fbpx

Czy sałatką można się najeść?

 

W sieci coraz to więcej jest zdjęć zdrowych, kolorowych sałatek, którymi zajadają się najczęściej autorki blogów o zdrowym odżywianiu lub dziewczyny prowadzące strony o tematyce fit. Tylko czy sałatki warzywne są dla wszystkich i czy można się nimi najeść?

 

Szczerze powiedziawszy sama kiedyś w to wątpiłam. Wszystko przez wyniesiony z domu model obiadu. Wiecie, ziemniaki, mięso i trochę warzyw w postaci sałatki lub surówki. Sałatka w przypadku tradycyjnego obiadu kojarzona jest z dodatkiem. Aby przekonać się, że może ona stać się pełnowartościowym posiłkiem musiałam wyprowadzić się z domu i samodzielnie zacząć gotować. Na studiach ziemniaki odeszły na bok. Nienawidzę ich obierać. Jeśli kiedyś umrę obierając ziemniaki, niech napiszą na moim grobie, że zginęłam w męczarniach. Aktualnie jadam je tylko w domu, dzięki czemu zdarza mi się tęsknić za ich smakiem (dziwne). Pamiętam, że pierwszy raz sałatkę w formie obiadowej zjadłam w Salad Story. Byłam zaskoczona tym, jak bardzo się najadłam! Tego dnia zmieniło się moje nastawienie do sałatek i zaczęłam powoli wprowadzać je do jadłospisu. Na początku i tak jadałam je dość rzadko. Potrzebowałam kolejnej zmiany.

 

Zrozumiałam, po co jem. Jem po to, by dostarczyć mojemu organizmowi dobrej energii, która pozwoli mu sprawnie funkcjonować. Najważniejsze, co trzeba zrozumieć to to, że nie jemy po to, by się nażreć! Nie chodzi o to, by być nażartym i leżeć z brzuchem do góry na kanapie. Chodzi o to, by czuć się najedzonym w tym sensie, że nie odczuwamy głodu, wiemy, że to uczucie nie minie w przeciągu godziny, ale zarazem czujemy się lekko. Tak, że nie mamy potrzeby leżakowania jak w przedszkolu. ;) 

 

Rozumiecie o co mi chodzi? Jeśli nie, zacznijcie od przyglądania się reakcjom Waszych ciał na jedzenie. Co dzieje się w Waszych brzuchach, po tłustym, dwudaniowym niedzielnym obiedzie. Ja czuję się ociężała. Zawsze śpiąca, zmęczona. Tak samo czuję się, gdy konkretnego dnia zjem dużo potraw o wysokim indeksie glikemicznym, wywołujących chwilowym przypływ energii i nagły jej spadek. Nie mówiąc już o alkoholu, po którym nikt nie czuje się (fizycznie) dobrze.  Innego dnia zróbcie sobie najprostszą sałatkę z pomidorami, ogórkiem, papryką, jajkiem i dowolnymi warzywami, które macie w lodówce polewając ją np. sosem czosnkowym na bazie jogurtu. Wypełnijcie nią cały talerz po brzegi i sprawdźcie jak się po niej czujecie. Ile macie energii, jak ta energia zachowuje się w ciągu dnia.

 

sałatka na obiad

 

Uzmysłowienie sobie tego, że jedzenie to moje paliwo było podstawą do zmian. To tak, jakbym codziennie mogła wybrać, czy wezmę tabletkę na dzień pełen energii, dobrego samopoczucia i produktywności, czy wezmę tabletkę na dzień z bólem brzucha i zmęczeniem. Wydaje mi się, że gdyby nasze jedzenie polegało na wybieraniu takich tabletek nie mielibyście wątpliwości. Na szczęście ktoś wymyślił, że „pigułki” będą miały różne kształty, kolory, struktury i przede wszystkim smaki, że będą dla nas przyjemnością.

 

Czy można najeść się sałatką?

 

Po takim wstępie mogę w końcu to powiedzieć. Tak, sałatką można się najeść. Wystarczy dobrze ją skomponować. Ludzie słysząc, że jesz sałatki na obiad widzą przed oczami kilka poszarpanych kawałków sałaty lodowej ewentualnie masłowej z pokrojonym ogórkiem i pomidorem. Współczują Ci, bo oni zjedli dzisiaj schabowego z ziemniakami. Wczoraj zresztą też. Tak naprawdę definicja sałatki i sposoby jej przyrządzania są rozległe. Zaczynając już od samej bazy, czyli sałaty, która pełni rolę takich ziemniaków w obiedzie.  Z tą różnicą, że nie dobieramy sobie różnych gatunków kartofla do obiadu, a różne gatunki sałat już tak! Możemy zdecydować się na wyżej wspomnianą sałatę lodową czy masłową, ale także na roszponkę, rukolę, jarmuż, rukiew czy szpinak. (Ok, nie wszystkie to sałaty ale mniejsza z tym.) Oczywiście sałaty nie muszą być bazą. To mogą być także warzywa. Brokuł, fasola, pomidory a także kasze!

 

Kolejnym krokiem jest wybór dodatków. Bazy można łączyć z wszystkimi rodzajami warzyw i owoców, ale z tymi drugimi trzeba uważać. Aby zatrzymać obiadowy ton sałatki warto poradzić się Pinterest, chyba, że sami macie dobrą wyobraźnię kulinarną. Dotychczas mało kombinowałam z dodawaniem owoców i przygotowywałam sałatki jedynie z pomarańczami (na bazie tej ze zdjęcia poniżej, którą jadłam w Hiszpanii.), truskawkami lub granatem.

 

Barcelona salatka

 

Do sałatki możemy dorzucić jakieś mięsko. U mnie najczęściej jest to kurczak lub indyk. Sałatki tworzymy też z dodatkiem polędwiczek. Nada się także łosoś, tuńczyk i wiele innych ryb. To właśnie te składniki zapewnią uczucie sytości, dostarczą białek, kwasów i tłuszczy, których brakuje roślinom. Ostatnio jednak rzadko mam ochotę na mięsne potrawy, dlatego do sałatek częściej dodaję jajko.

 

Najważniejszy jest sos.

To on nada wyrazistości składnikom. Warto eksperymentować z różnymi sosami, by urozmaicać swoje sałatki i nie popaść w monotonię. A wybór jest spory! Zaczynając od polania sałatki oliwą, czy octem balsamicznym przez sos czosnkowy, pomidorowy, tzatziki, barbecue na różnych warzywnych (oliwkowych, szpinakowych, koperkowych i tym podobnych) dipach kończąc. Doprawiając sosy, czy w ogóle całą sałatkę czuję się jak kulinarny wirtuoz. Tylko się nie śmiejcie! Lubię delikatnie potrząsać opakowaniem przypraw, degustować i poprawiać aż do perfekcji.

 

Gdzie szukać przepisów na sałatki?

Najczęściej szukam ich na Pinterest lub moich ulubionych blogach kulinarnych. Gdy zamówię w jakiejś knajpie sałatkę, która mi smakowała próbuję odtworzyć ją w domu. Czasem robię też zdjęcie sałatkowego menu, by wprowadzić trochę świeżości do domowej kuchni. ;)


 

Tylko nie pomyślcie sobie kochani, że jem tylko sałatki! Robię je gdzieś 2-3 razy w tygodniu. 2 razy gotuję zupę krem, a pozostałe dni to czas dla makaronu i ryżu. Oczywiście proporcje bywają różne, ale śmiało mogę powiedzieć, że nie ma u mnie tygodnia bez sałatki. Chciałam w tym wpisie powiedzieć, że dużo zależy od naszego nastawienia. Trzeba to zrozumieć, przestawić się i zacząć inaczej myśleć o jedzeniu. O jedzeniu, które nie służy zapchaniu się i uciszeniu głodu, ale jak o jedzeniu, które buduje nasze ciała i jest naszym paliwem.

 

Do następnego czytania!

Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk