fbpx

Czy biedny student naprawdę jest biedny? + Koniec sprzedaży Sesyjnego Poradnika!

biedny student

Wszyscy gotujący parówki w czajniku, ręce do góry! Hmm.. coś pusto. A myślałam, że studenci tak się odżywiają… Przecież biedny student nie ma pieniędzy na nic innego oprócz parówek, no i alkoholu. Reszta dóbr podstawowych jest poza jego zasięgiem. Biedny student nawet nie wie, czym jest olej kokosowy. Czy to dodają do Malibu?

 

 

Czy biedny student naprawdę jest biedny?

 

 

Zauważyłam, że memy i cała kultura z nimi związana mają ogromny wpływ na kształtowanie opinii o wszystkim, w tym o studiach. Żarty zawsze podkoloryzują rzeczywistość. Jeżeli bezkrytycznie przyjmiesz je do siebie, to najprawdopodobniej uznasz, że na studiach będziesz żreć gruz. Otóż nie.

 

 

Dzisiaj studenci mają kasę. W większości mają. To oni odwiedzają przecież kluby, koncerty. Oni chętnie podróżują na swoich zniżkach. Lubią bawić się modą. Lubią wychodzić na piwo. Studentki noszą hybrydy. I w mniejszości są te, które robią je sobie same. Studenci chodzą do kina. Studenci na prawdę mają kasę. Nie zawsze swoją, ale mają.

 

 

Student nie musi martwić się o spłatę rat kredytu. W większości żyjemy w szklanej kuli, wspomagani przez rodziców lub uczelnię. Sami jednak chętnie dorabiamy na boku. Największą grupą w Polsce deklarującą posiadanie oszczędności w wysokości 3 miesięcznych dochodów są osoby w wieku 21-35 lat, czyli hola, hola… także studenci!

 

biedny student

 

Za granicą spotykam sporo studentów, którzy wybrali się w YOLO podróż życia. Studenci używają też droższych produktów i są grupą docelową nie jednej marki z wyższej półki. Studia to ten magiczny czas, w którym jeszcze nie martwisz się o kredyty mieszkaniowe, ale zaczynasz gromadzić pieniądze i uczyć się je wydawać. Swoją drogą alkohol też nie jest za darmo, a to nie studenci piją piwo marki piwo… To oni jeżdżą na szkolenia, festiwale, koncerty i inne wyjazdy. To oni kupują chętnie książki i audiobooki.

 

 

Odkąd Instagram wprowadził swoje Stories spadła mi oglądalność na Snapchacie (możecie ją zwiększyć, jest śmiesznie pod tym nickiem: ania_kania), ale mimo to, znalazły się tam osoby, które rozwiały moje obawy w sprawie skrzypiących New Balance’ów. I nie była to jedna osoba. Biedni studenci nie byliby raczej w stanie odpowiedzieć na moje pytanie, bo nosiliby buty za 50 a nie 200-500 złotych. Swoją drogą mój model został okrzyknięty najlepszym modelem szosowym (czyli do biegania po twardych nawierzchniach) w 2015 roku i chciałam Wam je bardzo polecić i choć jeszcze 2 tygodnie temu były na stronie sklepu, dzisiaj już ich nie znalazłam. :( Jakby co, to model Fresh Foam Zante Rose Gold jest hiper wygodny.

 

 

Nie dostałam ani jednego maila z narzekaniami na cenę Sesyjnego Poradnika. Ani jednego! A e-book kosztuje od 49.90 do 69.90 PLN, w zależności od opcji, ale Wy studenciaki wiecie, że jest tego wart. Lubicie inwestować w siebie, chcecie się rozwijać i ulepszać swoje życie. Długo zastanawiałam się, czy zamykać sprzedaż Sesyjnego Poradnika, bo nawet w marcu się sprzedaje, co mnie szczerze dziwi. :D Myślałam, że luty będzie ostatnim miesiącem jego sprzedaży.

 

 

Zamykam jednak sprzedaż, bo sama nie wiem, czy podczas następnej sesji będę ją kontynuować. Prawdopodobieństwo jest 50:50. Stworzyłam książkę, która bardzo zwięźle opisuje masę technik uczenia się, radzenia sobie ze stresem, organizacji nauki i sprzedaję ją za kilkadziesiąt złotych, kiedy inni tę samą wiedzę sprzedają w kursach za 200-500 PLN. Frajerka ze mnie, ale po prostu chciałam dla Was jak najlepiej. Chciałam, żebyście w czasie sesji szybko mogli skakać pomiędzy konkretnymi rozdziałami zamiast spędzić godziny na oglądaniu mojej gadającej głowy. Rynek mówi jednak, że ludzie wolą marnować swój czas i chętniej płacą za to drugie niż za skondensowaną w e-booku wiedzę.

 

 

 

TO JA BIORĘ TEN SESYJNY PORADNIK! KLIK!

 

Zastanawiam się nad stworzeniem ogólnego kursu, o tym jak się uczyć. Nie tylko takiego poświęconego sesji, żeby mogli z niego skorzystać ludzie w każdym wieku. Nie wiem jeszcze, czy zastąpi on Sesyjny Poradnik, czy stanie sie tylko jego uzupełnieniem. Póki co, macie jeszcze 3 dni, żeby zdecydować się na SP. 23 marca zamykam sprzedaż. :)

jak opanować obszerny materiał

 

 

W moim życiu robię dziwne rzeczy. Zdarza mi się wydać kupę hajsu na podróż dookoła Włoch, zdarza mi się jeść pizzę każdego dnia w tygodniu, a potem oszczędzać przygotowując na obiad kaszę gryczaną przywiezioną z Polski. Taki ze mnie „biedny student”. Na rzeczy dla mnie ważne zawsze znajdę środki i myślę, że wielu z Was ma podobnie. W Polsce nie kupuję sera i mam na mleko kokosowe. Nie jem mięsa, ale mam awokado w lodówce. Wiem, że u Was jest podobnie, gdy potrzebujecie pieniędzy, to po prostu szukacie pracy i czujecie się wolni oraz niezależni. Więc wyciągnijcie hajs na stół i powiedzcie mi, czy biedny student kiedykolwiek istniał?

Do następnego czytania!

Ania

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk