fbpx

10 prostych trików, które ułatwią Ci naukę. Dla subskrybentów Studenckiego Blueslettera.

Jak ułatwić sobie naukę

Każdy uczący się nieraz zastanawiał się nad tym, jak ułatwić sobie naukę. Nie chcemy spędzać dużo czasu w książkach, chcemy robić to efektywniej i szybciej. Dlatego stworzyłam ten tekst. Postanowiłam opatrzyć ten wpis hasłem, by podarować je Tobie i innym subskrybentom newslettera w ramach podziękowania za to, że ze mną jesteście, czytacie mnie, piszecie do mnie, dyskutujecie. To taki mały prezent ode mnie dla Was. ;) Miłej lektury kangury!

Jak ułatwić sobie naukę? 10 prostych trików.

 

1. Nie zginaj karku.

Podczas czytania notatek zwróć uwagę, jak się nad nimi pochylasz. Często zginamy kark, żeby popatrzeć na notatki położone na biurku. Błahostka, prawda? A tyle zmienia! Staraj się nie zginać szyi, gdy się uczysz. To sprawia, że mniejsza ilość krwi dopływa do mózgu i szybciej czujesz się ospały. Gdy się o tym dowiedziałam, byłam w szoku. Wszyscy przecież to robimy!

 

2. 7 szybkich wdechów.

Gdy czujesz się zmęczony, wstań i wystaw wyprostowane ręce przed siebie. Dmuchnij w nie z jak największą siłą 7 razy. Zrób to bardzo szybko. Uwaga! Może Ci się zakręcić w głowie. To przez ogromną dawkę tlenu, którą dostarczyłeś właśnie do organizmu. Naturalne pobudzenie w 10 sekund.

 

3. Włącz turbodoładowanie mózgu.

Jeżeli masz naprawdę dużo materiału do przyswojenia, to nie wiem, czy wiesz, ale możesz przerzucić swój umysł na wyższe obroty. :D Wystarczy, że zafundujesz mu małą rozgrzewkę. Czasem 10 minut dodatkowej pracy może sprawić, że zaoszczędzisz godzinę nauki. Wypróbuj ćwiczenie z tego tekstu. Zawsze, gdy je wykonuję mam wrażenie, że widzę świat inaczej, trochę mocniej. Daj znać, czy też tak masz. Tylko się przyłóż!

 

4. Inne rozgrzewki.

Ćwiczenie, które podlinkowałam wyżej jest genialne, ale może nie masz aż tyle nauki, a i tak chciałbyś podnieść swoją efektywność. Istnieją też szybsze rozgrzewki. Możesz na przykład:

  • Mnożyć w myślach. Wybierz jakąś cyfrę i podwajaj ją przez minutę. np. 3 – 6 – 12 – 24 – 48 itd.
  • Ułożyć jak najdłuższe zdanie, w którym wszystkie słowa zaczynają się na tą samą literkę. np. Pijany pajacyk prowadził powoli pojazd policyjny pod pozorem porwania pasażera Poldka.
  • Spróbuj zbudować skojarzenia pomiędzy dwoma słowami, które nie mają ze sobą kompletnie nic wspólnego.

 

5. Uśmiechnij się!

Nawet gdy nie jest Ci do śmiechu. Wymuszony uśmiech działa tak jak ten naturalny. Niweluje poziom kortyzolu i uwalnia endorfiny. Nastawienie to podstawa. Będąc w złym humorze nie nauczysz się za wiele.

 

triki

 

6. Wykonaj sztuczkę z pomarańczą.

Wyobraź sobie pomarańczę. Poczuj jej ciężar, zapach. Pobaw się nią trochę. A później spójrz na siebie, ale z perspektywy osoby trzeciej. Umieść tę zmyśloną pomarańczę z tyłu swojej głowy, mniej więcej na jej czubku i przejdź do nauki cały czas pamiętając, że masz na głowie pomarańczę. To powinno poprawić Twoją koncentrację.

 

7. Wódź wzrokiem.

To także sposób na koncentrację, a dodatkowo dobre ćwiczenie dla Twoich oczu. Wódź wzorkiem od lewej do prawej i od góry do dołu. Rób ósemki. Koncentrację wspomoże też obrysowywanie wzrokiem bardzo oddalonych od Ciebie obiektów. Przy okazji Twoje oczy odpoczną od skupiania się na obiektach blisko położonych. (W tym momencie notatkach czy komputerze.)

 

8. Uspokój się dzięki ćwiczeniom oddechowych.

Czasem zapominam o tym, jakie wpisy już dla Was przygotowałam. A przecież był i taki o tym, jak odpowiedni oddech niweluje stres. Zaskoczę Cię, ale możliwe, że nie oddychasz prawidłowo. Tak, w dzisiejszych czasach zatracamy nawet zdolność odpowiedniego oddychania! Podczas nauki odpowiednie dotlenienie i utrzymanie spokoju to podstawa, więc polecam Ci przeczytać wpis podlinkowany powyżej. Koniecznie wykonaj też zalecane tam ćwiczenia.

 

9. Skojarzenia i humor to Twoja tajna broń.

Twórz jak najwięcej zabawnych skojarzeń i historii. Niech będą jak najbardziej dziwne i bezsensowne. Wtedy na pewno je zapamiętasz. Staraj się dużo rysować. To nie mają być dzieła sztuki, tylko schematyczne rysunki. Ja ostatnio jakoś nie umiałam nauczyć się definicji do słówka rozciąganie po niemiecku, chociaż była bardzo prosta, ale wypadała mi z głowy. Brzmiała: Zug an den Muskeln, czyli coś jak pociągnięcie mięśni. Z tymże Zug to też pociąg. Namalowałam więc biceps pakera a na nim jadącą lokomotywę. Bardzo się z tego śmiałam i od razu zapamiętałam definicję. ;)

 

10. Twórz mapy myśli.

Wiem, że ja w kółko trąbie o tych mapach, ale no naprawdę nie znam lepszego sposobu uczenia się. Jestem w nich totalnie zakochana i będę polecać, polecać i polecać! Wiem, że nie zawsze udają się za pierwszym razem. Trzeba trochę czasu by dojść do wprawy, ale nasz umysł po prostu nie myśli w sposób liniowy. On myśli skojarzeniami, dlatego uczmy się skojarzeniami, wtedy ułatwimy sobie naukę. Kto jeszcze nie czytał tego odsyłam do wpisu: Jak tworzyć mapy myśli.

 


Z taką ilością wskazówek i trików nie macie możliwości. Musicie wszystko zdać! Nie wierzę i nie chcę słyszeć, że ktoś nie da rady. Tyle czasu Was szkolę. :D Do tego zestawienia wybrałam sztuczki, które sama testowałam, dlatego jestem pewna, że wszystkie działają, chociaż wiadomo, że nie każda sprawdzi się u każdego, ale na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Jeśli macie jakieś pytania/wątpliwości to komentarze są Wasze. Możecie chwalić się też swoimi sposobami na szybszą naukę. Pomożecie wtedy innym czytelnikom lub zaskoczyć autorkę bloga.

Życzę Wam przyjemnej i skutecznej nauki i do następnego czytania!

Ania

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk