Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje na studiach? MASA POMYSŁÓW!

Kochasz swoje studia, kochasz je za 3-miesięczne wakacje. Na studiach dopiero widzisz, że te 2 miechy w szkole, to było nic! W sumie im jesteśmy starsi, tym szybciej biegnie dla nas czas. Jak masz 10 lat, to 1 rok to 1/10 Twojego życia. Gdy masz lat 20 to 1/10 Twojego życia są 2 lata. Okres 2 lat jest dla Ciebie tak samo długi jak rok, kiedy byłeś dziesięciolatkiem. Uświadomiła mi to Asia z Króliczka doświadczalnego w krótkiej wzmiance na ten temat.  Możliwe, że dlatego potrzebujemy dłuższych wakacji na studiach niż w szkole. No tak, potrzebujemy więcej odpoczynku, ale odpoczynek to nie tylko leżenie brzuchem do góry (chociaż i to jest ważne). I właśnie o tym, co robić, kiedy nawet leniuchowanie się znudzi, jest ten post. Zaczynajmy!

 

 

Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje?

 

 

1. Ulepszyć swój język obcy.

 

 

Tak jak mówiłam już nie raz. Czasu w wakacje jest więcej, nie musimy myśleć o nauce na studia i właśnie latem można skupić się na językach! Zachęcają do tego podróże, wycieczki i wypady ze znajomymi. No powiedzmy sobie szczerze, że to jest naprawdę idealny moment, żeby przysiąść do języków! Bo oczywiście powinniśmy uczyć się ich systematycznie, ale to nie zmienia faktu, że takie okresy intensywnej nauki mają duży wpływ na ogólny poziom języka.

 

 

Z tego powodu już od 2 lat organizuję Wakacyjne Wyzwanie Językowe, do którego serdecznie Was zapraszam. Wyzwanie dzięki Wam fajnie się rozwija, bo mówicie mi o swoich potrzebach. Podczas pierwszej edycji zostawiłam Was praktycznie samym sobie. 2 edycja składała się z zestawu 30 zadań i cotygodniowych wpisów na temat nauki języka. Teraz mam dla Was coś więcej. Po odkryciu potencjału i siły maili uznałam, że podczas tego wyzwania będę trzymać dyscyplinę! I będę to robić mailowo!

 

Otrzymacie ode mnie:

    • Językowe zadania do wykonania.
    • Porządną pogadankę motywacyjną.
    • Informacje o tym, jak skuteczniej uczyć się języków.
    • Studencką sztamę! (Ok, nie tylko studenci mogą się zapisywać :D)

 

Zapisy zakończone. Zapisz się tutaj, jeżeli jako pierwszy chcesz wiedzieć o kolejnych wyzwaniach.

 

jak wzkorzystać 3miesięczne wakacje

 

 

Ważne dla osób zainteresowanych rozwojem języka NIEMIECKIEGO! PRZECZYTAJCIE!

 

Planuję przygarnąć pod własne skrzydła od 1 do maksymalnie 3 osób podczas tego wyzwania i ostro trenować z nimi język niemiecki. Myślę o miesięcznych lub minimalnie 2-tygodniowych zajęciach ze mną przez Skype’a. Przeprowadzę z Wami wstępne rozmowy, oceniając Wasz poziom i również chęć nauki! Będę zapisywać Wasze słabości i na ich podstawie pokieruję kursem. Wysłucham Waszych potrzeb, problemów i celów językowych i wszystko ustawimy pod Was. Bo to Wy jesteście najważniejsi a nie program jakiejś książki! Będę też pomagać w planowaniu nauki poza lekcją i dobierać pod Was materiały. Tak, żeby w końcu przestać udawać, że rozwijamy niemiecki, a naprawdę zrobić duży skok językowy. Jeżeli jesteś osobą zainteresowaną odpłatnymi zajęciami ze mną to koniecznie zapisz się na listę poniżej, bo odezwę się w tej sprawie tylko do osób z listy. Możemy zacząć się razem uczyć w sierpniu lub wrześniu. Wszystko zrobimy legalnie i wystawię Wam fakturę, co jak wiecie nie jest popularne w świecie nauki języków. ;D

 

 



 

 

2. Nadrobić zaległości książkowe.

 

 

Czy to się wgl da zrobić? I tak przyjdą kolejne pozycje do przeczytania i ta historia nie skończy się nigdy! Ale, ale! Zawsze można po prostu przeczytać więcej niż w roku akademickim i to jest fajne. Podobnie jak Wakacyjne Wyzwanie Językowe tak również od 2 lat organizuję na blogu Wakacyjną Listę Książek wartych przeczytania. Przez 2 lata mogłam na Was liczyć, na pewno nie zawiodę się i w tym roku. Dzięki Wam poznałam wiele fascynujących książek, rozszerzyłam światopogląd, płakałam i śmiałam się. Dziękuję Wam za to bardzo!

 

 

3. Poznawać okolicę.

 

 

To jest mój plan na te wakacje. Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Zwiedzania Włoch mam już w zapasie na kolejne kilka lat. No chyba, że ta Wenecja mnie do siebie znowu przypadkiem zaprosi, wtedy nie odmówię. Ale generalnie chciałabym lepiej poznać Polskę. Np. zobaczyć Kolorowe Jeziorka, o których powiedziała mi Joulenka. Nie mogłam uwierzyć, że coś takiego istnieje w Polsce! Przecież to jest tak instagramowy zakątek, że trochę dobrego PR dla Polski wystarczyłoby, żeby sprowadzić tam tłumy turystów. Z drugiej strony może i dobrze, że to miejsce jest jeszcze takie nieodkryte. Na pewno zauważyliście, że jestem fanką Polski. Napisałam już na ten temat kilka tekstów, a w jednym podsumowałam mój zachwyt nad naszym krajem w ten sposób.:

 

Jaraj się życiem, gdziekolwiek jesteś! Jaraj się zachodem słońca w Polsce tak, jakbyś jarał się nim we Włoszech. Jaraj się polem, lasem i starówką w Twoim mieście. Nie przechodź obojętnie obok codziennego piękna. Wtedy całe Twoje życie będzie piękne. Nie tylko wakacje.

 

Tutaj źródło.

 

I jeszcze 2 inne teksty o Polsce.

Co pozytywnego powiedzieć obcokrajowcom o Polsce? – WAŻNE W TE WAKACJE!

Ale masz szczęście, że mieszkasz w Polsce!

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

4. Poznawać zagranicę.

 

 

Oczywiście zawsze będę promować podróże poza naszą kulturę, bo to bardzo poszerza horyzonty i kształtuje otwartość na świat. A niczego tak bardzo nie znoszę, jak ciasnoty umysłowej, ludzi zamkniętych na zrozumienie drugiego człowieka. Tzn. mogę żartować z Hiszpana, który wstaje o 10:00,a obiad je o 22:00, ale wiem, że w jego kraju ktoś kiedyś zmienił czas na ten, w którym żył Hitler, więc mój Hiszpan chodzi do szkoły o 8:00 po ciemku, a o 22:00 zachwyca się zachodem słońca. Dlatego wstaje tak późno, a żywi się, kiedy temperatura zejdzie z 38 do 28 stopni. Ale gdy wyzywasz Hiszpan od leni, bo śpią do 10:00, to chyba czegoś nie rozumiesz. I gdybyście tak chcieli poznawać przez te wakacje inne kultury i poszerzyć swoje horyzonty myślowe, to tutaj zostawiam zniżkę 100 PLN na pierwszy nocleg przez AIRBNB. Gdyby ktoś nie wiedział, to taki portal, na którym rezerwuje się nocleg w prywatnych mieszkaniach. Można wynająć całą miejscówkę lub tylko pokój. Ci ludzie zawsze chętnie odpowiadają na Wasze pytania i jeszcze dorzucą jakąś mapę. ;D Podoba mi się też to, że w praktyce czas przyjazdu i wyjazdu nie są tak rygorystycznie określone jak w przypadku hoteli. Ja zawsze dogadam się z właścicielami mieszkania tak, że mogę zostać w pokoju dłużej niż pozwalałby mi na to hotel, a w najgorszym wypadku mogłam zostawić u nich bagaże. Link tutaj, ale zawsze znajdziecie go też w bocznym pasku bloga.

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

5. Zdobyć nową umiejętność.

 

 

No właśnie. Wiele z Was daje mi znać, że chciałoby w końcu sprawdzić, co to jest ten hand lettering i czy to fajne. Wakacje to przecież idealny moment! A tak poza tym, to od Ciebie zależy, czym ta umiejętność ma być. Grafika, ogrodnictwo, DIY, malowanie, programowanie… Nie wiesz, jak zacząć? Powiem Ci wielką tajemnicę XXI wieku. Wszystko jest w internecie. Naprawdę, czasem zastanawiamy się jak zacząć przygodę z X, a wystarczyłoby to wpisać w Google’a. Na pewno znajdziesz tutoriale ze swojej dziedziny choćby na YT. Let’s google it!

 

 

6. Uprawiać jakiś sport.

 

 

Wakacje to dla mnie wielki zryw do biegania, biegam tylko wtedy. Próbowałam robić to zimą i jesienią, ale po prostu nie potrafię. W tamtym czasie jestem niedźwiadkiem w hibernacji. :D Wybierz sobie swój sport i walcz jak ja!

 

 

7. Rozwinąć swoje umiejętności kulinarne.

 

 

Kiedyś w wakacje zrobiłam makaroniki i wyszły mi za pierwszym razem, chociaż wszędzie piszą, że za 1. razem zwykle nie wychodzą. A ja nawet sama mieliłam mąkę z migdałów. Poczułam się wtedy niczym cukiermistrz! :D Co z tego, że spędziłam nad tym 7 godzin. W tym roku planuję perfekcyjną bezę Pawłowa. Lubię takie kulinarne wyzwania i naprawdę polecam spróbować. Po prostu znajdź jakiś przepis w necie, najlepiej na coś, co uważane jest za trudne w wykonaniu, a potem spróbuj to przygotować. A tak poza tym, to rozwijanie umiejętności kulinarnych może po prostu polegać na gotowaniu nowych potraw, niekoniecznie trudnych.

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

8. Zaplanować swoje życie.

 

 

W wakacje mamy tyle czasu, że często bierze nas na rozmyślania. A co gdyby tak, zaplanować swoje życie? Wyznaczyć na to specjalny czas i poukładać sobie wszystko w głowie. A potem zaplanować, po bożemu z kartką w ręce to, jak chcesz, żeby wyglądały kolejne lata Twojego życia i to, jak do tego zamierzasz dojść. Nie tylko Sylwester jest idealnym momentem na stawianie sobie nowych celi. Latem mamy czas, spokój i piękne warunki ku temu!

 

 

9. Zmienić zdanie. Poszerzyć światopogląd.

 

 

Rzadko zmieniamy zdania. A mówią, że tylko krowy tego nie robią. Ludzie bywają jednak jeszcze bardziej uparci niż te krowy. A zmiana zdania to naturalna część dojrzewania. Na tym polega życiowa mądrość. „Kiedyś miałem takie zdanie, ale z wiekiem przemyślałem sprawę i myślę to.” Bez zmiany zdania nie rozwijamy się, zostajemy tymi 16-latkami, którzy kieeedyś tam po pijaku sobie coś ubzdurali i tak zostało im do końca życia.

 

 

10. Zrobić cos głupiego.

 

 

Coś totalnie YOLO. Zrobić coś,czego na co dzień się nie robi. Wejść gdzieś, gdzie się nie wchodzi. Odważyć się. Zaszaleć. Tak, żeby nie robić innym krzywdy oczywiście i sobie najlepiej też. Tak, wiem, zdjęcie Radlerów wygląda mało szaleńczo, ale nie miałam lepszej fotki, żeby oddać to, co mam na myśli. ;D

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

11. Dokończyć niedokończone.

 

 

W każde wakacje kończę niedokończone, ale mam wrażenie, że za dużo mi się tego już nazbierało. Dlatego tym razem bardzo chciałabym skończyć wszystkie rozpoczęte niegdyś rzeczy. Z tych większych w moim przypadku to napisanie magisterki. Z mniejszych: ogarnięcie skrzynki pocztowej, skończenie albumu z Erasmusa (jeszcze z zeszłego roku!), wywołanie zdjęć z analoga itp. itd.  Na pewno masz w swoim życiu jakieś otwarte sprawy, które tylko wiszą nad Tobą. Zamknięcie ich przynosi ogromną ulgę!

 

 

12. Zrobić generalne porządki.

 

 

Podobno sprzątanie oczyszcza. W sensie nie tylko nasze półki ale i duszę. Nie powiem, przyjemnie jest czasem usiąść i zatopić się myślami w szafie. Chociaż dla mnie za długie sprzątanie jest też bardzo męczące.  Jeżeli jednak podzielę sobie je na kilka dni sprawa wygląda duuuużo prościej. Kiedyś organizowałam na blogu tydzień oczyszczania swojej przestrzeni, ponieważ sama bardzo tego potrzebowałam. Nadal możesz skorzystać z niego o tutaj.

 

 

 

13. Twoja propozycja – co można zrobić podczas 3-miesięcznych wakacji? :)

 

 

A teraz czekam na Twój pomysł! Proszę Cię o napisanie jednej rzeczy, którą można robić w te wakacje. Dla innych czytelników i dla mnie! Bo co ja zrobię w dniu, kiedy nie będę miała ochoty na żaden z tych 12 punktów? :D

 

 

Do następnego czytania!

Ania

 

 

 

 

  • Ulka

    jak dla mnie najcudowniejszą sprawą jaką dały mi studia to możliwość wyjazdu na work&travel, byłam z https://www.campamerica.pl/ i to jest najlepsza opcja jak się studiuje zdecydowanie, z resztą do Stanów chciałam jechać zawsze a na własną rękę, tylko na zasadzie zwiedzania nie dałabym sobie rady, a tak to mogłam i szlifować język i zdobywać doświadczenie i zobaczyć miejsca o których wcześniej tylko marzyłam oglądając kolejne seriale

  • Studenckie wakacje to niesamowity czas, który dobrze jest jak najlepiej wykorzystać. Chyba dopiero jak rozpoczynamy pracę na pełen etat, z marnymi 3 tygodniami urlopu na cały rok, zaczynamy doceniać te wiecznie trwające studenckie wakacje :)

  • Ja nadrabiam świat popkultury, czyli oglądam seriale, na które nie miałam normalnie czasu. :D

  • Świetny wpis! Teraz sobie myślę, ile rzeczy mogłam zrobić, a nie zrobiłam podczas tylu 3-miesięcznych wakacji. Ale nie ma tego złego – przede mną jeszcze miesiąc wolnego przed rozpoczęciem (miejmy nadzieję) pracy na pełen etat, a chodzi mi po głowie jeszcze nie tyle gap year, como że „gap 6 months” ;)

  • To ja odkurzę francuski! I pozwiedzam okolice, bo mieszkam tu od 4 miesięcy a jeszcze tak mało wiem, co tu jest! I uporządkuję co trzeba, bo to w końcu moje ostatnie studenckie wakacje.
    Ah, i dokończę magisterkę. No dobra, napiszę ją po prostu :D

  • Ja będę czytać. Zresztą, praktycznie jeszcze nie mam wakacji a już przeczytałam pierwszą książkę i raduję się tym uczuciem, gdy mogę leżeć dwa dni, nic nie robić i tylko czytać. Poza tym gotowanie, żeby nie umrzeć z głodu na maminych obiadkach, których raczej nie toleruję (tłuste mięso wszędzie, mój koszmar). Zamierzam też wyremontować trochę pokój, bo po mieszkaniu w ładnym pokoju w mieście ta stara dziura coraz bardziej mnie męczy, a i po roku nieobecności trzeba zrobić generalne porządki.
    Zasadniczo jednak w wakacje będę pracować, przygotowywać się do egzaminu, który chcę we wrześniu napisać na wyższą ocenę i próbować nie myśleć o całych wakacjach jak o zesłaniu (bo to jest zesłanie…). I że mnie kiedyś cieszyły wakacje!

    • Czyli nie miałaś opcji nie wracać do domu na wakacje?

      • Pierwszy rok, więc rodzicom zależało bym wróciła ;)

    • Uwielbiam to uczucie! Przypomina mi się wtedy pierwsza taka sytuacja w moim życiu, kiedy spędziłam cały dzień na czytaniu. I był to oczywiście Harry Potter. :D

      • U mnie nie Harry, a książki podróżnicze, może dlatego aż tak Pottera nie lubię i czuję się bardzo dziwnie w swoim pokoleniu, które go ubóstwia :P

