fbpx

Dlaczego czytanie notatek to najgorszy sposób nauki i jak się w takim razie uczyć?

dlaczego czytanie notatek to najgorszy sposób nauki

Mam nadzieję, że część z Was, która lubi ten styl uczenia się nie obraziła się z powodu tytułu. Jest to co prawda moja opinia, ale również potwierdzony badaniami fakt, więc to tak, jakby obrażać się na to, że woda paruje w 100 stopniach, a zamarza poniżej 0°C. Podczas czytania zapamiętujmy przy dobrych wiatrach tylko 10% treści. Co mam na myśli pisząc „czytanie notatek”? Mam na myśli sytuację, w której siada się z notatkami/książką w ręce przy biurku/na kanapie/w łóżku, no i się je czyta. Nie robiąc nic więcej. ;)

 

 

Czytanie notatek – jak wygląda proces nauki?

 

 

1. Jest to bierna nauka – nie przerabiasz wiedzy na własne słowa, na własny sposób myślenia, nie analizujesz jej, nie podważasz, nie zadajesz pytań. Po prostu czytasz. Dlaczego Twój mózg miałby to zapamiętać? Przecież w ciągu dnia czyta wiele rzeczy, które nie wymagają zapamiętania, a przede wszystkim weryfikacji tej wiedzy w przyszłości. Różnego rodzaju reklamy, komunikaty, posty na Facebooku, etykiety, książki, gazety. Wiedza, którą wykorzystasz w praktyce najprawdopodobniej z Tobą zostanie. Np. po odczytaniu z tablicy informacyjnej numeru peronu, z którego odjeżdża pociąg, będziesz pamiętać go w przyszłości. Chociaż możliwe, że i tak sobie nie zaufasz i sprawdzisz jeszcze raz.

2. Nie streszczasz wiedzy, nie wyciągasz najważniejszych faktów, więc ich nie zapamiętujesz, albo zapamiętujesz tylko niektóre.

3. Tracisz czas. Czytając X razy ten sam materiał, tracisz czas. Około 80% tekstu to zapychacze i ozdobniki, wiedza, której potrzebujesz znajduje się w 20% tekstu. Jeżeli więc masz 20 stron notatek do przeczytania i czytasz je przez godzinę, to gdyby Twoja nauka przebiegała w inny sposób, wystarczyłyby Ci 24 minuty. Jest różnica, prawda?

 

 

Jak więc uczyć się z notatek liniowych tudzież z książek.

 

 

I w tym miejscu chciałabym podać Ci informację o tym, w jaki sposób czytać notatki, by zyskać ogólne pojęcie o materiale i być gotowym na tworzenie streszczeń oraz map myśli ale musiałabym sięgnąć do wiedzy, której jeszcze nie było na blogu, a pojawiła się w Sesyjnym Poradniku. A przecież obiecałam osobom, które kupiły Sesyjny Poradnik, że nie wrzucę wszystkich treści w nim zawartych do sieci, żeby e-book pozostał wyjątkowy w swojej zawartości. Jeśli chcesz zyskać dokładniejszą wiedzę na temat efektywnej nauki lub uważasz, że warto wspierać twórców, którzy wrzucają dobre treści do internetu to zapraszam Cię na stronę Sesyjnego Poradnika!

 

 

dlaczego czytanie notatek to najgorszy sposób nauki sesyjny poradnik

 

 

Przeskoczę więc pewien element wiedzy i przejdę do czegoś, co na blogu już się pojawiło. Masz przed sobą notatki. Co z nimi zrobić? No właśnie wszystko to, co nie dzieje się, gdy je czytasz. Czyli!

 

 

1. Wyciągnąć najważniejsze informacje na osobną kartkę.

 

 

Najlepiej w takiej postaci, by:

a) nie musieć już zaglądać do oryginału,

b) szybko odczytać i przypomnieć sobie ich treść.

 

Czyli oczywiście, jak to bywa na tym blogu – zrobić mapy myśli. Powiesz: Nie, nie, kiedyś już próbowałam/próbowałem i to kompletnie mi nie wychodzi! To nie nadaje się do specyfiki mojego kierunku. Odpowiem wpisami: Dlaczego nie wychodzą Ci mapy myśli? – Tutaj jest nawet wersja video na leniuszkowaty dzień. ;D Jak robić mapy myśli? Polecam te teksty, tak mocno, jak babcia poleca swój obiadek. Bez sensu byłoby powtarzanie tutaj tych jakże wyczerpujących merytorycznie wpisów! ;)

 

 

2. Zadawać sobie pytania podczas nauki.

 

 

Wymyślać takie, które mogą pojawić się na sprawdzianie lub egzaminie i zapisywać je na osobnej kartce. Poza tym warto być dociekliwym! Mózg, który jest zainteresowany temat, który szuka odpowiedzi na pytania, to dobrze działający mózg. Taki, który szybciej i na dłużej przyswaja wiedzę. Bo gdy myślicie sobie – hmm co jest w składzie tego kremu, że tak dobrze nawilża skórę? I znajdziecie na etykiecie glicerynę, to nie będziecie się upewniać o tym 5 razy. Ta sama sytuacja powstaje, gdy zadajmy sobie pytania do aktualnie przerabianego materiału.

 

3. Tworzyć Ścianę Płaczu.

 

 

Treści, których nie potrafisz zapamiętać zapisuj na kartkach samoprzylepnych i przyklejaj w widocznym miejscu. Tym sposobem zainspirowała mnie ostatnio Paula na grupie Studenci – Grupa Wsparcia. Napisała, że w ten sposób uczy się najtrudniejszego materiału. Pomysł jest genialny, bo nawet gdy przechodzisz obok swojej Ściany Płaczu, to na nią zerkasz i automatycznie zapamiętujesz najgorsze dla Ciebie zagadnienia.

 

 

dlaczego czytanie notatek to najgorszy sposób nauki

 

 

4. Opowiadać własnymi słowami.

 

 

4. Bardzo ważnym elementem, który zarazem jest sposobem na naukę jak i utrwalenie materiału, jest opowiadanie treści, o których przed chwilą się przeczytało. Najlepiej, żeby wyglądało to tak:

 

 

Czytasz tekst. -> Przerabiasz go sobie w głowie, pytasz się, czy ta informacja jest ważna, jak można ją skrócić? Co to oznacza? Jakie są tego konsekwencje? -> Zapisujesz skrót danej informacji na mapie myśli -> Powtarzasz tę wiedzę na głos, własnymi słowami.

 

 

Kolejne powtórki będą znacznie szybsze. Po prostu raz przelecisz mapę wzrokiem i Twoim zadaniem będzie opowiedzenie jej na głos, tak jakbyś prezentował/a swoją wiedzę przed wykładowcą. W ten sposób sprawdzisz, czy już wszystko pamiętasz.

 

 

5. Warto eksperymentować.

 

 

Sposobów na udoskonalenie procesu uczenia się jest całe mnóstwo. Wprowadzanie ich, testowanie, obserwacja efektów, to niezwykła frajda! Polecam Ci zagłębić się w bloga, w szczególności w dział: Jak się uczyć i Organizacja. Gdy zaczniesz tę przygodę, zastosujesz pierwsze triki, które przyniosą u Ciebie efekty, zechcesz jeszcze bardziej udoskonalać swoją pracę, podnosić efektywność o kolejne procenty. Aż zorientujesz się, że materiał, na który kiedyś przeznaczałaś 2-3 dni, teraz ogarniasz w kilka godzin! Nie żartuję, sama tak miałam! Zdarzało mi się, że mój chłopak, który jest native speakerem języka niemieckiego, uczył się cały dzień, do nocy a ja wieczorkiem oglądałam sobie filmy. (Do końca studiów nie chciał korzystać z moich porad, chociaż widział ich efekty. Chłopy.)  Lub tak, jak już pisałam wyżej, zamiast szukać na blogu, możesz sprezentować sobie oraz swojej przyszłości Sesyjny Poradnik i dostać wszystko w jednym miejscu, przyjemnie streszczone, wraz z Motywacyjnym Mailingiem i Przepisami Idealnymi na Sesje.


 

 

Życzę Ci udanej nauki! W sumie jestem ciekawa, czego aktualnie uczą się czytelnicy Blue Kangaroo. Dajcie proszę znać w komentarzach, bo pomyślałam sobie, że dzięki tej wiedzy będę mogła dostosować do Was kolejne przydatne posty na bloga. :)

Do następnego czytania!

Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk