Co pozytywnego powiedzieć o Polsce za granicą.

 

- Whe­re are you from?

- From Poland.

- Aaa Poland! Vod­ka! Yes, yes!

- …

Przy­kre, że Pola­ków na świe­cie koja­rzy się głów­nie z piciem ogrom­nych ilo­ści alko­ho­lu, zło­dziej­stwem i wiecz­nym nie­za­do­wo­le­niem z życia. A jesz­cze bar­dziej przy­kro robi mi się, gdy sły­szę roda­ków, któ­rzy dodat­ko­wo utrwa­la­ją te prze­ko­na­nia. Do koń­ca nie wiem, jaki ma to cel. Będę bez­po­śred­nia i powiem szcze­rze. (Uwa­ga brzyd­kie sło­wo.) Nie sra się do wła­sne­go gniaz­da. Tak samo jak nie otwie­ra się kosme­ty­ków w skle­pie , tak samo jak nie je się koń­có­wek bana­na, tak samo nie sra się do wła­sne­go gniaz­da. Posta­na­wiam spraw­dzić, co Wujek Google radzi nam powie­dzieć na temat nasze­go kra­ju za gra­ni­cą.  Kli­kam w jeden z pierw­szych lin­ków pro­wa­dzą­cy na por­tal zapy­taj One­tu.

Pew­na szczę­śli­wa tęcza zapy­ta­ła:

 

co pozytywnego można powiedzieć o Polsce za granicą

 

Otrzy­ma­ła zale­d­wie 2 odpo­wie­dzi.

Odpo­wiedź pierw­sza “trzy magicz­ne sło­wa”.

co powiedziec o Polsce

Odpo­wiedź dru­ga “hehe stan­dar­do­wa”.

co powiedzieć o Polsce

 

I tak oto szczę­śli­wa tęcza nie otrzy­ma­ła żad­nej war­to­ścio­wej odpo­wie­dzi na swo­je pyta­nie i od kil­ku lat opi­su­jąc Pol­skę sto­su­je trzy magicz­ne sło­wach zamien­nie z wer­sją hehesz­ko­wą. Na powyż­sze pyta­nie nie zna­la­złam żad­nej przy­zwo­itej odpo­wie­dzi, więc posta­no­wi­łam stwo­rzyć wła­sną i mam nadzie­ję, że więk­szość osób wpi­su­ją­cych to pyta­nie w Google tra­fi wła­śnie tutaj.

 

Pomi­ja­jąc spo­ra­dycz­ne przy­pad­ki, zwy­kle bywa tak, że po pro­stu nie wie­my, co dobre­go mogli­by­śmy o naszym kra­ju powie­dzieć. W takim momen­cie miej­sce, w któ­rym żyje­my od uro­dze­nia wyda­je nam się tak obce, jak obca jest nam sybe­ryj­ska taj­ga. Bar­dzo chce­my powie­dzieć coś cie­ka­we­go, poka­zać kraj w jak naj­lep­szym świe­tle, ale wycho­dzi z tego coś w sty­lu:

 

- Eee no mamy pie­ro­oooogi i bigo­ooos. I w ogó­le to jest bar­dzo ład­nie­ee… i jest też Kra­kó­ó­ów.

 

Od cze­go zacząć roz­mo­wę?

Na 99% pro­cent Twój roz­mów­ca zna ste­reo­ty­py na temat Pol­ski i Pola­ków, a może nawet w nie wie­rzy, więc na począt­ku war­to by je oba­lić. Powie­dzieć, że ludzie są róż­ni w każ­dym kra­ju, ale to nie zna­czy, że w Pol­sce każ­dy chle­je na umór skra­dzio­ną sąsia­do­wi wód­kę, narze­ka­jąc przy tym na to, że ten kupu­je tanio­chę. War­to wspo­mnieć o tym, że nasz kraj jest nor­mal­nym pań­stwem podob­nym do tych z zacho­du. Nawet w Euro­pie ludzie myślą, że jeste­śmy zaco­fa­ni, że nie wie­my co to sklep, że każ­dy ma swo­je pole i w ten spo­sób hodu­je sobie poży­wie­nie. Sły­sza­łam już o tym, jak Pola­kom tłu­ma­czo­no, jak korzy­stać z prysz­ni­ca, jak robić zaku­py w skle­pie. Mojej przy­ja­ciół­ce Nor­weż­ka tłu­ma­czy­ła jak wyglą­da krze­sło obro­to­we! My wie­my, że Pol­ska to nie dzi­ka wio­ska, ale to nie zna­czy wca­le, że wszy­scy o tym wie­dzą.

 

By dowiedzieć się, jak pozytywnie mówić o Polsce w różnych aspektach kliknij w poniższe nagłówki. Najlepiej we wszystkie! Tam kryją się magiczne rzeczy.

 

Zwy­kle jed­nym z pierw­szych poru­sza­nych tema­tów doty­czą­cych kul­tu­ry dane­go kra­ju jest temat kuch­ni. Pew­nie dla­te­go, że tego aspek­tu każ­dy, nie waż­ne skąd pocho­dzi może napraw­dę dotknąć, zasma­ko­wać. Na począt­ku, opo­wiedz oczy­wi­ście o stan­dar­do­wych pol­skich potra­wach. Pie­ro­gach, barsz­czu z uszka­mi, bigo­sie i koniecz­nie o tym, co cha­rak­te­ry­stycz­ne­go moż­na zjeść w Two­jej miej­sco­wo­ści.

o Polsce

Po wymie­niu kil­ku stan­dar­do­wych potraw i mi w tym momen­cie koń­czy­ły się sło­wa, a prze­cież na tym nie koń­czy się kuch­nia pol­ska! Co moż­na nazwać typo­wym skład­ni­kiem kra­iny mle­kiem i mio­dem pły­ną­cej? No wła­śnie miód! Przy jego pomo­cy moż­na zmie­nić smak wie­lu dań. Kur­czak w mio­dzie, pie­czeń w mio­dzie, cia­sto mio­do­we, pier­nik w mio­dzie, polę­dwicz­ki w mio­dzie. Dodaj­my do tego jesz­cze alko­ho­le takie jak grza­ne piwo z mio­dem lub miód pit­ny.

Nie­gdyś na pol­skich sto­łach kró­lo­wa­ła dzi­czy­zna. Pol­ska szlach­ta nie obja­da­ła się jaki­miś tam kur­cza­ka­mi! Kacz­ką — już prę­dzej. Kacz­kę moż­na piec z jabł­ka­mi, typo­wy­mi dla pol­skiej kuch­ni. Nie ma co narze­kać, że w naszym kli­ma­cie nie rosną ana­na­sy i koko­sy. Pol­ska to jabł­ka, śliw­ki i grusz­ki. Wra­ca­jąc jesz­cze do dzi­czy­zny. Co praw­da dzi­siaj nie jemy jej prak­tycz­nie wca­le, ale nie moż­na zapo­mnieć, że zapi­sa­ła się ona na kar­tach bie­siad­nej histo­rii. Tak więc wspo­mnij­my o gula­szu z dzi­czy­zny, bażan­cie w sosie leśnym, fasze­ro­wa­nych prze­piór­kach, pie­cze­ni z sar­ny po wila­now­sku, pasz­te­cie z kró­li­ka, żeber­kach z dzi­ka i bit­kach z jele­nia.

Nie wycho­dząc z lasu opo­wiedz­my jesz­cze o grzy­bach. O kapu­ście z grzy­ba­mi, jajecz­ni­cy z kur­ka­mi, mary­no­wa­nych boro­wi­kach czy nawet sosie grzy­bo­wym. Dorzuć­my do tego dania z owo­ców leśnych, ziem­nia­ków, oscyp­ki, potra­wy mącz­no-jajecz­ne. Jest o czym opo­wia­dać! Gorzej z naucze­niem się nazw potraw w obcym języ­ku. Na temat rosną­cej popu­lar­no­ści pol­skich skład­ni­ków pisał tak­że Andrzej Tuchol­ski, u nie­go może­cie uzu­peł­nić swo­ją wie­dzę na ten temat. ;)

powiedzieć o Polsce

Kolej­nym aspek­tem, któ­ry czę­sto poru­sza się pod­czas takich roz­mów jest men­tal­ność naro­do­wa. Jak mówić o sobie w pozy­tyw­ny spo­sób?

Zacznij­my od tego, co pod­kre­śla wie­lu obco­kra­jow­ców. Jeste­śmy otwar­tym naro­dem w prze­ci­wień­stwie do indy­wi­du­ali­stów Euro­py zachod­niej myśli­my o innych, jeste­śmy empa­tycz­ni i pomoc­ni. Wiel­ka Orkie­stra Świą­tecz­nej Pomo­cy to prze­cież ewe­ne­ment na ska­lę świa­to­wą. Łącz­nie odda­li­śmy na jej rzecz już pra­wie 582 mln zło­tych! To zde­cy­do­wa­nie powód do dumy.

Pol­ska gościn­ność zna­na jest wśród wie­lu, cze­mu mie­li­by­śmy się nią nie szczy­cić? Dużo mówi się też o pra­co­wi­to­ści Pola­ków, lub o ich facho­wym wykształ­ce­niu. Oczy­wi­ście Pol­ska coraz bar­dziej upo­dab­nia się men­tal­nie do kra­jów zachod­nich, ale tak w porów­na­niu z nimi pozo­sta­je­my bar­dzo rodzin­ni. Wie­le pozy­tyw­nych cech naszych roda­ków zauwa­ża­my dopie­ro będąc za gra­ni­cą. Dużo zale­ży od tej per­spek­ty­wy, bo np. odwie­dza­jąc Wło­chy stwier­dzasz, że Pola­cy to świet­ni kie­row­cy, a zwie­dza­jąc Szwe­cję uznasz, że jeste­śmy rado­sną i towa­rzy­ską nacją.

Kolej­ną czę­sto poru­szo­ną pod­czas takich roz­mów kwe­stią są doko­na­nia oby­wa­te­li dane­go kra­ju. W takiej chwi­li pamię­ta­my o Koper­ni­ku i Marii Skło­dow­skiej Curie. Nie zapo­mi­na­my o Lechu Wałę­sie, Cho­pi­nie czy Janie Paw­le II. Na pew­no jesteś w sta­nie wymie­nić też pol­skich nobli­stów i naj­waż­niej­szych spor­tow­ców. Wte­dy możesz wejść na wyż­szy level i przed­sta­wić swo­je­mu roz­mów­cy kil­ka innych osób. Przy­kła­do­wo:

Ludwi­ga Zamen­hof­fa — twór­cę sztucz­ne­go języ­ka Espe­ran­to, któ­rym potra­fi posłu­gi­wać się 8 mln ludzi na świe­cie. Twój roz­mów­ca na pew­no o nim sły­szał, a może nawet zna espe­ran­to.

Prof. Zbi­gnie­wa Reli­gę — czło­wie­ka, któ­ry doko­nał pierw­sze­go prze­szcze­pu ser­ca w Pol­sce, zało­ży­cie­la Ślą­skie­go Cen­trum Cho­rób Ser­ca w Zabrzu, któ­re nale­ży do naj­lep­szych w Euro­pie. Foto­gra­fia wyko­na­na po wie­lo­go­dzin­nej ope­ra­cji prze­szcze­pu ser­ca weszła w skład 100 naj­waż­niej­szych foto­gra­fii w histo­rii świa­ta. (Poza tym wycho­dzi na to, że jeste­śmy cał­kiem dobrzy w prze­szcze­pach. To Polka doko­na­ła pierw­sze­go prze­szcze­pu twa­rzy w Sta­nach Zjed­no­czo­nych. W Gli­wi­cach doko­na­no pierw­sze­go na świe­cie zło­żo­ne­go prze­szcze­pu narzą­dów szyi. A niby od alko­ho­lu drżą ręce! Pff! )

Prof. Hen­ryk Skar­żyń­ski — twór­cę implan­tów i nie­in­wa­zyj­nej meto­dy lecze­nia głu­cho­ty u osób star­szych, a tak­że dzie­ci, któ­rą to uwa­ża się za jeden z naj­więk­szych wyna­laz­ków ostat­nich lat, ponie­waż ma uła­twić życie sta­rze­ją­ce­mu się spo­łe­czeń­stwu. Jest zało­ży­cie­lem Świa­to­we­go Cen­trum Słu­chu w Pol­sce, gdzie prze­pro­wa­dza się naj­wię­cej ope­ra­cji popra­wia­ją­cych słuch na świe­cie. Aż 70 dzien­nie.

Narze­ka­my na szkol­nic­two w kra­ju, tym­cza­sem mamy jed­nych z naj­zdol­niej­szych uczniów na świe­cie! Zaj­mu­je­my 5 miej­sce na tere­nie Euro­py w ran­kin­gu edu­ka­cyj­nym i 11 w świe­cie.

Gdy zaczę­łam poszu­ki­wa­nie infor­ma­cji do tego aka­pi­tu spo­dzie­wa­łam się, że w prze­cią­gu pół godzi­ny skoń­czę wpis. To zda­nie piszę po 2 godzi­nach. Tak się cie­szę, że zde­cy­do­wa­łam się napi­sać ten tekst, a zara­zem nie mogę się docze­kać, kie­dy odwie­dzę miej­sca, któ­re wła­śnie doda­łam do listy “do zoba­cze­nia”.

Ogól­nie przed obco­kra­jow­ce może­my pochwa­lić się naj­więk­szy­mi tere­na­mi zale­sio­ny­mi na kon­ty­nen­cie. Jeste­śmy płu­ca­mi Euro­py, lasy w Pol­sce obej­mu­ją aż 1/3 jej powierzch­ni. Dłu­go moż­na by opo­wia­dać o Par­kach Naro­do­wych w Pol­sce, więc przy­po­mnę Ci jesz­cze kil­ka innych miejsc, tak na wszel­ki wypa­dek. gdy­byś nagle stra­cił pamięć.;)

Zacznijmy może od doliny Chochołowskiej.

o polsce dolina chochołowskaźródło: shphotos.net

Zahaczmy o polską Prowansję na Warmii.

o Polsce źródło: turysyka.wp.pl

Zgubmy się w Puszczy Białowieskiej, ostatnim pierwotnym lesie, powstałym 10 tys. lat temu po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia.

o polsce puszczaźródło: polska.manifo.com

Nie zaśnijmy w Parku Ciemnego Nieba.

Naj­bliż­szy taki, znaj­du­je się w Izra­elu, więc jest się czym chwa­lić! Wyobraź­cie sobie, że jakieś 150 lat temu i wcze­śniej, każ­dy oby­wa­tel świa­ta obser­wo­wał takie nie­bo nocą. W dzi­siej­szych cza­sach to nie­moż­li­we!

o Polsce nieboźródło: gwiezdnebieszczady.pl

Taka tam, zorza w Polsce.

powiedziec o polsce. zorzajpgźródło: gwiezdnebieszczady.pl

Nadziwmy się krzywym lasem koło Gryfina.

o Polsce krzywyźródło: gazeta.pl

Rozkochajmy innych w Polsce.

o Polsce las

morskie-oko o Polsce

o polsceźródło: map4u.pl

Jeże­li chce­cie dowie­dzieć się cze­goś wię­cej na temat przy­ro­dy Pol­ski, zapy­taj­cie koniecz­nie Wuj­ka Google, on Was na pew­no prze­ko­na do jej pięk­na! Ja nie jestem w sta­nie umie­ścić tutaj wszyst­kich foto­gra­fii miejsc war­tych zoba­cze­nia. Pole­cam Wam też por­tal polska.pl pro­mu­ją­cy nasz kraj. Przy­go­tuj­cie sobie swo­je listy miejsc do odwie­dze­nia, bo dzi­siaj na pew­no je posze­rzy­cie!

Gdy już powiesz Kra­ków, powiesz też War­sza­wa, Wro­cław i Gdańsk. Potem zaglą­dasz na tę stro­nę i opo­wia­dasz o wszyst­kich obiek­tach znaj­du­ją­cych się w Pol­sce, a wpi­sa­nych na listę świa­to­we­go dzie­dzic­twa UNESCO. Jest ich aż 14, co pla­su­je nas w świa­to­wej czo­łów­ce! Jeże­li widzisz, że szy­ku­je się dłuż­sza roz­mo­wa, to możesz przed­sta­wić 50 miejsc w Pol­sce, któ­re trze­ba zoba­czyć. Nie wiem, jak im się uda­ło wygrze­bać tyle pere­łek, prze­cież w Pol­sce nic nie ma. ;) W tym punk­cie rów­nież nie jestem w sta­nie opo­wie­dzieć o wszyst­kich miej­scach, któ­re możesz pole­cić, ale podam kil­ka swo­ich typów.

Zamek w Niedzicy.

o polsce zamek dunajecŹródło: niedzica.pl

Zamek w Mosznej.

o polsce zamek w mosznej

Starówka w Zamościu.

o Polsce zamoscźródło: gazeta.pl

Piotrkowska w Łodzi.

o polsce lodz

Myślę, że po prze­czy­ta­niu tego tek­stu nikt już nie będzie miał pro­ble­mu z przed­sta­wie­niem Pol­ski w pozy­tyw­nym świe­tle. Co naj­wy­żej może skoń­czyć się na tym, że nie będzie­cie wie­dzie­li od cze­go zacząć! ;) Przy­go­to­wu­jąc ten wpis sama pozna­łam nasz kraj z innej stro­ny i choć już na począt­ku two­rze­nia wie­dzia­łam, że jest się czym chwa­lić, to teraz jestem prze­ko­na­na o tym, że dorów­nu­je­my wie­lu innym kra­jom będą­cym świa­to­wy­mi atrak­cja­mi tury­stycz­ny­mi. Two­rze­nie tego wpi­su zaję­ło mi wie­le godzin, ale było napraw­dę świet­ną zaba­wą! Oczy­wi­ście będę bar­dzo wdzięcz­na, jeże­li udo­stęp­ni­cie ten wpis dalej. Było­by super, gdy­by wię­cej osób dowie­dzia­ło się, jak opo­wia­dać o naszej ojczy­znie, szcze­gól­nie jeże­li są to oso­by, któ­re dotych­czas pamię­ta­ły jedy­nie o tym, by poszczy­cić się “hehe czy­stą (40%)”. ;)

Jestem cie­ka­wa, w jaki spo­sób Wy przed­sta­wi­li­by­ście nasz kraj za gra­ni­cą, na co zwró­ci­li­by­ście szcze­gól­ną uwa­gę?

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania
Fol­low

 

Podob­ne wpi­sy:

Ale masz szczęście, że mieszkasz w Polsce!

  • Pingback: Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje na studiach?()

  • Mada­me­Po­ly­glot

    Bar­dzo faj­ny tekst! Ale nie­ste­ty praw­dą jest to, co piszesz. W innych kra­jach panu­je prze­ko­na­nie, że Pol­ska to tyl­ko vod­ka i k… Nie wiem, dla­cze­go tylu ludzi uwa­ża to za zabaw­ne.
    Ostat­nio pozna­łam Szwaj­ca­ra, któ­ry pra­cu­je w Pol­sce. I kie­dy jeź­dzi do Pol­ski, to zna­jo­mi robią wiel­kie oczy, że po co i czy się nie boi i czy mu tam nie jest źle. A on zachwy­co­ny. Mówi, że wygod­ne życie, świet­ne miesz­ka­nia, pysz­ne jedze­nie, pięk­ne mia­sta, faj­ni ludzie i dziew­czy­ny pięk­niej­sze niż gdzie­kol­wiek :)
    Ja zawsze opo­wia­dam o pol­skich lasach. Obco­kra­jow­cy bar­dzo się dzi­wią, że kie­dy jesteś gdzieś w dro­dze, to prak­tycz­nie przez cały czas jedziesz przez las. Dla Pola­ków to oczy­wi­ste, ale tego wca­le nie ma wszę­dzie. Mówię też, że w Pol­sce rośnie kil­ka­set gatun­ków jabłek, bo inni prze­waż­nie zna­ją tyl­ko ze trzy :D Nawet nie wie­rzą, że tyle gatun­ków ist­nie­je :)
    Oj, wszy­scy obco­kra­jow­cy sobie chwa­lą brak imi­gran­tów w Pol­sce :) Chęt­nie do nas ucie­ka­ją, żeby się tro­chę od tego pro­ble­mu uwol­nić.
    A Ame­ry­ka­nom, Austra­lij­czy­kom i Azja­tom nawet by rok nie star­czył chy­ba, żeby wszyst­kie zam­ki i pała­ce obej­rzeć.
    Kie­dyś poka­za­łam zdję­cie z Gry­fi­na moje­mu ucznio­wi z Mom­ba­ju, to powie­dział, że sobie dłu­gą wyciecz­kę zro­bi­łam w week­end (byłam wte­dy w Szcze­ci­nie). W ogó­le nie rozu­mia­łam o co cho­dzi, a on na to, że do lasu się prze­cież co naj­mniej kil­ka godzin jedzie :D Jak mu powie­dzia­łam, że do pierw­sze­go lep­sze­go lasu to na nogach w 10 minut doj­dę, to nie wie­rzył :D
    Zachę­ci­łaś mnie do tej pol­skiej lawen­dy. Uwiel­biam lawen­dę i nie wiem, cze­mu mnie tam wciąż jesz­cze nie było :)

  • Juliet­te Par­ker

    Chcia­łam bar­dzo podzię­ko­wać za ten wpis! :) Przy­go­to­wu­ję dzie­ciom z 1 kla­sy pod­sta­wów­ki pre­zen­ta­cję o Pol­sce i zasta­na­wia­łam się, jak to zro­bić cie­ka­wie, a nie te okle­pa­ne rze­czy, któ­re sły­szą już od przed­szko­la. Zoba­czy­łam tyle pięk­nych miejsc, że chy­ba sama zro­bię sobie taki must see prze­wod­nik ;) Jesz­cze raz ser­decz­nie dzię­ku­ję i pozdra­wiam :)

  • Pingback: WTORLINKI #60 - Króliczek Doświadczalny()

  • Nebel­wer­fer

    Jan Szcze­pa­nik — wyna­laz­ca tka­ni­ny kulo­od­por­nej i współ­twór­ca kami­zel­ki kulo­od­por­nej. Jego kami­zel­ka ura­to­wa­ła życie kró­la Hisz­pa­nii Alfon­sa XIII.
    Ernest Mali­now­ski — twór­ca kolei trans­an­dyj­skiej w Chi­le.
    A zamek w Nie­dzi­cy nzy­wa się Duna­jec :)

  • Koczil­la

    Świet­ny wpis.

    Ja opo­wie­dzia­ła­bym o kli­ni­ce “Budzik”, w któ­rej leczy się ludzi w śpiącz­ce. Ostat­nio we współ­pra­cy z japoń­ski­mi neu­ro­lo­ga­mi wsz­cze­pio­no tam kil­ku pacjen­tom sty­mu­la­to­ry dają­ce szan­sę wybu­dze­nia. Sama meto­da zosta­ła opra­co­wa­na przez Japoń­czy­ków, nato­miast nie wiem, czy kto­kol­wiek w Euro­pie uru­cho­mił ten pro­gram przed Pola­ka­mi.
    Z takich pio­nier­skich osią­gnięć wymie­ni­ła­bym też dla nas oczy­wi­stą kon­sty­tu­cję 3 maja — pierw­szy taki doku­ment w Euro­pie.
    O pol­skim jedze­niu, a wła­ści­wie o sło­dy­czach faj­ny fil­mik nakrę­ci­ła vlo­ger­ka Emmy. Pole­cam wyszu­kać na YT Emmy eats Poland. Moje typy to pta­sie mlecz­ko oraz śliw­ki w cze­ko­la­dzie.
    Myślę też, że bar­dzo cha­rak­te­ry­stycz­ne dla nasze­go kra­ju jest to, co czę­ścio­wo odpo­wia­da wyobra­że­niom tury­stów, a na co my sami nie zwra­ca­my zbyt­nio uwa­gi. “Ludo­wa” reli­gij­ność. Te wszyst­kie kaplicz­ki na roz­sta­jach dróg, przy­droż­ne krzy­że po ofia­rach wypad­ków — taka quazi-pogań­ska obrzę­do­wość. Bar­dzo cie­ka­wy temat dla etno­gra­fa, kul­tu­ro­znaw­cy, a przy tym przy­po­mnie­nie, że ducho­wość w pol­skim wyda­niu to nie tyl­ko JP2.
    A jeśli cho­dzi o ład­ne a nie­ty­po­we pol­skie kra­jo­bra­zy, napi­szę tyl­ko dwa sło­wa: “Mostów­ka”, “wrzo­so­wi­sko”. Pole­cam wygu­glać i wybrać się w sierp­niu. Tury­ści (ci “war­szaw­scy”) też będą mie­li cał­kiem łatwy dojazd.

    • Super, że o tym wszyst­kim napi­sa­łaś i a się z tym wszyst­kim baaaaaaaaar­dzo zga­dzam. :) Zoba­czy­łam ten fil­mik od Emmy i faj­nie mi się go oglą­da­ło, bo bar­dzo pozy­tyw­nie wyra­ża się o więk­szo­ści pol­skich sło­dy­czy, a widzia­łam już bar­dzo nega­tyw­ne fil­mi­ki na ten temat.

      Co do ludo­wej reli­gij­no­ści, to nigdy się nad tym nie zasta­na­wia­łam, ale to praw­da! Kur­czę, jed­nak wie­lu rze­czy się nie zauwa­ża tak na co dzień.

      Googlo­wa­łam Mostów­kę i dopi­su­ję do mojej listy must see!

  • Arre­kus

    Dziw­nie mi, że piszę po tak dłu­gim cza­sie od daty publi­ka­cji tego postu, ale co tam, chy­ba niko­mu to nie zaszko­dzi ;)

    Otóż, cho­dzi mi o to, że nigdy nie rozu­mia­łam i raczej nie zro­zu­miem, jak moż­na być dum­nym z tego, skąd się pocho­dzi. Prze­cież się nie mia­ło wpły­wu na to, gdzie się uro­dzi ani wycho­wa. Nie zro­zum­cie mnie źle, rozu­miem, że moż­na swój kraj kochać i podzi­wiać, ale być dum­nym…? Nie wiem, jakoś zawsze mi się to gry­zło. To jest tak samo dziw­ne, jak bycie dum­nym ze swo­jej płci albo kolo­ru skó­ry. Wszak to żad­ne osią­gnię­cie, tyl­ko coś sta­łe­go, nasza cecha. Tak, i jak pocho­dze­nie jest w pewien spo­sób cechą. Moż­na co naj­wy­żej być dum­nym z sie­bie, bo się cze­goś doko­na­ło, moż­na się czymś pochwa­lić, albo z kogoś inne­go, bli­skie­go, komu się poma­ga­ło albo nawet wycho­wy­wa­ło, więc osią­gnię­cia tej oso­by są ponie­kąd naszy­mi.

    Ja sama nigdy patriot­ką nie byłam. Nie ukry­wam, że swo­je­go kra­ju nie kocham — mam do nie­go obo­jęt­ny sto­su­nek. Ozna­cza to tak­że, że nie mam powo­du Pol­ski obra­żać ani znie­chę­cać innych do niej. Więc nie chcę, byście mój komen­tarz ode­bra­li nega­tyw­nie, wyra­żam po pro­stu swo­ją opi­nię :)

    Pozdra­wiam ser­decz­nie!

    • Koczil­la

      Nie moż­na mieć wpły­wu na to, skąd się pocho­dzi, ale moż­na mieć wpływ na to, gdzie się jest i na to, jak to miej­sce funk­cjo­nu­je.
      Przez ana­lo­gię do cia­ła: jeśli ktoś dostał od natu­ry pięk­ne wło­sy, może i nie musi być z nich dum­ny, ale jeśli potra­fi robić z nich pięk­ne fry­zu­ry?
      Pol­ska to nie tyl­ko to, co ist­nia­ło już, zanim się uro­dzi­łaś, ale też to, co Ty codzien­nie w tym kra­ju stwa­rzasz i co będzie trwa­ło jesz­cze dłu­go po Tobie.
      To żaden przy­tyk, ale wyda­je mi się, że ludzie czę­sto nie chcą czuć się dum­ni nie z racjo­nal­nych prze­sła­nek, ale dla­te­go, że nie chcą brać za coś odpo­wie­dzial­no­ści.

      • Zga­dzam się w 100 pro­cen­tach, też bym tak napi­sa­ła, cho­ciaż muszę przy­znać, że spoj­rze­nie @arrekus:disqus jest bar­dzo cie­ka­we. ;)

  • Pingback: Inspirująca włoszczyzna z niewłoskich blogów #7 - Primo CappuccinoPrimo Cappuccino - Blog pilota wycieczek: o Włoszech, Slow Life i dobrej kawie.()

  • Faj­ny pomysł z tymi blocz­ka­mi:) Z tą gościn­no­ścią to już jeste­śmy dale­ko za inny­mi kra­ja­mi, coś mi się wyda­je. Obcy jest u nas obcy i ni inte­re­su­je­my się inny­mi kul­tu­ra­mi.

  • Ser­ce mi rośnie jak czy­tam takie rze­czy!!!! <3 Uwiel­biam! :)

  • Ola

    Świet­ny arty­kuł!
    Tyl­ko spro­sto­wa­ła­bym w spra­wie Ska­rzyń­skie­go- on NiE LECZY głu­cho­ty (bo się nie da leczyć- może w przy­szło­ści. Implant jak i inne urzą­dze­nia wspo­ma­ga­ją­ce sły­sze­nie mają tyl­ko uła­twić nam sły­sze­nie, ale na pew­no nie leczy ;) ), a jedy­nie POMAGA sły­szeć. :)
    Pozdra­wiam,
    Ola z apa­ra­ta­mi słu­cho­wy­mi ;)

  • Jej­ku, jak świet­nie, że o tym piszesz!
    Pol­ska jest pięk­na i bar­dzo chcia­ła­bym móc to prze­ka­zać i poka­zać innym. Dla­te­go, poza odle­gły­mi podró­ża­mi, marzy mi się rów­nież zwie­dza­nie ojczy­zny.
    I nie zno­szę tego ste­reo­ty­pu z wód­ką. Nie wiem jak w ogó­le moż­na coś takie­go powta­rzać. Okrop­ność.

    • Będąc Pola­kiem, praw­da? Też mnie to dzi­wi. Prze­cież o Pol­sce moż­na powie­dzieć tyle dobrych rze­czy! ;)

  • Tyle jest tu u nas wspa­nia­ło­ści, a coraz czę­ściej w roz­mo­wach sły­szę tyl­ko “wyjeż­dżam, emi­gru­ję, ucie­kam…”. Ech… A ta nasza ojczy­zna jest napraw­dę pięk­na, nie tyl­ko wido­ko­wo.

    • No tak, to praw­da, dla­te­go myślę, że war­to sze­rzyć takie tre­ści jak te, zawar­te w tym wpi­sie. :)

  • W przy­szłym roku waka­cje w Pol­sce! Marzył mi się objazd po pol­skich zam­kach, a Two­je zdję­cia tyl­ko utwier­dzi­ły mnie w tym prze­ko­na­niu! Nie mia­łam poję­cia o Pała­cu w Mosz­nie, a tu takie cudo!

  • Zawsze uwa­ża­łam, że w Pol­sce jest mnó­stwo pięk­nych rze­czy do zoba­cze­nia, a to dzię­ki moim rodzi­ców, któ­rzy na waka­cje zabie­ra­li mnie wła­śnie w pol­skie zakąt­ki. Jed­nak ostat­nio roz­ma­wia­łam w pra­cy z kil­ko­ma Fran­cu­za­mi, któ­rzy prze­pro­wa­dzi­li się do Pol­ski i moje pyta­nie brzmia­ło: dla­cze­go aku­rat przy­je­cha­li­ście do Pol­ski? Samej zawsze impo­no­wa­ło mi , że ktoś wyjeż­dża do Fran­cji, kra­ju pięk­nych zabyt­ków, cud­nej Doli­ny Loary i pro­wan­sal­skich pól i win­nic. Odpo­wie­dzie­li mi, że Pol­ska jest dla nich pięk­na, a ludzie są dużo sym­pa­tycz­niej­si niż w Fran­cji. Oprócz tego zachwa­la­li pol­skie pie­ro­gi i zupy, a Tatry, Kra­ków i Gdańsk uwa­ża­ją za naj­faj­niej­sze miej­sca w naszym kra­ju. Mówi­li, że pomi­mo nikłej zna­jo­mo­ści języ­ka, zawsze ktoś chciał im pomóc, w knaj­pie tłu­ma­cząc nazwy potraw, a ktoś inny roz­szy­fro­wu­jąc kato­wic­kie roz­kła­dy jaz­dy auto­bu­sów. Mówi­li, że Pol­ska nie jest jesz­cze tak zde­pra­wo­wa­na jak Fran­cja, podat­ki nie są tak wyso­kie i poru­szy­li też temat fali imi­gran­tów zale­wa­ją­cej ich kraj. Pol­ska posia­da też cudow­ny folk­lor: pod­ha­lań­ski, łowic­ki, ale też u sie­bie na Ślą­sku widzę wzrost zain­te­re­so­wa­nia stro­ja­mi tra­dy­cyj­ny­mi i ślą­ską god­ką :)
    Dla­te­go zawsty­dzi­łam się, że to Fran­cu­zi uczą mnie sza­cun­ku do Pol­ski i przy­po­mi­na­ją mi, że nie jest jed­nak tak źle. A jeden kole­ga z Fran­cji przy­znał mi się, że uwiel­bia klip “My sło­wia­nie” :) I podej­rze­wam, że nie ze wzglę­du na dumę z pol­skiej kul­tu­ry tra­dy­cyj­nej ;P

    • Też zauwa­ży­łam, że ślą­ski to wśród coraz więk­szej licz­by osób powód do dumy i coś zupeł­nie nor­mal­ne­go. Parę lat temu wstyd było godać. Teraz wszyst­ko się zmie­nia. Super jest usły­szeć miłe sło­wa od obco­kra­jow­ców o wła­snym kra­ju. Będąc gdzieś tury­stom zwra­ca­my więk­szą uwa­gę na pozy­ty­wy dane­go miej­sca igno­ru­jąc przy tym nega­ty­wy. We wła­snym kra­ju sku­pia­my się na nega­ty­wach igno­ru­jąc pozy­ty­wy.

  • Rewe­la­cyj­ny wpis! I pomy­śleć, że nie byłam jesz­cze na zam­ku w Mosz­nej ani w Zamo­ściu… Muszę się kie­dyś wybrać.

  • Bar­dzo mi się podo­ba pod­ję­ty przez Cie­bie temat, bo koja­rze­nie Pola­ków z wód­ką czy skar­pe­ta­mi do san­da­łów mi się już znu­dzi­ło! Będąc w Chor­wa­cji odpo­wie­dzią na “jestem z Pol­ski” było “aaaaa ja uwiel­biam ją, ona tu jest i tań­szy dla mnie.…”

    • Haha­ha! Ojej­ku, że oni to zna­ją!? Ale to zawsze lepiej niż “Aaa, Vod­ka!”. :D W takich chwi­lach trze­ba się wła­śnie bro­nić wie­dzą podob­ną do tej z wpi­su. :)

  • Park Ciem­ne­go Nie­ba tra­fił na moją listę do zoba­cze­nia. Tyle jest pięk­nych miejsc w naszej Pol­sce, o któ­rych nawet nie zda­je­my sobie spra­wy. Zazwy­czaj opo­wia­dam obco­kra­jow­com wła­śnie o naszej gościn­no­ści i jedzon­ku. Zda­rza­ją się pytać o vód­kę. Owszem nie wypie­ram się, pije­my ją… ale nie jeste­śmy prze­cież jej pochła­nia­cza­mi :) Nie wle­wa­my jej sobie w gar­dła litra­mi. Przy­naj­mniej z tego co mi jest wia­do­mo. Chwal­my Pol­skę, bo jak mówi sta­re porze­ka­dło — cudze chwa­li­cie, swe­go nie zna­cie.

    • Zga­dzam się z Tobą w 100%. Ja po napi­sa­niu tego wpi­su w ogó­le nie czu­ję, żeby Pol­sce cze­goś bra­ko­wa­ło w porów­na­niu z inny­mi kra­ja­mi. Wła­śnie cho­dzi o tę nie­zna­jo­mość, o tę nie­wie­dzę. Gdy już się o czymś dowie­my, to potra­fi­my to doce­nić. ;)

  • Ja za każ­dym razem jak wyjeż­dżam ze swo­je­go mia­sta, prze­ra­ża mnie wręcz pięk­no przy­ro­dy :D
    Dziś chcia­łam aż się zatrzy­mać na środ­ku auto­stra­dy i zro­bić zdję­cie, moje mia­sto leży dosłow­nie w dole i z każ­dej stro­ny jest cud­ny widok :)

  • Ależ poczu­łam wewnętrz­na dumę po prze­czy­ta­niu tego tek­stu. Oja­aa…

  • Genial­ny, pięk­ny, cudow­ny wpis! Aż mi się buzia śmie­je, kie­dy Cię czy­tam :-)