Co robić podczas okienek w planie? 10 moich pomysłów.

Wszy­scy to zna­my. Pół­to­rej godzi­ny okien­ka pomię­dzy zaję­cia­mi i ten ból w ser­cu. Jesz­cze gorzej, gdy plan prze­wi­du­je aż 2 blo­ki odstę­pu. Też zawsze rzu­cam krze­sła­mi, gdy to widzę, ale póź­niej docho­dzę do wnio­sku, że w sumie to mam spo­ro pomy­słów na to, co robić pod­czas okie­nek w pla­nie. Przy dłuż­szych prze­rwach zda­rza­ło mi się po pro­stu wra­cać do domu, zjeść coś i napi­sać tekst na blo­ga. Pomy­słów jest jesz­cze kil­ka i myślę, że każ­dy znaj­dzie tu cos dla sie­bie. :)

 

 

Co robić pod­czas okie­nek w pla­nie?

 

 

1. Ucz się, rób zada­nia. — Na począ­tek taka oczy­wi­stość. Po co mar­no­wać na to czas w domu, sko­ro już jesteś na tej uczel­ni to zrób to, co masz zro­bić i z gło­wy.

2. Czy­taj książ­kę. Kolej­ny banał, ale przy­znaj się, jak czę­sto narze­kasz, że nie masz cza­su na czy­ta­nie ulu­bio­nych ksią­żek?

3. Załatw spra­wy w dziekanacie/bibliotece. Two­ja pani z dzie­ka­na­tu na pew­no za Tobą tęsk­ni. ;)

4. Wyskocz ze zna­jo­my­mi. — Kie­dyś trze­ba zacie­śniać stu­denc­kie wię­zi i pozna­wać dobre miej­sców­ki w oko­li­cy. I jak­by co, to nie mar­nu­jesz cza­su. Prze­cież zna­jo­mo­ści ze stu­diów przy­da­ją się w póź­niej­szym życiu.

5. Potre­nuj swój język! Samo­dziel­nie lub umów się na tan­dem języ­ko­wy. Możesz też ćwi­czyć mówie­nie razem z inny­mi stu­den­ta­mi. Jeże­li nie masz takiej moż­li­wo­ści (tzn. wsty­dzisz się), to odpal cho­ciaż apli­ka­cję do nauki języ­ków i pobaw się nią tro­chę. Nie masz jesz­cze swo­jej ulu­bio­nej? Pisa­łam już o naj­lep­szych apli­ka­cjach do nauki języ­ków tutaj.

 

 

co robić podczas okienek

 

 

6. Zrób zaku­py. Oczy­wi­ście, jeże­li nie­da­le­ko uczel­ni znaj­du­je się sklep. Po co masz póź­niej mar­no­wać na to czas?

7. Idź na basen albo fit­ness. Ja pod­czas 3 godzin­ne­go okien­ka cho­dzi­łam na basen w pobli­żu mojej uczel­ni. Pod­czas takich przerw da się wygo­spo­da­ro­wać czas na ruch.

8. Zapo­znaj się z Samo­rzą­dem Stu­denc­kim. Wypy­taj ich o to, czym się zaj­mu­ją, co orga­ni­zu­ją i kie­dy mogą Ci pomóc. Zapy­taj, w jakich ini­cja­ty­wach możesz wziąć udział i jakie pro­gra­my pro­wa­dzi uni­wer­sy­tet.

9. Pra­cuj zdal­nie. Pisz tek­sty, tłu­ma­cze­nia, pro­wadź fan page…

10. Wyżyj się kre­atyw­nie. Weź ze sobą maza­ki, kred­ki, man­da­le, blok, cokol­wiek i pobaw się tro­chę. Zwy­kle nie mamy na to cza­su w cią­gu dnia, więc taka prze­rwa w zaję­ciach na pew­no pomo­że Ci się odprę­żyć a w dodat­ku stwo­rzysz coś faj­ne­go. Nigdy tego nie robi­łeś? Sko­rzy­staj z moje­go porad­ni­ka doty­czą­ce­go hand let­te­rin­gu.

11. I w gra­ti­sie: zro­bić coś z listy 22 rze­czy do robie­nia w dro­dze na uczel­nię.

 

 

Już w zeszłym roku pro­si­li­ście mnie o ten tekst, teraz też poja­wi­ły się takie proś­by, więc pro­szę ład­nie teraz z tych rad korzy­stać! Koniecz­nie zaj­rzy­cie na listę z ostat­nie­go punk­tu, bo znaj­du­je się tam wie­le pomy­słów, któ­rych nie chcia­łam powta­rzać w tym tek­ście, a też nada­ją się do wdro­że­nia pod­czas okien­ka. Dobrze jest być pro­duk­tyw­nym, ale sta­ram sie nie popa­dać w skraj­ność. Ani to zdro­we ani faj­ne. Uczę się nic nie robić. Posie­dzieć z kole­żan­ka­mi, pokla­chać i zjeść coś nie­do­bre­go ze stu­denc­kie­go bufe­tu na uczel­ni, cho­ciaż już tyle razy zawio­dłam się na tym jedze­niu… Takie tam stu­denc­kie pro­ble­my.

 

 

A co Ty robisz pod­czas okie­nek w pla­nie?

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

  • A okien­ka też są zmo­rą tych po tej dru­giej stro­nie biur­ka. Sama nie prze­pa­dam za okien­ka­mi w pla­nie, ale cóż, cza­sem się zda­rza­ją. To dobra oka­zja do tego, żeby pójść na obiad, zaku­py, pod­sko­czyć do domu, albo spraw­dzić pra­ce i testy stu­den­tów ;)

  • Bar­dzo faj­ne pora­dy ;) Z resz­tą jak zwy­kle na Two­im blo­gu :D

  • Na stu­diach uwiel­bia­łam okien­ka :) Moż­na się było inte­gro­wać w bufe­cie lub w czy­tel­ni, pouczyć się, pójść coś zjeść. Ale przede wszyst­kim dużo lepiej mi się funk­cjo­no­wa­ło. 2–3 zaję­cia pod rząd to za dużo dla umy­słu, a takie roz­ło­żo­ne pozwa­la­ły odpo­cząć, wyzwa­la­ły kre­atyw­ność, a przede wszyst­kim pozwa­la­ły zała­twić i ogar­nąć masę rze­czy — zawsze było coś do zro­bie­nia. W pra­cy bra­ku­je mi tej moż­li­wo­ści wycho­dze­nia i prze­sta­wia­nia kloc­ków cza­so­wych ;)

    • Fak­tycz­nie takie okien­ko odświe­ża umysł, ale mnie też cza­sem roz­le­ni­wia. Na zaję­ciach o do 18 mam już tyl­ko głu­paw­kę. ;p

      • 18 to tra­gicz­na godzi­na rów­nież z pun­ku widze­nia wykła­dow­cy :D

  • Jedy­nie pra­wil­ne piw­ko z zio­mecz­ka­im z roku wcho­dzi w grę u mnie, na robie­nie innych rze­czy jestem zbyt leni­wy. Ewen­tu­al­nie książ­ka cza­sem. Tyl­ko żal, że w tym seme­strze nie mam żad­ne­go okien­ka… :(

  • Wiel­ką zale­tą człon­ko­stwa w kole nauko­wym było posia­da­nie na uczel­ni kan­cia­py z wygod­ną kana­pą, czaj­ni­kiem, kawą i kom­pu­te­rem. To napraw­dę ura­to­wa­ło mnie wie­lo­krot­nie przed towa­rzy­szą­ce­mu okien­kom poczu­cia zmar­no­wa­ne­go cza­su.
    Przede wszyst­kim był to jed­nak moment, w któ­rym uma­wia­li­śmy się w gru­pach pro­jek­to­wych na wspól­ną pra­cę. Nie ma pro­ble­mu, gdzie lub u kogo się umó­wić. Po pro­stu wie­dzie­li­śmy, że wte­dy wszy­scy mamy czas, któ­ry i tak jakoś musiał minąć, zabie­ra­li­śmy potrzeb­ne mate­ria­ły, zaj­mo­wa­li­śmy miej­sca przy wiel­kich sto­łach na kory­ta­rzu i roz­kła­da­li­śmy ogrom­ne arku­sze papie­ru z pro­jek­ta­mi. Okien­ka mija­ły szyb­ciej i pro­jekt za każ­dym razem był tro­chę do przo­du :)

  • W tej sytu­acji mam nadzie­ję że będę mia­ła okien­ka na moich pody­plo­mo­wych! Bo kil­ka nowych pozy­cji, o któ­rych zapo­mi­na­łam albo nie wie­dzia­łam przez 5 lat stu­diów :) :D

  • Moje fawo­ry­ty to zde­cy­do­wa­nie 1 i 4! W cza­sie stu­diów zde­cy­do­wa­nie w taki spo­sób naj­czę­ściej wyko­rzy­sty­wa­łam okien­ka. W przy­pad­ku dłuż­szych, typu 2–3h i wzwyż — pod koniec stu­diów jed­nak czę­ściej jeź­dzi­ło się do domu (plus miesz­ka­nia pół godzi­ny od uczel­ni :D)

  • Odkąd jestem copyw­ri­te­rem, nie narze­kam na prze­rwy w cza­sie zajęć — zaszy­wam się w ustron­nym kąci­ku z kawą i piszę, piszę , piszę… minus tyl­ko taki, że muszę tasz­czyć ze sobą lap­to­pa;)

  • Ola

    Lista rze­czy, któ­rych zwy­kle robię pod­czas okie­nek. Doda­ła­bym jesz­cze spa­cer- po paru godzi­nach zajęć oraz per­spek­ty­wa kolej­nych godzin na krze­śle w sali zmu­sza mnie do wyj­ścia na świe­że powie­trze. Tuz obok uczel­ni jest park, zawsze moż­na pójść i ode­tchnąć. Lub pozwie­dzać cen­trum mia­sta i jej uro­ki. ☺

    • No tak, też mam obok uczel­ni park i cho­dzi­my tam w cie­plej­sze dni, ale jakoś tak zimą nie chce się czło­wie­ko­wi wycho­dzić. ;D

  • hermiona158

    Może to głu­pie pyta­nie, ale co zna­czy ‘pokla­chać’? :D
    Ja już co praw­da nie mam okie­nek na uczel­ni, ale miesz­ka­łam na tyle bli­sko, że czę­sto wra­ca­łam do domu. Cho­ciaż w jed­nym seme­strze mia­ły­śmy taki jeden dzień w tygo­dniu z chy­ba 3 godzi­na­mi prze­rwy i cho­dzi­ły­śmy wte­dy do kole­żan­ki na… piwo :D nie żebym zache­ca­ła do przy­cho­dze­nia na zaję­cia po nim ale czę­sto było dużo śmiesz­niej i szyb­ciej lecia­ły :p
    Zwy­kle jak nie mogłam iść do domu to fak­tycz­nie robi­łam któ­rąś rzecz z Two­jej listy :)

    • Może to po ślą­sku bar­dziej jest, cho­ciaż myśla­łam, że uży­wa się tego sło­wa w całej Pol­sce. Pokla­chać zna­czy poga­dać, poga­wę­dzić, poplot­ko­wać sobie. :)

      • hermiona158

        Nigdy nie sły­sza­łam żeby ktoś użył tego sło­wa, ale nie mam zbyt wie­lu zna­jo­mych ze ślą­ska to może dla­te­go :) dzię­ki za wyja­śnie­nie, zawsze to faj­nie się cze­goś nowe­go dowie­dzieć ;)

  • eV

    Nigdy nie mia­łam pro­ble­mu z okien­ka­mi. Cza­sa­mi potra­fi­łam się nawet z nich cie­szyć, bo mobi­li­zo­wa­ły do wzię­cia się za żmud­ne zada­nia, któ­rych i tak w domu bym nie zro­bi­ła. Wspól­na nauka w okien­kach jest sku­tecz­na jak nic. A z roz­ryw­ki — pole­cam gry plan­szo­we. Oprócz dużych pude­łek, powsta­je też mnó­stwo mini-gier, któ­re nie zaj­mu­ją wie­le miej­sca w ple­ca­ku :). (np. Ewo­lu­cja, Sabo­ta­ży­sta, Zom­bia­ki, Sto­ry cubes…)

  • Faj­ne pomy­sły na zago­spo­da­ro­wa­nie takie­go wol­ne­go cza­su. Sama korzy­stam z wie­lu z tych pomy­słów.

  • Niko­la Tkacz

    A ja zazwy­czaj wra­cam do domu na obiad. :) Zamiesz­ka­nie 15min pie­szo od uczel­ni było moją naj­lep­szą decy­zją i okien­ka nie są dzię­ki temu dla mnie pro­ble­mem i stra­co­nym cza­sem, tyl­ko oka­zją do zje­dze­nia cie­płe­go posił­ku w domu. Pole­cam! :)

  • Oj, ja pamię­tam, że na okien­kach zawsze bra­ko­wa­ło mi na uczel­ni takie­go chill out roomu z miej­scem na drzem­kę. Sko­ro w kor­po­ra­cjach są, to cze­mu na uczel­niach nie ma? :)
    A tak na serio, to robi­łam wszyst­ko oprócz pkt. 5, 7 i 8.

    • msy­gi­dus

      Na nie­któ­rych uczel­niach już są, np. Kato­wi­ce :)

    • Tak w Kato­wi­cach jest, ale aku­rat nie na moim wydzia­le. U mnie zosta­je tyl­ko ten bufet z nie­do­brym jedze­niem. ;p