  • Jutro zdaję ostatni test i wakacje! Bardzo podobają mi się te wszystkie pomysły. Szczególnie wyzwanie językowe, domykanie zaległych spraw, planowanie życia, sprzątanie i handlettering (to są rzeczy, które pewnie będę robić w tym roku). Doskonałym sposobem na spędzanie wolnego czasu są mikrowyprawy, nawet nie w obrębie całego kraju, ale własnego miasta. Warto się poczuć jak ktoś przyjezdny i zacząć od centrum informacji turystycznej. Byłam bardzo zaskoczona odkrywając ile dzieje się w Bydgoszczy. :D Aha, no i moja propozycja to wkręcić się w listy i pocztówki. swap-bot.com, postcrossing.com i interpals.net pomogą :)

    • Ooo, ta ostatnia propozycja jest bardzo ciekawa Julia! Poznałam kiedyś kobietę, która po 20 latach spotkała się z inną panią tyle że z Kanady, z którą korespondowała w podstawówce. Wtedy to było jeszcze fajniejsze, bo nie było internetu. :D Chciałabym spróbować!

      • Moja mama miała korespondentkę, z którą się spotkała po kilku latach pisania listów. I u mnie było podobnie. Tylko mamy „penpalka” była z Francji, a moja aż z Brazylii. Mam jeszcze jedną z Chin, wkrótce wprowadzi się na dłużej (albo i na stałe) do Europy. Mam nadzieję, że w końcu się z nią zobaczę, chociaż nasze kontakty trochę się poluźniły i nie było to dla niej priorytetem, żeby się ze mną spotkać, a była kilka razy w krajach ościennych. :( Za to ta z Brazylii super, planując podróż do UK od razu bookowała bilet do Bydgoszczy. Obie poznałam przez interpals.net, ale wymieniałyśmy też listy i paczki (słodycze, bibeloty, pocztówki…) :D

  • Ale ładne zdjęcia <3 :D

  • ahhhh, jakże mi tego brakuje! :) :) :) I tak sądzę, że nie wykorzystałam w pełni tego czasu wtedy! :)

  • MadamePolyglot

    Też mnie kuszą kolorowe jeziorka! :D Miałam w tym roku w planach pojeździć po Polsce i prawie nic mi z tego nie wyszło :( Już teraz chyba nie dam rady.
    Jak to wystawianie rachunku w branży językowej jest rzadkością? Dlaczego?
    Ale przecież nie ma czegoś takiego jak nazwiedzanie się Włoch na zapas! :D

    • Proszę Cię, kto daje rachunki z korków? 😂 No właśnie ja czuję, jalbym ten zapas miała. 😂

      • MadamePolyglot

        Naprawdę? No to też bym chciała takie stadium osiągnąć :) Dla mnie to chyba niemożliwe.

      • Mieszkam około 20 km od Kolorowych Jeziorek :) najpiękniejsze są wiosną i jesienią :) tak czy siak, warto odwiedzic to miejsce :) więcej na moim ig joannazieti :)

  • Monika

    a ja chcę napisać inżynierkę :D

  • Moja propozycja to zadbać o przyjaciół. Tych, których dawno nie widzieliśmy i tych, z którymi sie na codzień widujemy. Może razem zrobić coś, czego zazwyczaj nie robicie?
    Planowania życia jednak nie polecam ; ) właśnie ono nauczyło mnie, że wszystko może się za chwilę zmienić, aczkolwiek przygotowanym zawsze warto być!
    Cudowne pomysły!

  • Świetny tekst! Z chęcią zapisuję się na wyzwanie językowe, bo kusi mnie by zacząć serbski! A oprócz handletteringu można uczyć się innych kreatywnych rzeczy: malowania akwarelami, pisanie dziennika, scrapbooking (w końcu wspomnienia z wakacji warto dokumentować!), albo zacząć tańczyć. Wakacje to też dobry czas na darmowe eventy organizowane w mieście: kina plenerowe, warsztaty w bibliotekach i domach kultury, spotkania integracyjne z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, pokazy podróżnicze, koncerty. Tego jest mnóstwo! Można też wyjechać na winobranie, pozwiedzać i zarobić przy okazji parę grosza. Od siebie dodam też szalone festiwale muzyczne, sama wybieram się na Pannonicę, więc może kogoś tam spotkam, co?

    • Super jest to, ze w walacje aktywizuje się tyle organozacji i nawet w obszarze własnego miasta można porobić fajne rzeczy. 😊