Jak dorobić sobie na studiach? Aż 8 pomysłów!

 

Pomyśl o typo­wym stu­den­cie. Ste­reo­typ mówi, że to gość w swe­trze w rom­by, w oku­la­rach, gotu­ją­cy parów­ki w czaj­ni­ku. Ma mało kasy, ale woli nie jeść, niż zre­zy­gno­wać z zim­ne­go piw­ka wie­czo­rem. A teraz pomyśl o sobie. Czy pasu­jesz do ste­reo­ty­pu? Zało­żę się, że 99% z Was nie pasu­je. Więc skąd ten obraz? Nie wiem. Ale roz­glą­dam się wokół sie­bie i widzę dobrze ubra­nych ludzi, spo­ży­wa­ją­cych zdro­we dania pro­sto ze swo­ich lunch boxów. Miesz­ka­ją w wynaj­mo­wa­nym poko­ju bądź na aka­de­mi­ku, cho­dzą do kina i na kon­cer­ty. Wycho­dzą ze zna­jo­my­mi, udzie­la­ją się. Nasu­wa się tyl­ko jed­no pyta­nie. Skąd mają na to pie­nią­dze?

 

 

Prze­cież według ste­reo­ty­pu nie powin­ni ich mieć! Tym­cza­sem oka­zu­je się, że o dzi­wo nie żyje­my już w latach 90′ i o pra­cę wca­le nie tak trud­no! Powie­dzia­ła­bym wręcz, że pie­nią­dze cze­ka­ją tyl­ko, żeby je pod­nieść! Pyta­nie, komu chce się schy­lać? Stu­dia to duży obo­wią­zek, więc zna­le­zie­nie cza­su na pra­cę wyma­ga od nas odro­bi­ny wysił­ku i szczyp­ty orga­ni­za­cji. Wiem, że naj­więk­szym pro­ble­mem w pra­cy pod­czas stu­diów jest dopa­so­wa­nie jej do pla­nu zajęć i zna­le­zie­nie jesz­cze dodat­ko­we­go cza­su na naukę i odpo­czy­nek. Dla­te­go zebra­łam kil­ka pomy­słów na pra­cę doryw­czą ide­al­ną dla przed­się­bior­czych stu­den­cia­ków takich jak Wy!

 

 

Jak doro­bić na stu­diach?

 

 

1. Prowadzenie fan page’y

 

 

Na por­ta­lach z ogło­sze­nia­mi o pra­cę moż­na zna­leźć fir­my szu­ka­ją­ce ludzi, któ­rzy będą ani­mo­wa­li ich spo­łecz­ność na Face­bo­oku. Taka pra­ca jest o tyle faj­na, że nie zabu­rza ryt­mu dnia i moż­na ją wyko­ny­wać skąd się nam żyw­nie podo­ba.

 

 

2. Copywriting

 

 

Jeże­li masz smy­kał­kę do pisa­nia możesz zostać copyw­ri­te­rem. I bez talen­tu, masz duże szan­se, gdyż nie­któ­re zle­ce­nia pole­ga­ją na kle­pa­niu bar­dzo podob­nych do sie­bie tek­stów. Minu­sem jest to, że na począt­ku musisz wło­żyć spo­ro ener­gii w poka­za­nie sie­bie na ryn­ku, napi­sać dobre ogło­sze­nia i dokład­nie śle­dzić ofer­ty. Super wpis na temat copyw­ri­tin­gu stwo­rzy­ła Asia z Kró­licz­ka Doświad­czal­ne­go.

 

 

3. Korepetycje

 

 

Stu­diu­jesz, więc na pew­no jesteś w czymś dobry! Możesz więc dzie­lić się swo­ją wie­dzą z inny­mi. Nie­waż­ne, czy będą to kore­pe­ty­cje języ­ko­we czy może takie z przed­mio­tów ści­słych. Gdzie szu­kać uczniów? W inter­ne­cie ist­nie­je wie­le stron, na któ­rych możesz się ogło­sić. Pod­po­wiem jesz­cze, że dobrym miej­scem są też gru­py na Face­bo­oku zwią­za­ne z danym przed­mio­tem czy języ­kiem. Nie ogła­szaj się jed­nak bez­po­śred­nio, bo to nachal­ne i nie­mi­le widzia­ne. Lepiej jest pomóc oso­bom w gru­pie, udo­stęp­nić jakiś cie­ka­wy post. Ludzie sami zaczną do Cie­bie pisać z zapy­ta­niem o kor­ki, bo zoba­czą, że się na tym znasz.

 

 

4. Hostessowanie

 

 

To moje lice­al­ne wspo­mnie­nie. Jako hostes­sa zara­biasz oko­ło 9–12 zło­tych za godzi­nę, jed­nak jeże­li poszu­kasz odpo­wied­nich agen­cji i dosta­niesz się na róż­ne tar­gi, staw­ka wyno­si od 15 do 25 zło­tych. Tę pra­cę moż­na faj­nie pogo­dzić ze stu­dia­mi, bo akcje wypa­da­ją zwy­kle w week­en­dy.

 

 

jak dorobić sobie na studiach

 

 

5. Uber

 

 

Będąc w te waka­cje w Gdy­ni jecha­łam z Anią pierw­szy raz Ube­rem. Tak się sta­ło, że tra­fi­ły­śmy na chło­pa­ka, któ­ry opo­wie­dział nam, że jeż­dżąc wypo­ży­czo­nym autem zara­bia 8 tysię­cy na mie­siąc! Nie wiem, czy to kwo­ta przed czy po odję­ciu kosz­tów pali­wa i wypo­ży­cze­nia samo­cho­du, ale wyda­je mi się, że spra­wa się opła­ca. Tym bar­dziej, że już nie­dłu­go kwe­stie praw­ne zwią­za­ne z UBE­Rem mają zostać cał­ko­wi­cie ure­gu­lo­wa­ne. Jeże­li jesz­cze nigdy nie pró­bo­wa­łeś tej tań­szej wer­sji tak­sów­ki, to pole­cam Ci zare­je­stro­wać się z moje­go lin­ka, dzię­ki cze­mu pierw­szy prze­jazd masz zupeł­nie za dar­mo! (Czy­li 20 zło­tych, ale to spo­koj­nie wystar­czy, żeby przej­chać raz za free) Oczy­wi­ście po reje­stra­cji nale­ży pobrać apli­ka­cję na tele­fon. Gdy odbę­dziesz już dar­mo­wy prze­jazd, ja rów­nież taki otrzy­mam! Z góry dzię­ku­ję. ;)

 

 

6. AIRBNB

 

 

 Jeże­li wynaj­mu­je­cie całe miesz­ka­nie i macie w nim jakiś wol­ny pokój lub czę­sto wra­ca­cie do rodzin­ne­go mia­sta, to może war­to cho­ciaż spró­bo­wać doga­dać się z wynaj­mu­ją­cym i wsta­wić ogło­sze­nie na AIRBNB. Więk­szość z nas stu­diu­je w dużych mia­stach, chęt­nie odwie­dza­nych przez tury­stów. To może być faj­ny spo­sób na pasyw­ny dochód. A jak się nie uda — to i tak nic nie tra­ci­cie.

 

 

7. Sprzedaż rękodzieła

 

 

 Szy­jesz, malu­jesz, pro­jek­tu­jesz, robisz biżu­te­rię? Zacznij to robić na więk­szą ska­lę i sprze­da­wać! Na począ­tek wśród zna­jo­mych, póź­niej w inter­ne­cie, a potem… Kto wie?! Może nawet roz­wi­nie się z tego mała fir­ma. Trze­ba pró­bo­wać, nigdy nie wiesz, co przy­nie­sie przy­szłość. I nie dowiesz się, jeśli tego nie spraw­dzisz. War­to podej­mo­wać się takich drob­nych prac, bo każ­de wyzwa­nie nie­sie ze sobą nowe doświad­cze­nia i lek­cję życia.

 

 

8. Praca dorywcza dla studentów — Tesco

 

 

To super opcja, dla osób, któ­re lubią dokład­nie wyzna­czo­ny czas pra­cy i jasne warun­ki. W przy­pad­ku ręko­dzie­ła czy kore­pe­ty­cji nie zawsze może­my być pew­ni zysku. Zaś w przy­pad­ku zatrud­nie­nia przez fir­mę na kon­kret­ne sta­no­wi­sko tę pew­ność mamy. Tesco napi­sa­ło do mnie z infor­ma­cją o tym, że szu­ka­ją dodat­ko­wych rąk do pra­cy na ten zabie­ga­ny listo­pa­do­wo-gru­dnio­wy okres. Kie­ru­ją się do Was, bo ofe­ru­ją ela­stycz­ne godzi­ny pra­cy, tak byście mogli dosto­so­wać je do swo­ich pla­nów zajęć. Ofer­ta jest o tyle faj­na, że pra­ca jest pew­na i szyb­ko dostęp­na. Potrze­bu­ją kogoś na już! Więc jeże­li wła­ści­wie nie macie pomy­słu na wyko­rzy­sta­nie swo­je­go wol­ne­go cza­su, a chcie­li­by­ście sobie doro­bić, to zapra­szam do spraw­dze­nia ich aktu­al­nej ofer­ty na Tesco Karie­ra.


 

 

Ostat­nio na naszej Gru­pie Wspar­cia na Face­bo­oku zapy­ta­łam, co myśli­cie o pra­cy pod­czas stu­diów. Więk­szość z Was zare­ago­wa­ła bar­dzo pozy­tyw­nie. Dostrze­ga­cie w tym dużo plu­sów, jak dodat­ko­we doświad­cze­nie, lek­cję orga­ni­za­cji i samo­dziel­no­ści. Myślę, że taka pra­ca doryw­cza pozwa­la też odkryć praw­dzi­wy smak stu­diów. Nasze doświad­cze­nia są jesz­cze bogat­sze, mamy wię­cej środ­ków na korzy­sta­nie ze stu­denc­kie­go życia, no i na podró­że! Poza tym nigdy nie wie­my, co z takiej pra­cy wynik­nie. Mam zna­jo­me, któ­re lubi­ły robić sobie paznok­cie. Kupi­ły lam­py, wła­ści­wie tyl­ko dla sie­bie, a potem co? A potem były paznok­cie dla kole­ża­nek i kole­ża­nek tych kole­ża­nek. Teraz to ich sta­łe źró­dło docho­du i pasja.

 

 

Opo­wiedz­cie mi pro­szę o Waszych pomy­słach na pra­cę doryw­czą! Zrób­my taką małą ency­klo­pe­dię pro­po­zy­cji. Jeże­li będzie tego dużo, to wkle­ję je tutaj, do wpi­su, żeby słu­ży­ły kolej­nym czy­tel­ni­kom. Może i ja znaj­dę coś dla sie­bie!

 

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

  • Pingback: Maria Smith()

  • Domi­ni­ka Nowa­kow­ska

    Tu nawet nie cho­dzi o dora­bia­nie na jakieś zachcian­ki. Waż­ne jest zdo­by­wa­nie doświad­cze­nia, im szyb­ciej tym lepiej. Oso­by, któ­re już w trak­cie stu­diów pra­co­wa­ły, mają po ich zakoń­cze­niu więk­sze szan­se na ryn­ku pra­cy niż absol­wen­ci bez doświad­cze­nia. Dla­te­go wybie­ra­jąc kie­ru­nek i tryb stu­diów war­to prze­ana­li­zo­wać, czy da się to pogo­dzić z pod­ję­ciem pra­cy http://www.gotoweinformacje.pl/studia-praca-sie-da-pogodzic/ Ja na stu­diach robi­łam róż­ne rze­czy, byłam ankie­ter­ką, pra­co­wa­łam w tele­mar­ke­tin­gu, a póź­niej w dzia­le sprze­da­ży. Moim zda­niem było war­to :)

  • San­dra

    Mam jesz­cze inny pomysl na dora­bia­nie- sta­no­wi­sko ankie­te­ra! Sama pra­co­wa­lam w pbr media w trak­cie stu­diow i dzie­ki temu stac mnie bylo na kon­cer­ty, wypa­dy ze zna­jo­my­mi do pubu czy kina :D

  • Cie­ka­wi mnie jak to jest z tym ręko­dzie­łem? Czy nie trze­ba zało­żyć fir­my żeby to sprze­da­wać i jak to w ogó­le wyglą­da?

  • Poszłam po naj­mniej­szej linii opo­ru “dora­bia­nia”, zadba­łam o sty­pen­dium. Ale fak­tycz­nie im dalej w las stu­diów tym lepiej dora­biać. Podob­no jeśli ktoś na 3 roku wzwyż nie łączył nauki z pra­cą, to jest to już dziw­ne i “podej­rza­ne” dla pra­co­daw­ców.

  • War­to pra­co­wać w cza­sie stu­diów, ale nie war­to przed­kła­dać pra­cy ponad stu­dia, bo może to się skoń­czyć zawa­le­niem stu­diów. Pytam się moich stu­den­tów, czy pra­cu­ją. Ci, któ­rzy dora­bia­ją są jed­nak w mniej­szo­ści.

  • May

    Przez kore­pe­ty­cje prze­cho­dzi­łam, mimo róż­nych pery­pe­tii — pole­cam! W roku, w któ­rym dora­bia­łam w ten spo­sób, mia­łam napraw­dę dużo pie­nię­dzy :D
    Poprzed­ni rok aka­de­mic­ki spę­dzi­łam na obi­ja­niu się — tak to jest, jak ma się sty­pen­dium socjal­ne i rek­tor­skie :D Obec­nie balu­ję za Era­smu­so­wy grant, ale na szczę­ście miesz­ka­nie u sio­stry poma­ga na oszczęd­ne życie <3
    A po powro­cie do Pol­ski pla­nu­ję cap­nąć już “nor­mal­ną, doro­słą” pra­cę — będę spę­dzać na uczel­ni max 6 godzin tygo­dnio­wo (pew­nie i mniej :D ), więc pro­ble­mów raczej z pogo­dze­niem stu­diów z pra­cą mieć nie będę ;)

  • Bar­dzo dobrze robią ludzie, któ­rzy już na stu­diach podej­mu­ją się jakiej­kol­wiek aktyw­no­ści zawo­do­wej. Dzię­ki temu zoba­czą jak to jest pra­co­wać, zdo­bę­dą doświad­cze­nie i co naj­waż­niej­sze doro­bią sobie do stu­denc­kie­go budże­tu ;) Cza­sa­mi też war­to się zasta­no­wić czy nie lepiej w swo­jej sytu­acji posta­wić na stu­dia zaocz­ne, ale to już temat na osob­ny wpis.

  • Może paró­wek w czaj­ni­ku nie goto­wa­łam, ale sły­sza­łam wie­le opo­wie­ści o pra­so­wa­niu ciu­chów pro­stow­ni­cą i jedze­niu pie­ro­gów z bie­dron­ki na okrą­gło przez tydzień (w innym warian­cie chle­ba z pasz­te­tem), więc tra­dy­cyj­ny model stu­dio­wa­nia też żyje i ma się dobrze :D
    Na razie się za pra­cą nie roz­glą­dam, ale w waka­cje świet­nie się bawi­łam sto­jąc jako mobil­na rekla­ma księ­gar­ni, pole­cam, ide­al­na pra­ca na schud­nię­cie i prze­my­śle­nie swo­je­go życia.
    Myśla­łam o byciu hostes­są, ale mam wiel­ce nie­za­chę­ca­ją­cą mor­dę, więc dałam sobie spo­kój :D Kore­pe­ty­cje raczej odpa­da­ją, bo kim trze­ba być, żeby nie ogar­niać pol­skie­go i histo­rii? Mam nie­po­pu­lar­ne przed­mio­ty… Acz­kol­wiek nie mówię, że nie. Wszyst­ko pozo­sta­łe- to może dzia­łać. Kolej­ne sta­ra­nie się o pra­cę w kolej­ne waka­cje, zoba­czy­my, co będzie. Tym razem myślę też w koń­cu o gastro­no­mii, coby mieć więk­sze doświad­cze­nie, acz­kol­wiek tak dobrze jak w tej księ­gar­ni to chy­ba już nigdzie nie będą pła­cić :C
    Inwen­ta­ry­za­cje są faj­ne, ale trze­ba być albo noc­nym mar­kiem, albo mieć dobry ener­ge­tyk, bo trud­no prze­żyć kolej­ny dzień…
    pozdra­wiam :D

    • Znam chłop­ca, któ­ry w pod­sta­wów­ce potrze­bo­wał kor­ków z pol­skie­go. Jest super dziec­kiem, ale ma pro­ble­my z kon­cen­tra­cją, wpływ ma na to też nauczy­ciel i w ogó­le nasz sys­tem szkol­nic­twa. Więc uwierz mi, dopó­ki się nie ogło­sisz, nie dowiesz, się, czy ktoś Cię potrze­bu­je. :) Ja sama prze­cież też tra­gicz­nie jadłam na pierw­szym roku, aż wstyd. I się wko­pa­łam w pro­ble­my zdro­wot­ne. ;p W sumie to spo­ko taka pra­ca, bo wie­le nie musisz robić, tak sobie spa­ce­ru­jesz. ;D O ile tyl­ko nie jest zim­no!

      • W zimie baar­dzo nie pole­cam, już latem bywa­ło za zim­no. Za to raz naba­wi­łam się pora­że­nia sło­necz­ne­go.
        Pol­ski nie jest popu­lar­ny do kor­ków- niby też spo­ro tłu­ma­czy­łam swo­im zna­jo­mym w gim­na­zjum, w liceum pisa­łam roz­praw­ki, robi­łam popraw­ki, ale ogól­nie mało kto chce dawać za to pie­nią­dze :P Czę­sto robię komuś popraw­ki w róż­nych pra­cach, ale nie jestem jesz­cze na tyle pro­fe­sjo­nal­na, by wyma­gać za to pie­nią­dze.

  • Dobrze jest robić cokol­wiek poza stu­dia­mi na stu­diach, żeby nie zwa­rio­wać :D

  • Kasia

    wow! wpa­dłam przy­pad­kiem na two­je­go blo­ga i jest świet­ny! strasz­nie mi się tu spodo­ba­ło. bar­dzo cie­ka­wie piszesz , wygląd blo­ga jest este­tycz­ny. na pew­no muszę wpa­dać tu czę­ściej :)
    pozdra­wiam,
    youboost.pl

  • Ja na stu­diach korzy­sta­łam z ofer­ty Agen­cji Pra­cy Tym­cza­so­wej. Dzie­ki temu cza­sa­mi noca­mi pra­co­wa­łam na taśmie przy pro­duk­cji płyt :-)

  • Agniesz­ka

    Bile­to­wa­nie w teatrze! Pra­ca głów­nie wie­czo­ra­mi, nie codzien­nie i na ogół stu­denc­ka eki­pa :)

  • Syl­wia S.

    A ja pole­cam sprzą­ta­nie w cudzych domach. Stu­diu­ję zaocz­nie i połą­cze­nie pra­cy na cały etat jest nie­wy­ko­nal­ne, bo mam dużo nauki. Pra­cu­ję teraz 3 dni w tygo­dniu (łącz­nie nie­ca­łe 20h) i zara­biam ponad 300 zł tygo­dnio­wo. Jak ktoś ma mało cza­su to moż­na zna­leźć sobie jed­no zle­ce­nie na tydzień na 5h i zara­biać 100 zł, co mie­sięcz­nie daje dodat­ko­we 400 zł za 20h! Staw­ki oscy­lu­ją w zakre­sie 15–20zł w dużym mie­ście, ofert jest peł­no. Ja musia­łam odma­wiać, tele­fo­ny do tej pory cza­sem dzwo­nią.

    A dru­ga spra­wa to opie­ka nad dzieć­mi. Czę­sto rodzi­ce szu­ka­ją kogoś do pra­cy doryw­czej albo na pół eta­tu. Jest to mniej płat­ne z regu­ły, ale jeśli ktoś kocha dzie­ci to cze­mu nie. Sama pra­co­wa­łam tak 1,5 roku. ;-)

    • Wow! Nie wie­dzia­łam, że takie jest zapo­trze­bo­wa­nie na sprzą­ta­nie w domach! Dobrze wie­dzieć. :) A jakie są staw­ki w przy­pad­ku opie­ki nad dzieć­mi?

      • Syl­wia S.

        To zale­ży. Moja pierw­sza pra­ca to była opie­ka nad 10 mie­sięcz­ny­mi bliź­nia­ka­mi. Byłam w tym cza­sie z dru­gą oso­bą (naj­pierw z bab­cią, póź­niej z dru­gą opie­kun­ką). Dosta­wa­łam 7zł na godzi­nę, pra­co­wa­łam wte­dy na cały etat. W póź­niej­szym okre­sie oko­ło 30h. Ale to jest malut­ko. Potem w innej mia­łam 10 zł za 3 dni w tygo­dniu (po 10h). Opie­ko­wa­łam się pół rocz­nym super dzie­ciacz­kiem i cza­sem jego bra­tem star­szym. Wte­dy też zaczę­łam u nich sprzą­tać i stwier­dzi­łam, że jest to lep­sze dla mnie. Opie­ka nad dzieć­mi jest wyma­ga­ją­ca, a przy sprzą­ta­niu robisz to co musisz i tyle. Ogól­nie staw­ki przy dzie­ciach oscy­lu­ją w gra­ni­cach 5–15. 5zł to total­ny wyzysk i mam nadzie­ję, że nikt się na to nie godzi. Jak jest pra­ca doryw­cza to powin­no być mini­mum te 10–12 zł. Zale­ży też od wie­ku dziec­ka, czy są to godzi­ny wieczorne/ noc­ne itp. Ogól­nie ostat­nio widzia­łam super ogło­sze­nie do 8letniej dziew­czy­ny kil­ka razy w mie­sią­cu i pra­ca mia­ła pole­gać na wspól­nym gra­niu, oglą­da­niu tele­wi­zji itp. 10zł za godzi­nę było. ;) jeśli ma się doświad­cze­nie przy dzie­ciach to poni­żej 10zł nikt nie powi­nien się godzin. Dodat­ko­wo czę­sto rodzi­ce szu­ka­ją kogoś do pomo­cy przy lek­cjach. Języ­ki są dodat­ko­wym atu­tem. Zło­żo­ny temat. War­to szu­kać ogło­szeń. ;) Pole­cam por­tal niania.pl i pomocedomowe.pl (to nie jest żad­na rekla­ma!), ja tam znaj­dy­wa­łam pra­cę i na ogło­sze­niach mia­sta.
        Ps: jak wrzu­ci­łam ogło­sze­nie na stro­nie mia­sta, krót­ki opis że szu­kam sprzą­ta­nia, wiek, doświad­cze­nie, numer tele­fo­nu (brak zdję­cia) to mia­łam kil­ka ofert od zbo­czeń­ców, któ­rzy pro­po­no­wa­li np. sprzą­ta­nie nago, tak­że trze­ba uwa­żać. Ja cho­dzę tyl­ko do rodzin i bała­bym się sprzą­tać u samot­ne­go męż­czy­zny.

        • Super, że zosta­wi­łaś te lin­ki! Dzię­ku­ję :) Czy­li mam rozu­mieć, że jeże­li ktoś zatrud­nia nia­nię, to np. odra­bia­nie lek­cji z dziec­kiem nie leży w jej obo­wiąz­kach? Za to się osob­no pła­ci?

          • Syl­wia S.

            To zale­ży od oso­by. Ja aku­rat opie­ko­wa­łam się malu­cha­mi. War­to patrzeć na ogło­sze­nia i szu­kać cze­goś co nam będzie paso­wa­ło w 100%. W dużych mia­stach ofert jest dużo, tak­że war­to patrzeć i szu­kać cze­goś ide­al­ne­go. ;)

  • Gdy­ni, nie Gdy­nii.
    Ja dora­bia­łam przez dwa lata na inwen­ta­ry­za­cjach w naj­więk­szej fir­mie inwen­ta­ry­za­cyj­nej na tere­nie Pol­ski. Dostać się łatwo, pra­ca bywa­ła cięż­ka, ale mia­łam super eki­pę (w tej kon­kret­nej fir­mie eki­pa jest STAŁA). Pra­co­wa­łam głów­nie w godzi­nach 16:00 — 2:00, gdyż naj­wię­cej inwen­tur było w skle­pach typu Zara, Ber­sh­ka itp. Była też Sepho­ra, Empik, róż­ne­go rodza­ju skle­py spo­żyw­cze (gł. Piotr i Paweł, Tesco, Auchan). Zaro­bek bar­dzo dobry, a gra­fik dosto­so­wy­wa­ło się do pla­nu zajęć :).

    • To wła­śnie też jest faj­ne roz­wią­za­nie dla stu­den­tów. :) I jak się pra­cu­je przy inwen­ta­ry­za­cjach w odzie­żów­kach? :)

      • Bar­dzo dobrze, za wyjąt­kiem okre­su zimo­wo-prze­ce­no­we­go. Wte­dy ciu­chów jest od gro­ma, a takie zimo­we swe­try dużo ważą. W sumie do pew­nych sie­cio­wek szyb­ko się znie­chę­ci­łam, ale uda­ło mi się też wypa­trzeć kil­ka pere­łek. Są to też naj­szyb­sze inwen­ta­ry­za­cje :).