fbpx

Co się dzieje ze starymi kalendarzami?

stary kalendarz

 

List do starego kalendarza.

Mój drogi kalendarzu,

Nie wiem jak Ci to powiedzieć, nie chcę być bezpośrednia, ale czas mnie goni. Przez ostatni miesiąc próbowałam wyznać Ci prawdę. Nie zrobiłam tego, bo bałam się, że odejdziesz przed czasem. Wiem, jestem okrutna. Wykorzystałam Cię, przepraszam. Cały rok byłeś mi bliski, właściwie nie opuszczałeś mnie na krok! Uczyniłam Cię moim przyjacielem, powiernikiem mych planów, sekretów i marzeń. Znasz mnie lepiej niż niejeden żywy człowiek. Pamiętałeś o każdym wydarzeniu, o którym ja zapomniałam. Godziłeś się na te ciągłe otwieranie, zamykanie, kreślenie, sprawdzanie. Ty jeden wiesz, ilu planów nie spełniłam, ilu terminów nie dotrzymałam, ale błagam Cię, nie wydaj mnie przed ludźmi! Oni nie zrozumieją.

 

Dziękuję Ci za Twą pomoc. Za to, że grzecznie przypominałeś mi o moich własnych sprawach, za to, że mówiłeś co, kiedy i jak mam robić… Chwila, chwila! Co, kiedy i jak? Zmanipulowałeś mnie! Owinąłeś wokół palca! Żyłam pod Twoje dyktando. O ja głupia, teraz dopiero to do mnie dotarło. Myślałam, że chcesz dobrze, że mi pomagasz, a Ty co zrobiłeś? Ustawiłeś mnie sobie. Byłam na każde Twoje zawołanie. Chciałeś bym nastawiła pranie, zrobiła obiad, albo dała Ci spokój i poszła się uczyć, a ja co? A ja chodziłam jak w zegarku, wykonywałam wszystkie Twoje polecenia. Teraz pluję sobie w brodę i cofam wszystkie wcześniejsze słowa! Nie będziesz już rządził moim życiem. Świetny miałeś plan, ale wiesz co? To koniec! Odchodzę. Radź sobie sam.

Ania

 

PS Stare kalendarze smażą się w piekle.

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk