fbpx

Co byś zrobił, gdybyś został sam w mieście?

 

Gdyby wszystkie ulice opustoszały, gdyby w sklepach nie było ekspedientek, gdyby w urzędach nie było urzędników, w szkołach uczniów, w domach mieszkańców a na pksie żuli. Co byś wtedy zrobił?

 

Budzisz się rano, jest jeszcze cicho, jakoś dziwnie cicho. Wyglądasz przez okno i na drodze przed blokiem nie widzisz ani jednego samochodu. Właściwie to nie ma tam żywej duszy. Myślisz sobie: co jest cholera? Jeszcze raz sprawdzasz godzinę. 7:04. Zazwyczaj o tej porze chodnik przy klatce tętnił życiem. Sklepikarz z dołu wystawiał gazety przed kiosk, a facet w kapeluszu kupował jedną w biegu. Zimny wiatr wpada do pokoju. Po chodniku toczy się plastikowa reklamówka i zatrzymuje w miejscu, w którym jeszcze wczoraj stara kwiaciarka kłóciła się z jeszcze starszą sprzątaczką. Dziś już ich nie ma. Początkowo jesteś zdezorientowany, nie wiesz, co się dzieje. Wychodzisz na ulicę. Z każdym krokiem utwierdzasz się w przekonaniu, że miasto naprawdę jest puste. Początkowo nie wiesz, co masz robić, jak się zachować. Chociaż…

 

Może hasasz po ulicach i śpiewasz wesoło pod nosem. A co tam! Śpiewasz na głos, śpiewasz bardzo głośno. I tak nikt cię nie usłyszy, i tak nikt cię nie widzi! Możesz zrzucić społeczną maskę powagi i robić to, na co tylko masz ochotę! Bujasz się na huśtawce na ogromnym placu zabaw. Wiatr przeczesuje palcami Twoje włosy, jesteś wolny. Nie ma już żadnych ograniczeń. W sklepie wybierasz produkty, których nigdy wcześniej nie jadłeś. Odwiedzasz lokalne muzea albo sam włączasz  film w kinie. A nawet włanczasz. Obojętne i tak nikt cię nie ocenia! Ty wybierasz repertuar. W wesołym miasteczku jeździsz na wszystkich dostępnych karuzelach w nieskończoność. Zapętlasz ulubioną playlistę w lokalnym radio. Muzyka rozbrzmiewa w centrach handlowych i na dworcu kolejowym. W markecie jeździsz wózkiem po sklepie i tańczysz między alejkami. Wybierasz dla siebie ubrania, w których czujesz się dobrze. Nie myślisz już o tym, co powiedzą inni.

 

Nagle okazało się, że nie musisz już chodzić do pracy, której nie lubisz. Nie musisz chodzić na zajęcia, które cię nudzą. Nie uczęszczasz do szkoły. W końcu masz czas robić to, na co masz ochotę. Nikt nie widzi. Nikt nie krytykuje, nie ocenia. Nie gada na boku. Nie usłyszysz negatywnych komentarzy, nie zobaczysz nawet ironicznego uśmieszku. Nic. Nikt cię nie wyśmieje, nie najesz się wstydu. Nie masz już się czego bać. Przecież nie ma innych ludzi, jesteś tylko Ty i Twoje marzenie. No to co robisz?

 

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk