fbpx

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia. Kompleksowy poradnik.

jak sprawnie przeprowadzić się na studia?

Zbiłam wtedy swój ulubiony kubek. Na szczęście niecały, a jedynie przykrywkę z różowym serduszkiem, która dodawała mu uroku. Kubek był ważny, bo dostałam go od kogoś wtedy ważnego. Zresztą zrozumie to każda kubkomaniaczka. Potrzebowałam czterech walizek, wielu reklamówek i mamy, która woziła mnie kilkakrotnie poświęcając swój czas. Wszystko wydawało mi się niezbędne, gdy pakowałam torby na pierwszy rok studiów. A potem pakowałam się z powrotem i jeszcze tam i z powrotem kilka razy. Pakowałam się na różne wycieczki i 2 razy w życiu pakowałam się na Erasmusa. Musiałam też z tych Erasmusów wrócić. Z tegoż powodu chcę podzielić się tymi doświadczeniami i po 5 latach doradzić, jak sprawnie przeprowadzić się na studia. Do konkretów!

 

 

SPIS TREŚCI:

I. Wybór strategii pakowania.

II. Tworzenie listy. (ARKUSZE DO POBRANIA)

III. Pakowanie – najlepsze sztuczki.

IV. Organizacja transportu – jak to zrobić szybko, tanio i wygodnie? (BILETY DO MULTIKINA DO ZGARNIĘCIA)

 

 

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia w 4 krokach.

 

 

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia?

 

 

I. Wybierz strategię.

 

 

Strategia pakowania przedmiotów codziennego użytku.

Pakuję się według przebiegu mojego dnia, co sprawia, że na pewno mam ze sobą to, czego naprawdę potrzebuję. Moja taktyka polega na tym, że podczas pakowania myślę o moim dniu od rana do wieczora i na tej zasadzie wypisuję rzeczy, które muszę spakować. Czyli wygląda to mniej więcej tak: Wstaję rano z łóżka (łóżko: pościel, kołdra, poduszka, piżama) i zakładam kapcie, potem idę do łazienki, myję się (szczoteczka, pasta, ręczniki, nić dentystyczna, żel, szampon, gąbka, szczoteczka do paznokci, odżywka, krem do twarzy…) Tak opowiadam cały dzień wypisując kolejne przedmioty. Na ubrania jest osobny sposób.

 

Strategia pakowania ubrań.

Możnaby założyć, że zabiera się ze sobą tylko ubrania, w których najczęściej się chodzi i to na pewno jest dobre rozwiązanie. W wielu wypadkach przekreśla jednak ubrania, które kupiliśmy, bo nam się podobały, a teraz wydaje się, że wiecznie nie ma okazji, by je założyć. Można tę okazję wymusić, zabierając głównie te rzeczy na studia. Istnieje też metoda pakowania ubrań, które można połączyć z 3 innymi częściami garderoby. Wiadomo, że jeansy wskakują jako pierwsze do walizki, ale nad pewnymi ubraniami trzeba będzie się zastanowić. Sposób ten ma w sobie najwięcej rozsądku, ale dwa pozostałe wcale nie są gorsze. ;)

 

 

II. Stwórz listę lub pobierz moją!

 

 

Kolejny krok to stworzenie listy przedmiotów. Zdaję sobie sprawę, że nasze potrzeby się różnią, ale i tak polecam Ci skorzystać z mojego gotowca. Zostawiłam trochę miejsca, byś mógł wpisać swoje rzeczy. Zaoszczędzisz dzięki temu trochę czasu i bólu głowy. A jeżeli wolisz wszyyyystko wypisać sam, to możesz skorzystać z arkuszy o pustych polach. Zawierają one podział na pokoje, co ułatwi Ci sprawę, w momencie pakowania. Nie będziesz wtedy biegać z kuchni do łazienki, a po prostu złapiesz wszystkie przedmioty z jednego pokoju, spakujesz i przejdziesz do kolejnego.

 

 

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia?

 

 

III. Spakuj się na studia! Moje sprawdzone tipy.

 

 

1. Na początku znoszę wszystkie rzeczy do zabrania w jedno miejsce. Tak, żeby mieć obraz tego, ile ich zabieram i co zabieram. Gdy pakowałam wszystko od razu,  nie wiedziałam, czy dana rzecz jest już w walizce i czy np. spakowałam 3 pary jeansów a tylko jedną spódniczkę. Tym bardziej, że lubię odwrotną proporcję. :)

2. Do największej walizki pakuję najbardziej obszerne ubrania, takie jak kurtki i grube swetry. Roluję je i związuję sznureczkiem lub dużą gumką. Pomiędzy nie wkładam naczynia. Talerze, kubki, szklanki i wszystko to, czego nie chcę uszkodzić.

3. Korzystam z worków próżniowych. Przydatny gadżet, dzięki któremu ubrania zajmują znacznie mniej miejsca. Polecam bardzo!

4. Książki i zeszyty pakuję w kartony. Wiecie, że możecie dostać puste kartony podchodząc do pierwszego, lepszego marketu? Nigdy nie miałam problemu z otrzymaniem takowych.

5. Rozkręcam rozkręcalne. ;D To znaczy, że rozkładam na części np. lampkę, jeżeli nie mam je w mieszkaniu, blender, bez którego nie potrafię się obyć, a później te części wciskam między mięciutkie ubrania, żeby nic im się nie stało.

6. Do butów i torebek wkładam skarpetki oraz lekkie bluzki, żeby wykorzystać przestrzeń.

7. Długopisy i zakreślacze też wciskam pomiędzy ubrania w walizce.

8. Sprytna rada! Kiedy wszystkie ciuchy spakowałam już rolując i ściskając w walizce, to na koniec zostawiam jeszcze coś większego typu ręcznik, koc i gdy te nie mieszczą się poskładane lub zwinięte, to rozkładam je na płasko i wciskam w brzegi walizki. Przykrywają one wszystkie przedmioty, i gdyby ktoś widział jak otwieram walizkę, żeby np. coś wyciągnąć lub dopakować, to nie musi oglądać przedmiotów, jakie mam w torbie np. mojej bielizny. Chociaż ten trik sprawdza się bardziej podczas podróży np. na lotnisku, to wart jest polecenia.

 

 

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia?

 

 

IV. Zorganizuj transport! – Jak to zrobić szybko, tanio i wygodnie?

 

 

Tak jak pisałam na początku, moja mama musiała jeździć ze mną swoim małym samochodzikiem kilkakrotnie, by przewieźć wszystkie potrzebne rzeczy. Na drugim roku studiów, kiedy zasypiałam nad notatkami, ratowało mnie hula-hop. Kręciłam nim, by się dotlenić i pobudzić. Tylko wiecie, to hula-hop też trzeba było jakoś przewieźć. Mogłam z niego zrezygnować, po prostu zostawić je w domu, ale to moje koło ratunkowe. Nie wiem, czy bez niego zdałabym tamten rok. Gdy zasypiasz przy nauce i musisz się ożywić, hulanie jest świetnym rozwiązaniem. Nie rezygnuję z zabierania ze sobą rzeczy, które są mi naprawdę potrzebne i wnoszą coś do mojego życia, tylko dlatego, że zajmują dużo miejsca.

 

Wpis powstał we współpracy z portalem Furgonetka Giełda, na którym możecie zlecić przewiezienie Waszych walizek i pakunków proponując przy tym własną stawkę za transport lub też wybierając ofertę zaproponowaną przez przewoźnika. Przewoźnicy szukają dodatkowego ładunku, więc ceny są bardzo konkurencyjne w porównaniu z firmami stricte przeprowadzkowymi, ponieważ Wasz bagaż zabierany jest przy okazji. Sama bardzo żałuję, że nie wiedziałam o tej możliwości wcześniej dlatego, że:

 

  • Nie zmarnowałabym czasu i paliwa mamy na kilkakrotne przejazdy, kiedy mogłabym wszystko spakować za jednym razem.
  • Zlecając transport na Furgonetce możecie zaznaczyć, że potrzebujecie pomocy w zniesieniu, wniesieniu a nawet pakowaniu i zabezpieczaniu przedmiotów. Co jak co, ale mnie za często na siłce nie widują, a każdy, kto biegał po schodach z walizkami przepełnionymi ubraniami, książkami i naczyniami wie, o jakim bólu teraz myślę. Tym bardziej, jeżeli macie do przewiezienia własne meble np. biurko lub łóżko.
  • Oszczędziłabym pieniądze. Ponieważ mieszkam blisko, na paliwo wydawaliśmy około 30 złotych za przejazd tam i z powrotem. Łączenie jakieś 60-90 PLN za przeprowadzkę (2-3 kursy), plus czas i męczenie się z dźwiganiem ciężarów. Mieszkając 100 km od miejsca docelowego zapłaciłabym 120-180 PLN, nie mówiąc już o większych dystansach.
  • Nie musiałabym dzielić przedmiotów w bagażu na rzeczy pierwszej potrzeby, których potrzebuję natychmiast i te, które mogą dojechać później. Skupiłabym się na optymalizacji miejsca, najlepszym i najbezpieczniejszym rozłożeniu przedmiotów.
  • Za zrealizowane zlecenie może zgarnęłabym bilety do kina, bo właśnie taką promocję ma dla Was Furgonetka Giełda. 30 pierwszych osób, które zrealizują przejazd przez tę podstronę otrzyma podwójne bilety do kina (Multikino). Wiecie, ile one kosztują, co nie? Mamy więc dodatkowe obniżenie kosztów! Bo przecież każdy do kina chodzi. By otrzymać bilety należy po zrealizowaniu zlecenia wysłać link do niego poprzez formularz kontaktowy umieszczony na powyższej stronie, a na początku wiadomości dopisać: #akcjaprzeprowadzka.

 

 

Jak sprawnie przeprowadzić się na studia?

 

 

Na koniec napiszę jeszcze, że aby nie popaść w szał pakowania, to oprócz wymienionych wyżej zasad, zawsze myślę o tym, jak będę się wkurzać, pakując się z powrotem do domu i na nowo układając te wszystkie przedmioty w półkach. To motywuje mnie do tego, by odłożyć jednak kilka talerzyków i kubków do szafek. :D

 

Na pewno studiujący już kilka lat mają swoje sposoby na przeprowadzkę, więc dzielcie się nimi w komentarzach z mniej doświadczonymi! Będzie mi bardzo miło, jeżeli uzupełnicie ten wpis o własną wiedzę i stworzymy tu takie małe przeprowadzkowe kompendium. Zajrzyjcie też na stronę Furgonetka Giełda, bo to naprawdę spoko opcja na przeprowadzkę. Wygodna i w dobrej cenie, a do tego chcą Was obdarować biletami do kina. Dla mnie miodzio.

 

Do następnego czytania!

Ania


 

 

To może Cię zainteresować:

Jak wynająć pokój/mieszkanie i nie dać się oszukać.

 

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk