fbpx

Jak polubić naukę? Wyzwanie: Sesja is coming. Dzień 1. JEDYNY PUBLICZNY!

jak polubić naukę

Hej! Dzisiaj chcę opowiedzieć Ci o super procesie, dzięki któremu w końcu polubisz naukę. Sama jestem bardzo nim podekscytowana, bo to banalnie prosta i oczywista sprawa, a tyle zmienia! I najważniejsze w tym jest to, że fakt, czy polubisz naukę jest pewny. To nie jest tak, że może się kiedyś do niej przekonasz. Nie. Chodzi o to, że naprawdę polubisz uczenie się, ponieważ w grę wchodzi wyrobienie sobie nawyku.

 

 

Ten wpis powstaje w ramach Wyzwania Sesja Is Coming i jest to jedyny publiczny wpis/film z tej serii. Reszta pozostanie wysłania na maile uczestników. Możesz zapisać się poniżej, a więcej o tym wyzwaniu przeczytać tutaj.

 

 

EDIT: ZAPISY ZAKOŃCZONE. Kliknij, by nie przegapić w przyszłości i dostać kilka pomocnych, studenckich materiałów!



Dla osób, które wolą czytać.

 

 

Jak polubić naukę?

 

 

Ludzie często lubią rzeczy, których teoretycznie lubić nie powinni. Jak się to więc dzieje? Gorzka kawa, piwo, parzący w gardło alkohol czy np. lukrecja. :D Jak to się stało, że je polubiliśmy? Wszystko zależy od sytuacji, w której poznaliśmy dane smaki. Codzienne picie kawy to rytuał, który kojarzy się z czymś miłym, z chwilą spokoju, chwilą tylko dla siebie.

 

 

Etap I. Najpierw pojawia się pragnienie. Czysta ciekawość. Od dzieciństwa widujesz swoich rodziców przy filiżance kawy. Wtedy są razem, rozmawiają i mają czas dla Ciebie, czasem spotykają się ze znajomymi. Są radośni. Też tak chcesz. Ta kawa musi być fajna. No i te wszystkie reklamy, uśmiechniętych ludzi pijących magiczny trunek. Też tak chcesz.

 

 

A jak odnieść to do uczenia się? Musisz go pragnąć. Wiem, że brzmi dziwnie, ale tak właśnie jest! Zamień się w menadżera nauki i stwórz reklamę dla niej. Możesz zrobić zdjęcia, namalować coś, stworzyć slogany lub chociaż wyobrażać sobie, jak się uczysz, jaką satysfakcję Ci to sprawia i jakie przynosi skutki. Chwyć za najprostsze triki marketingowe! Reklamuj uczenie się jako seksowne, modne i uszczęśliwiające.

 

 

Pamiętaj, że skuteczna reklama musi Cię otaczać, musi wpływać na Ciebie z każdej strony. Powieś więc przygotowane przez Ciebie reklamy w Twoim pokoju, w kuchni na lodówce, na pulpicie Twojego laptopa. Dobrze byłoby też w czasie wzbudzania pragnienia otaczać się inspirującymi historiami naukowców i ludzi sukcesu. Możesz oglądać np. filmy z tym związane. Stworzyłam kiedyś bogatą listę filmów motywujących do nauki. Każda osoba, która dołącza do Studenckiego Blueslettera otrzymuje ją w prezencie. Zapisać możesz się tutaj.

 

jak polubić naukę

 

 

Etap II. I w końcu po nią sięgasz. Trochę się przed nią wzbraniałeś, ale kiedyś musiał być ten pierwszy raz. Założę się,że każdy z Was go pamięta. Nawet jeżeli nie zasmakowała Ci za pierwszym razem, to i tak jakoś do niej wracasz. Zaczynasz pijać ją na spotkaniach ze znajomymi, zajadasz się przy tym pysznymi ciastami. W końcu kawa zaczynasz lubić kawę, bo kojarzy Ci się ona z miłymi przeżyciami, czasem ze znajomymi. Endorfiny wywołane przez czekoladę w ciastach, też robią swoje. I już lubisz kawę! Teraz czas na uczenie się.

 

(Ej, napiszcie w komentarzach, w jakich okolicznościach piliście swoją pierwszą kawę!)

 

W końcu się za nie zabierasz. Kurczę, nie jest tak jak mówią o nim w reklamach, ale kawa też nie była słodka. Musisz coś do tego dorzucić. Przy kawie byli to znajomi, miłe rozmowy i słodycze. W przypadku nauki niech będą to piękne zapachy, odświętny ubiór (tak, ubierz się i pomaluj jak na randkę!), ładnie urządzony kącik nauki, ulubiony napój. Jeżeli potrafisz uczyć się w kawiarni, to koniecznie do niej idź! To doda nauce polotu.

 

 

Etap III. Nagroda. Właściwie opisałam go już trochę wyżej. Kawa sama w sobie jest gorzka, ale nagroda za nią są miłe momenty spędzony podczas jej picia. Dlatego sama kawa też staje się fajna! Koniecznie wyznacz sobie coś, co będzie Twoją nagrodą po tym, jak skończysz się już uczyć. To naprawdę musi być jedna i ta sama rzecz. To znaczy, że jeżeli zdecydujesz się po każdej sesji nauki zjeść kinder niespodziankę, to niech zawsze będzie to kinder niespodzianka, a nie inny słodycz. Jeżeli zdecydujesz, że po nauce możesz iść na basen, to zawsze idź na basen, nie biegaj. W ten sposób wyrobisz sobie pętle nawyku. Czynności muszą być schematyczne, powtarzalne i proste.

 

 

Ważny bardzo jest moment, który wywołuje pojawienie się nawykowego zachowania. Pamiętam, że w dzieciństwie miałam odruch odrabiania lekcji zaraz po zjedzeniu obiadu. To był dla mnie bodziec, który oznaczał włączenie się trybu nauki. Wszystko dzięki mojej mamie, która zawsze mi powtarzała, że jak teraz się pouczę, to potem będę miała więcej czasu na zabawę. Co ma być Twoim bodźcem? Wymyśl sam! Najlepiej, żeby było to jakieś rutynowe zachowanie, które będziesz wykonywać zawsze nim usiądziesz do książek.


 

 

Powtarzaj całość w nieskończoność, aż wyrobisz sobie nawyk i w końcu nauka zacznie kojarzyć Ci się z czymś przyjemnym! Cała logika tego sposobu oparta jest na założeniach tworzenia nawyku, o których przeczytałam w książce Siła nawyku. Wiem, wcześnie Ania. :D Mam coś takiego, że nie czytam najpopularniejszych książek, szczególnie amerykańskich. Ale w końcu i ta do mnie trafiła!

 

 

 

To co? Nauka zatrudniła Cię, żebyś zajął się jej marketingiem. Jak będzie wyglądać Twoja kampania? :)

Do następnego czytania!

Ania

 

Polub na FB, to jak przybicie piąteczki za dobrą robotę. ;)

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk