fbpx

Blogowa przeprowadzka zakończona!

Cześć! Witam Cię na nowej odsłonie bloga Blue Kangaroo. Powiem Ci, że ogromnie się cieszę, że nareszcie mogę podzielić się z Tobą nową witryną. Jestem bardzo podekscytowana i ciekawa tego, co o niej powiesz.

Możemy śmiało stwierdzić, że przez ostatnie tygodnie blog był na walizkach. Moim celem było jak najszybsze uporanie się z przeprowadzką, przez co zaniedbywałam bloggera. Pojawiało się mało tekstów. Nie chciałam dodawać tam nowych wpisów, skoro i tak się przenoszę. Z drugiej strony, nie chciałam byście o mnie zapomnieli. Teraz już wszystko powinno wrócić do normy. Mam mnóstwo energii do pisania, a w czasie tej małej przerwy wpadło mi do głowy wiele pomysłów na nowe, atrakcyjne dla Was treści. Przyznam Wam się, że im rzadziej pisałam, tym częściej zastanawiałam się nad tym blogiem. Miałam nawet moment  zwątpienia, ale nie trwał od dłużej niż dwa dni :) Teraz mam zapał do codziennego dodawania wpisów. Ciekawe czy uda mi się być tak regularną jak w trakcie wakacji, szczególnie, że muszę mieć też czas na studia, pracę licencjacką inne zainteresowania i życie! :) Damy radę prawda? A teraz mam dla Was parę wiadomości typu „ogłoszenia parafialne”.

 

Po pierwsze:

Kangur stracił jedno „o”. Nareszcie jest pełnoprawnym kangurem ;) Długo zastanawiałam się nad zmianą nazwy bloga. Jedni mi to odradzali, inni doradzali. Uznałam jednak, że posłucham głosu własnego serca (wiem, trochę patetycznie) i pozostanę przy starym, dobrym, niebieskim kangurze. Zawsze mi się ta nazwa podobała. Uważam, że jest zabawna, lekka, łatwo zapada w pamięć i nie powinno się jej traktować na serio. W pozostaniu przy tej nazwie upewniliście mnie Wy sami. Komentarze zaczynane słowami „Kangurku” czy „Niebieski Kangurku” naprawdę mnie rozczulają.:) Trochę było mi szkoda, że nie ma wolnej domeny bez myślnika, ale chyba dacie sobie jakoś radę i nie pomylicie się przy wpisywaniu? Pamiętajcie blue-kangaroo.pl! 

 

Po drugie:

Poza zmianą wyglądu bloga nie planuję raczej zmian tematycznych. Możliwe, że będę pisać więcej o studiowaniu i nauce, bo chciałabym mieć tutaj coś, co będzie wyróżniało ten blog, a zarazem mam nadzieję, że pisanie na ten temat, pozwoli mi wytrwać przy moich studiach.

 

blue kangaroo

 

Po trzecie:

Co się tyczy starego bloga, to zamierzam tam jeszcze przez pewien czas dodawać wpisy, by osoby, które wchodzą bezpośrednio przez adres strony, albo przez katalogi blogowe, zostały poinformowane o przenosinach. Będę tam dodawać tylko krótkie zajawki tekstów z podlinkowaniem do nowej witryny. Te bardziej popularne wpisy na starym blogu, na które jest sporo wejść z wyszukiwarek będą przekierowywane na nową stronę (o ile ogarnę jak to ustawić).

 

Po czwarte:

Zapewne zauważycie, że blog nie jest jeszcze do końca dopracowany. Wyobraźcie sobie, że dzisiaj, w dniu, w którym zobligowałam się przedstawić Wam nową stronę, zmieniłam całą wizję jej wyglądu. Ach te kobiece humorki! Dzisiaj również uznałam, że zmienię fonty we wszystkich tekstach, a to dużo ręcznej roboty, więc jeszcze trochę mi to zajmie. Nie w każdym wpisie udało mi się powiększyć zdjęcia, które zminiaturyzowały się przy przenosinach i będę to zmieniać na bieżąco. Do wszystkiego dochodzą problemy z importem komentarzy ze starego bloga na nowy. Pisałam już do obsługi Disqusa w tej sprawie, ale jeszcze mi nie odpisali. Ja po prostu nie mogłam się już doczekać! Dobrze, że nie jestem już perfekcjonistką, bo blue-kangaroo.pl zobaczylibyście za miesiąc.

 

Po piąte:

Czekam na Wasze opinie! Piszcie jak Wam się podoba nowy wygląd bloga, logo, układ. Jeśli macie jakieś sugestie, to powiedzcie mi to. Pamiętacie wpis o nie-blogerach? Chciałabym, żeby oni też się dzisiaj wypowiedzieli. To taki ważny dla mnie moment!

 

do następnego czytania!

Ania

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk