któ­rym Pol­ska jest.

  • A ja bym chcia­ła miesz­kać w innym miej­scu. Duże mia­sto to jed­nak zupeł­nie inne moż­li­wo­ści. Małe też ma swo­je plu­sy, ale… Wszy­scy, wszyst­ko o Tobie wie­dzą jak jesz­cze rodzi­ce w jakiejś publicz­nej insty­tu­cji pra­cu­ją. Pro­ble­mem dla mnie jest tyl­ko fakt, że nie chce aby im bylo przy­kro z powo­du tego, że inni o mnie źle mówią. Brak tej swo­bo­dy. Roz­wój w takim mie­ście też jest trud­ny, choć nie w każ­dym. Tro­chę to spły­ci­łam. Roz­ma­wia­jąc ze zna­jo­my­mi wzglę­dem moż­li­wo­ści, rela­cji pie­nią­dza to jed­nak tak, uwa­żam, że Pol­ska za faj­na nie jest. Roz­ma­wia­jąc jed­nak nagle o rela­cjach mie­dzy ludź­mi czło­wiek doce­nia, że jest w Pol­sce i mimo wszyst­ko nie musi sie­dzieć tyl­ko sam we wła­snym sosie a ma zna­jo­mych, bez­in­te­re­sow­nych zna­jo­mych. :)

    • W sumie w Pol­sce też możesz wypro­wa­dzić się do duże­go mia­sta :) Ja kie­dyś chcia­ła­bym popró­bo­wać życia w róż­nych mia­stach na świe­cie, ale to z chę­ci jego pozna­nia, a nie ” bo tu jest źle”. I na pew­no nie na sta­łe :)

  • Vero nike

    W peł­ni się zga­dzam. O por­ta­lu sły­sza­łam, a i sama chcia­łam z nie­go sko­rzy­stać. Szko­da tyl­ko, że jestem strasz­nie nie­śmia­ła. Mam nadzie­ję, że to się wkrót­ce zmie­ni, bo ina­czej będzie mi cięż­ko w życiu. Może jakieś rady doty­czą­ce tego, jak bar­dziej otwo­rzyć się na ludzi?

    I wca­le nie twier­dzę, że cokol­wiek uogól­ni­łaś (żeby nie było!) :)

  • Tra­fi­łaś w sed­no. Od kie­dy poszłam na stu­dia, jesz­cze bar­dziej doce­niam miesz­ka­nie w Pol­sce. Tak, jest tu masa papier­ko­lo­gii jeśli chcesz ruszyć jaki­kol­wiek biz­nes, ale z dru­giej stro­ny wol­no Ci bar­dzo dużo.

  • Pawel Kanc­lerz

    Kolej­ny Twoj dosko­na­ly tekst. I cal­ko­wi­cie sie z Toba zga­dzam, tez uwa­zam, iz mam szcze­scie, ze wla­snie tutaj sie uro­dzi­lem i miesz­kam :)

    • Bar­dzo, bar­dzo mi miło! Faj­nie, że jest tyle osób, któ­re mają podob­ne zda­nie, jed­nak nie jest takź­le jak myśla­łam :)

  • XO

    Jesteś orien­ta­cji homo­sek­su­al­nej — ciesz się, że żyjesz w Pol­sce! Prze­cież tutaj jest cudow­nie, nie musisz bać się wycho­dzić na uli­cę, możesz ubie­rać się jak tyl­ko pra­gniesz! Ciesz się, bo nawet jeśli two­ja part­ner­ka tra­fi do szpi­ta­la, to bez pro­ble­mu powie­dzą ci co jej dole­ga! Ciesz się z wszyst­kie­go, szcze­gól­nie z pro­ble­mu, czy wystar­czy do pierw­sze­go, ciesz się, że haru­jesz jak wół cały mie­siąc, a i tak nie możesz sobie kupić tego, co pra­gniesz — w koń­cu po odli­cze­niu wszyst­kich opłat, pie­nię­dzy na jedze­nie, led­wo star­cza na przy­jem­no­ści. A nie daj Boże zacho­ru­jesz! Gdy prze­pi­szą ci leki, musisz szu­kać ban­ku, któ­ry udzie­li kre­dy­tu z niskim opro­cen­to­wa­niem, byś mógł zre­ali­zo­wać recep­tę i bez pro­ble­mu póź­niej spła­cić kre­dyt! Jest cudow­nie! Pozdra­wiam.
    P. S. Prze­cin­ki w nie­wła­ści­wych, miej­scach

  • Zno­wu to zro­bi­łaś! Zno­wu weszłaś do mojej gło­wy czy ser­ca i napi­sa­łaś dokład­nie to co myślę i czu­ję :) Świet­ny fil­mik pro­mu­ją­cy Pol­skę! I dzię­ki że przy­po­mnia­łaś mi o moim kon­cie na inter­pal­sie bo daw­no mnie tam nie było a kie­dyś korzy­sta­łam czę­sto :D

    • Faj­nie, bo sta­ram się przy­cią­gać do sie­bie oso­by, któ­re myślą podob­nie jak ja :) Nie wiem, jak tam inter­pals teraz żyje, ale może da się z nie­go korzy­stać :)

  • Lubię taki punkt widze­nia. Dobrze być świa­do­mym tego, co jest nie tak, ale nie moż­na żyć samym jadem. Zresz­tą ludzie mówią “źle jest”, a mówią to w cie­płych domach, po obie­dzie, w dro­dze od pła­skie­go tele­wi­zo­ra do iPhone’a.

    • Wła­śnie! Te oso­by są w mniej­szo­ści w porów­nia­niu do całe­go świa­ta. W mniej­szo­ści, któ­ra może pozwo­lić sobie na taki luk­sus…

  • Jak miło prze­czy­tać taką opi­nię o Pol­sce, bez narze­ka­nia i z ser­ca ;) Żeby doce­nić miej­sce z któ­re­go pocho­dzi­my, musi­my zetknąć się z obcą kul­tu­rą i zwy­cza­ja­mi. Cza­sa­mi nie jest tak pięk­nie jak sobie nama­lo­wa­li­śmy w wyobraź­ni.

    • Porów­nu­jąc z więk­szo­ścią ludzi miesz­ka­ją­cą na wschód i na połu­dnie od nas, to jeste­śmy boga­cza­mi ;d

  • Super tekst, zga­dzam się z Tobą! Tak napraw­dę to każ­dy kraj ma wady i zale­ty, a dla narze­ka­ją­ce­go Pola­ka nigdzie nie będzie ide­al­nie :D

    • Amen!

    • Seb

      Polak nie jest mal­kon­ten­tem. Nie ma takie­go ste­reo­ty­pu, bo Pol­ska to roz­wi­nię­ty, boga­ty kraj Zacho­du, więc Pola­cy wycho­do­wa­li w sobie pozy­tyw­ne cechy.

  • Bar­dzo dobry tekst!

    Sama widzę za gra­ni­ca­mi nasze­go kra­ju wie­le cech, wie­le rze­czy, któ­rych mi tutaj bra­ku­je i za któ­ry­mi tro­chę tęsk­nię, ale… grunt to patrzeć cało­ścio­wo, a nie wyryw­ka­mi. Wte­dy może oka­zać się, że po pod­su­mo­wa­niu bilan­su zysków i strat Pol­ska jest dla nas cał­kiem opty­mal­nym miej­scem do życia i roz­wo­ju. I może nawet nie bez powo­du się tu uro­dzi­li­śmy :)

    • Jest dla nas opty­mal­nym miej­scem do roz­wo­ju, bo się tu uro­dzi­li­śmy i jeste­śmy do niej przy­zwy­cza­je­ni. Po każ­dym dłuż­szym poby­cie za gra­ni­cą znaj­du­ję bar­dzo dużo rze­czy, któ­rych mi w PL bra­ku­je. Ale tak, lubię swój kraj :-)

      p.s. @aniakania:disqus: nie­mniej — peł­ne zda­nie powin­no brzmieć — ale masz szczę­ście, że miesz­kasz w Pol­sce i uro­dzi­łeś się w kla­sie śred­niej :]

      • Cho­dzi Ci o to, że są jesz­cze bied­ni ludzie w Pol­sce, któ­rzy nie mają tak faj­nie? Coś w tym jest, ale moim zda­niem w Pol­sce i tak łatwiej jest wyjść z tej bie­dy niż w Afry­ce, Indiach, Chi­nach itd… Tam bar­dzo czę­sto gdzie się rodzisz, to zosta­jesz.

        • Coś w tym sty­lu. Gość z Pol­ski z małej wio­ski na wscho­dzie ma dużo gorzej niż gość z kla­sy śred­niej z Chin lub Indii :-)

        • Seb

          W innych kra­jach roz­wi­nię­tych też są bied­ni ludzie i to zja­wi­sko zawsze będzie ist­nia­ło.

      • Seb

        W Pol­sce nie­wie­le bra­ku­je, jeśli cho­dzi o rze­czy dowo­dzą­ce wyso­kie­go pozio­mu roz­wo­ju. Bo Pol­ska jest boga­tym kra­jem Zacho­du.

    • Myślisz, że to prze­zna­cze­nie? W sumie ja też nie wie­rzę w przy­pad­ki, ale nigdy nie się­ga­łam, aż tak dale­ko myśla­mi. Hmm…

      • Ja bym tu mówi­ła o kar­mie, nie prze­zna­cze­niu, choć róż­nie to sobie moż­na nazy­wać wedle swo­ich wie­rzeń :)

  • Ania

    Pięk­ne, mądre sło­wa!
    To, co ja bar­dzo cenię w Pol­sce i Pola­kach to poczu­cie humo­ru — mimo tego, że nie­któ­rzy twier­dzą, że mamy mało dystan­su do sie­bie, ja mam wra­że­nie, że więk­szość z nas ma go mnó­stwo :) I w sumie zauwa­ży­łam to, czy­ta­jąc skan­dy­naw­ską lite­ra­tu­rę, zasta­na­wia­łam się wte­dy “jak to jest moż­li­we, że żaden z boha­te­rów nie ma ani tro­chę poczu­cia humo­ru?”. Widocz­nie w nie­któ­rych kra­jach jest moż­li­we ;)
    Innym doświad­cze­niem, o któ­rym sobie przy­po­mi­nam było spo­tka­nie Taize w Rzy­mie. Ludzi było nie­sa­mo­wi­cie dużo i wła­ści­wie każ­dą podróż metrem odby­wa­ło się w ści­sku. I mia­łam wra­że­nie, że wśród sapią­cych i prze­wra­ca­ją­cych ocza­mi Rzy­mian i tury­stów róż­nych naro­do­wo­ści, tyl­ko Pola­cy żar­to­wa­li z tej sytu­acji (kto z Łodzi ten prze­ży­wa to na co dzień zresz­tą ;)). A jako dziec­ko mia­łam zna­jo­mych z Nie­miec i dałam im do “wpi­sa­nia się” pamięt­nik (taki zeszy­cik, gdzie każ­dy zapi­su­je jakiś wier­szyk albo życze­nia). Byli bar­dzo zdzi­wie­ni, dla­cze­go ludzie nie wpi­sy­wa­li się do nie­go po kolei, tyl­ko na dowol­nych kart­kach ;)

    • Roz­wa­li­łaś mnie tą histo­rią o zna­jo­mych z Nie­miec. Par­sk­nę­łam śmie­chem w ekran. TYPISCH! Nie sły­sza­łam o tym, że mamy takie poczu­cie humo­ru i o tym, że inne naro­dy mają mniej­sze. To dodat­ko­we punk­ty dla nas! ;)

    • Seb

      Pola­cy mają dużo dystan­su do sie­bie, Pol­skę i Pola­ków posą­dza się z góry o pozy­tyw­ne rze­czy, bo Pol­ska jest boga­tym, roz­wi­nię­tym kra­jem Zacho­du.

  • Gosia M

    Pięk­nie napi­sa­ne!!! wzru­szy­łam się