Erasmus – jak wyjechać? Wydrukuj listę zadań do zrobienia.

Mówi się, że Erasmus to strasznie skomplikowana sprawa, że papierologia i biurokracja. A wszystko tak naprawdę zależy od Twojej organizacji. Załatwienie tego wszystkiego nie jest bardzo skomplikowane. Oczywiście, trzeba trochę nad tym posiedzieć, poszukać ale nie jest tak ciężko, jak wszyscy o tym mówią. Postanowiłam jednak ułatwić Ci to zadanie i podzieliłam cały proces na bardzo małe kroczki, które poprowadzą Cię przez całą procedurę. Dzisiaj będzie tak merytorycznie, że bardziej się już nie da. Na końcu wpisu znajdziesz też skróconą listę rzeczy do zrobienia przed Erasmusem. To zaczynamy!
 

 

Erasmus – jak wyjechać?

 

LEKTURA OBOWIĄZKOWA: Jeszcze nim cokolwiek zrobisz odszukaj na stronie Erasmusa Twojej uczelni informator dla wyjeżdżających. Tam znajdziesz specyficzne dla każdego uniwersytetu regulacje dotyczące wyjazdu, informacje o wysokości przyznawanego  stypendium i wiele różnych regulacji. To Twoja wyrocznia. Mój poradnik to chronologiczne posegregowane ogólne kroki. Wiele regulacji różni się od uczelni do uczelni i nie jestem w stanie ich przedstawić. Jednakże, gdy już przeczytasz informator:

 

 
1. Wybierz uczelnię. Twój instytut/katedra/wydział ma podpisane umowy z różnymi uczelniami w Europie. Wystarczy, że wejdziesz na odpowiednią stronę i sprawdzisz, do jakiego kraju możesz pojechać. Gotowe?
Okej, czyli teraz możesz wygodnie się rozsiąść i rozpocząć podróż po marzeniach. Czas wybrać miejsce, do którego chcesz pojechać! Pewnie już w głębi duszy to czujesz. Czujesz, czy kręci Cię elegancka Francja, gorące południe czy północna nowoczesność. 
 
Uwaga: Jeżeli umowy podpisuje Twój wydział, a nie instytut sprawdź, czy dana uczelnia ma w swojej ofercie kierunek podobny do Twojego. Musisz w końcu coś studiować.
 
2. Aplikuj.  Wypełnienie aplikacji to 15 minut!
  • Drukujesz i wypełniasz formularz aplikacyjny.
  • Prosisz w dziekanacie o zaświadczenie o średniej ocen.  Jeżeli dużo się udzielasz możesz załączyć też potwierdzenia udziału w projektach, konkursach i wyjazdach studenckich.
  • Składasz aplikację u koordynatora projektu. (Zapytaj znajomych, kto nim jest lub sprawdź na stronie.)
To pierwszy krok, który musisz wykonać, żeby wyjechać na Erasmusa i nie jest on zobowiązujący. To znaczy, że nawet, gdy się wahasz nie odkładaj aplikacji. Możesz jeszcze zrezygnować. Szkoda byłoby nie aplikować, a później żałować.
 
Nie przejmuj się tym, że masz niską średnią. Próbuj! Dużo ludzi rezygnuje później z wyjazdu a tylko będąc na liście rezerwowych możesz wyjechać. Tak było ze mną. Byłam pierwsza w kolejce i wskoczyłam na miejsce dziewczyny, która zrezygnowała. Nikt więcej zresztą nie zrezygnował, a dziewczyny, które były za mną też wyjechały! Bo były uparte, dążyły do celu i wierciły uczelni dziurę w brzuchu. Dziekan przyznał im dodatkowe fundusze. ;) Jak człowiek chce, to może wszystko.

 

 erasmus jak wyjechac

 

 

 Juhu! Dostałem się! I co teraz?

 

Teraz zainteresuj się swoją przyszłą uczelnią.
  • Sprawdź na ich stronie czy wymagają potwierdzenia zakwalifikowania przez uczelnię czy wystarczy im wiadomość od Ciebie. Jeżeli wymagane jest potwierdzenie przez uczelnię, napisz do swojego biura Erasmusa.
  • Sprawdź na stronie uczelni, jakie są kolejne kroki. Co i do kiedy masz im wysłać, gdzie się zalogować oraz gdzie znajdują się przedmioty, które możesz wybrać.

 

 

Kroki wypełniania Learning Agreement (LA)

 

 

Learning Agreement – to najważniejszy dokument, który będziesz musiał wypełnić. Pokazuje on, jakie przedmioty będziesz studiować na uczelni partnerskiej zamiast tych w Polsce. Przedmioty powinny być do siebe podobne ale nie muszą być identyczne.

 

  1. Musisz wiedzieć, ile punktów ECTS masz zebrać za granicą. Zwykle jest to 30, bo tyle dostałbyś w Polsce. Jeżeli uczelnia partnerska nie oferuje zbyt wielu przedmiotów odpowiadających Twoim studiom, to brakujące punkty ECTS będziesz nadrabiał w kraju.
  2. Następnie szukasz informacji dla Erasmusów na stronie uczelni partnerskiej i dowiadujesz się, gdzie znajdziesz katalog przedmiotów.
  3. Wybierasz przedmioty, które odpowiadają przedmiotom w Polsce i niosą ze sobą korzystną liczbę punktów ECTS.
  4. Zagadujesz koordynatora Erasmusa, czy uważa Twój wybór za słuszny.
  5. Wypełniasz LA wpisując przedmioty, które studiowałbyś w Polsce i te które odpowiadają im na uczelni zagranicznej.
  6. Biegniesz po podpis koordynatora Erasmusa i dziekana wydziału.
  7. Wysyłasz do uczelni partnerskiej, zależnie jak sobie tego życzą: pocztą mailową lub tradycyjną, wraz z pozostałymi dokumentami, których wymagają.

Pamiętaj, aby zawsze zachować kopie dokumentów dla siebie!

 

Jesteś już na półmetku! Teraz czekaj na odesłanie podpisanego LA przez uczelnię z zagranicy. Możesz ich trochę pośpieszyć, jeżeli długo się nie odzywają. Szczególnie Włochów trzeba pośpieszać.

 

eramsus jak wyjechac

Gdy otrzymasz podpisany przez uczelnię partnerską Learning Agreement.

 

  1. Załóż konto walutowe! Ja korzystam dokładnie z tego konta i jestem bardzo zadowolona! Sprawdziłam wszystkie dostępne oferty na rynku i wybrałam tę najlepszą. Konto jest darmowe, przelewy są darmowe, płatności za free. Jest tylko jedna rzecz, za którą trzeba płacić, ale ona jest płatna w każdym banku przy koncie walutowym, a mianowicie wypłaty z bankomatu. Kosztują 1,5 €. Ja zawsze wypłacam jak najwyższą sumę, żeby rzadziej płacić. :D TUTAJ możesz założyć to fajne konto walutowe, a ja przy okazji również otrzymam za to parę groszy. ;)
  2. Sprawdź w informatorze, czego wymaga Twoja uczelnia do podpisania umowy. U mnie był to: „wniosek wyjazdowy”, potwierdzenie przyjęcia od uczelni partnerskiej, formularz z nr konta bankowego, kserokopia LA. Zbierz te dokumenty.
  3. Umów się z pracownikami biura Eramsusa na podpisanie umowy.
  4. Wyrób kartę EKUS, która umożliwi Ci wizytę u lekarza, gdy będziesz na miejscu. Karta jest darmowa i wyrabiają ją na miejscu w oddziałach NFZ.
  5. Wykup bilet i jedź na Erasmusa!

 

 

A teraz możesz sobie wydrukować listę rzeczy do zrobienia przed Erasmusem. Opisałam wszystkie kroki w bardzo skrótowej formie, więc ważne byś znał ten tekst przed skorzystaniem z listy. Obok każdego zadania, które musisz wykonać znajduje się kwadracik, byś mógł obserwować postępy swojej pracy. Nie przejmuj się, że kwadracików jest tak wiele. Po prostu podzieliłam cały proces na bardzo małe kroczki, by jeszcze bardziej Ci go ułatwić.

 

erasmus jak wyjechac

 

POBIERZ LISTĘ RZECZY DO ZROBIENIA PRZED ERASMUSEM


 

 

Mam nadzieję, że po tym wpisie wyjazd na Erasmusa nie będzie dla Was już tak skomplikowanym przedsięwzięciem. Starałam się rozłożyć całą procedurę na jak najmniejsze kroczki, co kosztowało mnie dużo pracy ale efekt się opłacił. W końcu jest gdzieś w tej sieci miejsce, które to wszystko objaśnia, bo gdy ja aplikowałam i biegałam z papierami nie miałam takiej pomocy. Korzystajcie, ile się da i polecajcie swoim znajomym, którzy też planują wyjazd na Erasmusa. To na pewno ułatwi im sprawę!

 

Do następnego czytania!

Ania

 

PS Planuję zrobić Q&A dotyczące Erasmusa. Podawajcie pytania, które Was dręczą w komentarzach lub na maila. Piszcie też, jeżeli macie jakieś wątpliwości czy rozterki. Postaram się pomóc!

  • Pingback: Ile kosztuje Erasmus i jak to zrobiłam, że jeszcze na nim zarobiłam.()

  • Kamila Anna Bąkowska

    „Jest tylko jedna rzecz, za którą trzeba płacić, ale ona jest płatna w każdym banku przy koncie walutowym, a mianowicie wypłaty z bankomatu. „Wlasnie wrocilam z Erasmusa, korzystalam i nadal korzystam z banku mBank. WYPLATY Z BANKOMATU sa DARMOWE, tak jak wszystko inne zreszta ;)))

  • ja na Erasmusie byłam tylko na praktykach. ta papierologia przyprawiała mnie o mdłości… kilka razy już w Budapeszcie chodziłam na pocztę i co chwila coś dosyłałam, bo tu brakowało przecinka, a tutaj kropki. ale warto! zwłaszcza dla osób, które przez wyjazd na praktykę nie chcą przerywać studiów.

  • Malwina

    Kiedy dostałaś stypendium : zrobiłam już LA i wszystkie formalnosci,a umowy z uczelnią jeszcze nie mam. Ile trzeba na to czekac? :)

  • Pingback: Pojechałam do Wenecji, żeby sprawdzić czy tam śmierdzi. (RELACJA) - Blue Kangaroo()

  • Widzę, że temat Erasmusa jest teraz w modzie. U mnie tak samo sporo o tym na blogu, z tym, że to była Portugalia nie Włochy. Strasznie szybko minął mi tam czas, tęsknię okropnie i już zastanawiam się nad przyszłymi opcjami wyjazdu! Dlatego jeśli ktoś się waha, zawsze radze się decydować. To naprawdę najlepsza przygoda w życiu, dokładnie tak jak się słyszy. :)

  • Ciekawie i rzeczowo, jestem pod wrażeniem! :)

  • Rainbow Mistti

    Strasznie kusi mnie by aplikować w następnym roku, stąd też mam pytania do Q&A.
    Jaki poziom języka uważasz za odpowiedni by sobie poradzić na Erasmusie?
    Czy ciężko było Ci uczyć się w obcym języku?

  • Pingback: Klarowna Sobota #3 – Podsumowanie Tygodnia | Madziklarowo()

  • Sama jestem właśnie w trakcie rekrutacji i widzę, że jeszcze długa droga przede mną.

  • Brzeska

    Nie jest to pewne u mnie, że odhaczę w życiorysie Erasmus, ale czuję że go ogarnę i przez takie posty już się go cholera nie mogę doczekać :)

  • Ania

    Hej :) Pomimo, że do Erasmusa jeszcze (podkreślając: jeszcze :)) nie mogę przystąpić, ale mam małe pytanie: Czy jeżeli bierze się udział w tym programie dwukrotnie, to jest możliwość pojechania do innych krajów? Uważam, że taki wyjazd jest świetną sprawą i trochę nie rozumiem tych których przerażają ‚papierki’, jeżeli na prawdę czegoś chcemy to przecież możemy góry przenieść a nie tylko jakieś tam dokumenty:D.
    P.S. Uwielbiam twój blog, czekam wciąż na nowe posty, są mega przydatne, szkoda że jest ich tak mało :P. Chociaż może, trzeba się cieszyć z małych rzeczy, bo gdyby były ogromne to by nas przerażały :D. (Co nie znaczy, że masz mało pisać!)

    • A to jest akurat bardzo proste pytanie i odpowiedź jest bardzo prosta: tak! Kiedyś było inaczej ale teraz możesz jechać 2 razy na Erasmusa do różnych krajów. ;) I jestem tego samego zdania, co Ty! Parę papierków za pół roku mieszkania za granicą? Pewnie!
      A co do tego, że mało wpisów, to dlatego właśnie, że jestem aktualnie na Erasmusie i korzystam. ;D Jak wrócę do Polski będą znowu częściej się pojawiać.

  • Suuuper poradnik! Na pewno przyda się wielu osobom! Mi nie, bo już kończę i nawet trochę żałuję, że się nie zdecydowałam :)

  • Właśnie zrozumiałam, że medycyna jest chyba w każdym kraju Unii. Jej, na studiach pojadę gdzieś na południe.

  • Erasmus to super sprawa, ale właśnie ta cała „papierkowa robota” wielu zniechęca. I to bardzo skutecznie zniechęca. Bo tego jest za dużo, bo i tak coś gdzieś nawali, bo i tak coś nie wyjdzie – eh, gadanie. Dłużej schodzi na marudzeniu i szukaniu tanich wymówek, niż zeszłoby z organizacją Erasmusa :D

    • Nie rozumiem jak może kogoś zniechęcić kilka papierków w porównaniu z tym, co może zyskać. Półroczny wyjazd za granicę, który w dużej części jest sponsorowany, w moim wypadku prawie, że w całości. ;)

  • Dużo z tym było załatwiania… Ale warto! :D <3 Ja byłam w Finlandii i było super ^_^

    • A Ty jechałaś z Norwegii czy z Polski? Bo w Polsce chyba niewiele uczelni ma podpisane umowy z Finlandią. Tak mi się wydaje. ;)

      • Ja z Polski normalnie :D Byłam na Erasmusie w trakcie licencjatu ;) Studiowałam na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach i mieli podpisaną umowę z Laurea University of Applied Sciences w Espoo pod Helsinkami :D „Aż” 2 miejsca, ale oczywiście większość ludzi wybiera się w cieplejsze strony więc nie miałam problemu z dostaniem się :)

  • ToJa

    Przewijanie strony wariuje na Google Chrome…

    • Naprawdę? Sprawdziłam na 2 komputerach i u mnie jest okej. Ktoś jeszcze tak ma?

      • Ja korzystam z Google Chrome i u mnie wszystko jest w porządku :) Może to tylko jakieś chwilowe zawirowania? Nie znam się na technologii, no ale w każdym razie – u mnie jest okej :)

  • Chciałam kiedyś wyjechać na Erasmusa i w zasadzie przez całe liceum liczyłam, że to zrobię. Nadal chciałabym wyjechać, ale trzymają mnie bardziej osobiste sprawy, które niestety nie bardzo pozwalają mi na taką wymianę. Z jednej strony trochę żałuję, ale z drugiej – mówi się trudno. :) Tobie gratuluję wyjazdu, bo Włochy to przepiękny kraj i gdy tylko widzę zdjęcia na Instagramie, od razu zaczynam marzyć jak by to było! Szczególnie, że we Włoszech chciałabym kiedyś zamieszkać. :)