fbpx

Czy jesteś rozwojowym nałogowcem?

rozwój osobisty

 

Uwielbiam blogi rozwojowe. Uwielbiam książki o  rozwoju osobistym. W rzeczywistości jednak nie czytam ich zbyt wiele. Powodem nie jest czas, bo na inną lekturę zwykle go znajdę, a samo założenie. Na szczęście mnie osobiście nie dotknął rozwojowy nałóg. No, może przez chwilę się nim zachłysnęłam. Gdzieś tam u początku mojej rozwojowej przygody. W ogóle to początki są najlepsze! Pamiętam, jak uczyłam się planować swój czas, próbowałam nowych wyzwań, zaczynałam uprawiać sport, wcześnie wstawałam i codziennie budziłam się z ogromnymi pokładami pozytywnej energii i siły do działania. Uczyłam się szybko i pilnie. Może nawet za szybko! Może mogłam bardziej delektować się tą nowością tym poznaniem. Teraz, gdy nauczyłam się podstaw staram się wyciągać z rozwoju to, co dla mnie najlepsze, to co do mnie pasuje. Tego nie robi Basia.

 

Rozwojowy nałogowiec to osoba zachwycona rozwojem osobistym, która nie potrafi praktycznie z niego korzystać, bo jest pochłonięta zgłębianiem rozwojowych tajemnic zamiast wprowadzaniem ich w życie. Basia czyta dużo blogów o rozwoju osobistym, zanurzyła się też w lekturze wielu książek polecanych przez blogerów. Uwielbia nowe wyzwania. Aktualnie jest w trakcie pięciu. Jedno wyzwanie książkowe, jedno wyzwanie przysiadowe, jedno dotyczące jej kobiecości, inne o zarządzaniu sobą w czasie, a i jeszcze jedno fotograficzne. Basia ma codziennie zapchany grafik, a jej lista rzeczy to do nie ma końca. Oprócz pięciu wyzwań muszą znaleźć się tam jeszcze sprawy związane z jej codziennym życiem. Ani razu nie udało jej się odhaczyć wszystkich. Gubi się w tym okropnie, ale wciąż ma zapał i energię, bo treści, którymi karmi swój umysł są niezwykle motywujące. Basia nie wprowadza zmian w swoje życie, a jedynie o nich czyta. No, ewentualnie czasem coś postanowi, ale i tak nie doprowadzi tego do końca. Czyta dalej, i nie znajduje nawet czasu na przemyślenie jednego zagadnienia, bo już myśli o innym. Jest bardzo podekscytowana faktem, że zmieni swoje życie i będzie szczęśliwym, pozytywnym człowiekiem sukcesu. Kiedyś. Chyba, gdy już przeczyta cały internet. Basia tak naprawdę nie rusza się z miejsca, bo wciąż pochłania nowe mądre treści, ale nie zaczyna działać. Czas powiedzieć Basi o rozwojowym minimalizmie.

 

Droga Basiu,

wybieraj z rozwoju to, co dla Ciebie najlepsze, to co naprawdę do Ciebie pasuje i przyda się w twoim życiu. Może powinnaś podjąć się wyzwania ograniczającego rozwojowe wyzwania? ;)

 

Dobra, nie ma żadnej Basi, ale polubiłam ją gdy tak o niej pisałam. Co do rozwojowego minimalizmu, to jakby co nie jestem za skrajnością :) Od dawna nie potrafiłam znaleźć wyzwania, które by do mnie pasowało. Miałam wrażenie, że próbowałam już wszystkiego! Przemawiały do mnie jedynie wyzwania fotograficzne, ale przed świętami było ich tyle, że się w tym pogubiłam. Aż w końcu znalazłam! Aktualnie jestem zafascynowana Wyzwaniem Minimalistki u Simplicite, o czym wiedzą osoby śledzące mnie na Facebooku. Nie czytam też zbyt wielu rozwojowych wpisów na dzień, bo szybko o nich zapominam. Czasem przeczytam coś takiego, nad czym myślę cały dzień i to jest fajne. Super sprawą był dla mnie Rozwojowy kalendarz adwentowy, dzięki któremu poukładałam myśli, które już długo siedziały w mojej głowie i znalazłam też odpowiedzi na pytania, które od dawna mnie męczyły. Dla mnie rozwój osobisty to doskonalenie się każdego dnia. Bycie lepszym o ten 1% od siebie z wczoraj. To ciągły ruch, działanie. Nie stanie w miejscu.

 

Był ktoś z Was rozwojowym nałogowcem? A może ktoś nadal jest?

 

życzę Wam sukcesywnego rozwoju!

Ania
PS Jeśli podobał Ci się ten wpis, uważasz go za przydatny, to proszę podziel się nim za pomocą kółek poniżej. Naprawdę, będę wdzięczna!

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk