Co się dzieje ze starymi kalendarzami?

 

List do starego kalendarza.

Mój drogi kalendarzu,

Nie wiem jak Ci to powiedzieć, nie chcę być bezpośrednia, ale czas mnie goni. Przez ostatni miesiąc próbowałam wyznać Ci prawdę. Nie zrobiłam tego, bo bałam się, że odejdziesz przed czasem. Wiem, jestem okrutna. Wykorzystałam Cię, przepraszam. Cały rok byłeś mi bliski, właściwie nie opuszczałeś mnie na krok! Uczyniłam Cię moim przyjacielem, powiernikiem mych planów, sekretów i marzeń. Znasz mnie lepiej niż niejeden żywy człowiek. Pamiętałeś o każdym wydarzeniu, o którym ja zapomniałam. Godziłeś się na te ciągłe otwieranie, zamykanie, kreślenie, sprawdzanie. Ty jeden wiesz, ilu planów nie spełniłam, ilu terminów nie dotrzymałam, ale błagam Cię, nie wydaj mnie przed ludźmi! Oni nie zrozumieją.

 

Dziękuję Ci za Twą pomoc. Za to, że grzecznie przypominałeś mi o moich własnych sprawach, za to, że mówiłeś co, kiedy i jak mam robić… Chwila, chwila! Co, kiedy i jak? Zmanipulowałeś mnie! Owinąłeś wokół palca! Żyłam pod Twoje dyktando. O ja głupia, teraz dopiero to do mnie dotarło. Myślałam, że chcesz dobrze, że mi pomagasz, a Ty co zrobiłeś? Ustawiłeś mnie sobie. Byłam na każde Twoje zawołanie. Chciałeś bym nastawiła pranie, zrobiła obiad, albo dała Ci spokój i poszła się uczyć, a ja co? A ja chodziłam jak w zegarku, wykonywałam wszystkie Twoje polecenia. Teraz pluję sobie w brodę i cofam wszystkie wcześniejsze słowa! Nie będziesz już rządził moim życiem. Świetny miałeś plan, ale wiesz co? To koniec! Odchodzę. Radź sobie sam.

Ania

 

PS Stare kalendarze smażą się w piekle.

 

  • Czyli nie ma nieba dla starych kalendarzy? Oj, to ja się przerzucam na plannery ;)

  • Dobre :) Druga część mnie urzekła :P

  • Ja je chomikuję, łudząc się, że będą fajną pamiątką;)

  • Ja mam jeszcze gdzieś kalendarz sprzed kilku lat, kiedy jeszcze studiowałam, gdzie są terminy egzaminów ;) Muszę się ogarnąć i w końcu uporządkować swoją przestrzeń i pozbyć się nadmiaru niepotrzebnej makulatury :)
    p.s. pożegnanie doskonałe! :)

    • Pytane, czy masz serce, żeby się ich pozbyć? :D

      • U mnie to nie wynika z dobroci serca, a ze zwykłego lenistwa. Niebawem będę zmuszona wyczyścić moje domowe biuro i wywalić połowę niepotrzebnych papierów, wtedy bez litości wylądują w koszu :)

  • u mnie z reguły kalendarze stawały się stare i zapomniane już w okolicy kwietnia ;)

  • Mój kalendarz jest na 2 lata, więc jeszcze nie mam tego dylematu ?

  • Świetnie to ujęłaś! :)

  • Paulina Sz

    Również chomikuję kalendarze. Na razie mam tylko 2, bo wcześniej miałam takie DIY, które niezbyt wyszły i nie miałam oporów by je wyrzucić:D A te książkowe są takie ładne :D
    Ciekawe po ilu latach sentyment do nich zniknie ;)

    • Wydaje mi się, że może wtedy, gdy będziemy musiały się z tym wszystkim gdzieś przeprowadzić. ;)

  • Uwielbiam Twoje pomysły na nietypowe wpisy!

  • Spalenie do dobry sposób. Ja z braku miejsca w tym roku porwałam na drobne skrawki wszystkie pamiętniki i kalendarze. Nie będą mi tu jeden z drugim przypominać o wszystkich rozterkach i niezrealizowanych planach!

    A te zrealizowane plany i miłe wspomnienia trzymam i tak w serduchu!

    • Jesteś twarda, ja bym się chyba nie odważyła spalić. Ale pięknie to ujęłaś. Lepiej jest mieć najpiękniejsze chwile w sercu i nimi żyć, niż wspominać gorsze chwile i ciągle narzekać :)

  • Słonecznik

    Ja swoje kalendarze przechowuję przez jakiś czas, a potem je palę ;)

    • wow! To dopiero twarda postawa. Mi ich szkoda.:)

  • 159

    A ja swoje dwa kalendarze z 2012 i 2013 przechowuję i dosyć często do nich zaglądam, bo dzięki temu przypominam sobie dużo zabawnych momentów. Niestety, w roku 2014 kalendarz miałam, ale zabrakło mi czasu na jego prowadzenie. Dlatego w tym roku planuję wygospodarować trochę czasu na prowadzenie ;)

    • Ja też przechowuję, chociaż nie zaglądam. W kalendarzu zapisuję wszystkie plany dnia i kolokwia, więc nie ma bata, żebym o nim zapomniała ;p

      • 159

        Ja poza umieszczaniem ważnych dat zapisuję cytaty, powiedzonka bądź fragmenty rozmów, wklejam miniaturowe obrazki i bilety z istotnych wydarzeń, stąd mam do tych kalendarzy taki sentyment :)

  • Też zostawiam kalendarze, w pudełku na strychu- na pamiątkę :)
    Kiedyś pisałam pamiętniki, teraz zdarza mi się w kalendarzu coś opisać, za kilka lat to chętnie przeczytam :)
    /choć już pewnie nie będą tak zabawne jak pamiętniki z gimnazujm, czy początku liceum :P/

  • Heh, ja w tym roku dopiero zacznę używać kalendarza takiego :-).

  • Daria

    Ja tam kocham mój kalendarz jak przyjaciela, bez niego już dawno bym zginęła!
    I zdecydowanie nie mogę go usmażyć. Zamiast tego schowam do pudełka z innymi pamiątkami, bo zawiera w sobie wiele ważnych, wartościowych wspomnień :)

  • Super pożegnanie. :)
    Ja ze swoimi kalendarzami nie wytrzymywałam jak do tej pory jeszcze całego roku. Zawsze coś szybciej się miedzy nami psuło.

  • Świetny tekst! :)
    Moje stare kalendarze leżą sobie schowane i jakoś nie mam serca się ich pozbyć i też tak jak Ela mam wrażenie, że ktoś je zacznie czytać… nieee!
    Póki co więc sobie leżą a za chwilę dołączy do nich tegoroczny :)

    • Zabawne :) Czyli widzę, że nie jestem jedyną osobą, która przechowuje stare kalendarze :)

  • Ela

    A wszystkie moje stare kalendarze leżą gdzieś tam na dnie szuflady. Można je wyrzucić, jednak odnoszę takie wrażenie że zabierając stare kalendarze na śmietnik to tak jakbym poszła wyrzucić na śmietnik cząstkę mnie. A co jeśli jakiś stary pan śmieciarz sobie to będzie potem czytał? Przypomniał mi się tutaj dziennik Toma Riddla z Harrego Pottera :D.
    Może zamiast wyrzucać kalendarz warto stworzyć swój jakiś mały rytuał, nie wiem, można go spalić, utopić, myślę że oddanie takiego kawałka swojego życia żywiołom może nie być takie głupie, chociaż i tak wiem że mój kalendarz na 2014 rok już niedługo wyląduje w szufladzie. ;-)

    • Fajny pomysł. Spalenie kalendarza może kojarzyć się z zamknięciem kolejnego rozdziału w życiu. Moje wszystkie kalendarze, podobnie jak Twoje leżą gdzieś na dnie szuflady :) Też mi jest ich szkoda wyrzucać.

  • Ana

    A ja się zastanawiam, gdzie są moje stare kalendarze, skoro (chyba) ich nie wyrzuciłam… i wszystko jasne! :)

    • Jeśli zachowały się wobec Ciebie tak jak mój wobec mnie, to na pewno smażą się w piekle ;p

  • :) Właśnie sama zastanawiałam się co zrobić ze starym kalendarzem, bo szkoda mi wyrzucić, ale w sumie po co mi stary kalendarz? ;)

    • Dokładnie, mam to samo. Trzymam stare kalendarze w szufladzie, ale po co mi one? Z drugiej strony szkoda wyrzucać klanedarz, który służył mi tyle czasu i mam w nim pozapisywanych pełno złotych myśli ;p