Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje na studiach? MASA POMYSŁÓW!

Kochasz swo­je stu­dia, kochasz je za 3-mie­sięcz­ne waka­cje. Na stu­diach dopie­ro widzisz, że te 2 mie­chy w szko­le, to było nic! W sumie im jeste­śmy star­si, tym szyb­ciej bie­gnie dla nas czas. Jak masz 10 lat, to 1 rok to 1/10 Two­je­go życia. Gdy masz lat 20 to 1/10 Two­je­go życia są 2 lata. Okres 2 lat jest dla Cie­bie tak samo dłu­gi jak rok, kie­dy byłeś dzie­się­cio­lat­kiem. Uświa­do­mi­ła mi to Asia z Kró­licz­ka doświad­czal­ne­go w krót­kiej wzmian­ce na ten temat.  Moż­li­we, że dla­te­go potrze­bu­je­my dłuż­szych waka­cji na stu­diach niż w szko­le. No tak, potrze­bu­je­my wię­cej odpo­czyn­ku, ale odpo­czy­nek to nie tyl­ko leże­nie brzu­chem do góry (cho­ciaż i to jest waż­ne). I wła­śnie o tym, co robić, kie­dy nawet leniu­cho­wa­nie się znu­dzi, jest ten post. Zaczy­naj­my!

 

 

Jak wykorzystać 3-miesięczne wakacje?

 

 

1. Ulep­szyć swój język obcy.

 

 

Tak jak mówi­łam już nie raz. Cza­su w waka­cje jest wię­cej, nie musi­my myśleć o nauce na stu­dia i wła­śnie latem moż­na sku­pić się na języ­kach! Zachę­ca­ją do tego podró­że, wyciecz­ki i wypa­dy ze zna­jo­my­mi. No powiedz­my sobie szcze­rze, że to jest napraw­dę ide­al­ny moment, żeby przy­siąść do języ­ków! Bo oczy­wi­ście powin­ni­śmy uczyć się ich sys­te­ma­tycz­nie, ale to nie zmie­nia fak­tu, że takie okre­sy inten­syw­nej nauki mają duży wpływ na ogól­ny poziom języ­ka.

 

[/bs_col]

jak wzkorzystać 3miesięczne wakacje

[/bs_row]

 

 

 

2. Nad­ro­bić zale­gło­ści książ­ko­we.

 

 

Czy to się wgl da zro­bić? I tak przyj­dą kolej­ne pozy­cje do prze­czy­ta­nia i ta histo­ria nie skoń­czy się nigdy! Ale, ale! Zawsze moż­na po pro­stu prze­czy­tać wię­cej niż w roku aka­de­mic­kim i to jest faj­ne. Podob­nie jak Waka­cyj­ne Wyzwa­nie Języ­ko­we tak rów­nież od 2 lat orga­ni­zu­ję na blo­gu Waka­cyj­ną Listę Ksią­żek war­tych prze­czy­ta­nia. Przez 2 lata mogłam na Was liczyć, na pew­no nie zawio­dę się i w tym roku. Dzię­ki Wam pozna­łam wie­le fascy­nu­ją­cych ksią­żek, roz­sze­rzy­łam świa­to­po­gląd, pła­ka­łam i śmia­łam się. Dzię­ku­ję Wam za to bar­dzo!

 

 

3. Pozna­wać oko­li­cę.

 

 

To jest mój plan na te waka­cje. Wszę­dzie dobrze, ale w domu naj­le­piej. Zwie­dza­nia Włoch mam już w zapa­sie na kolej­ne kil­ka lat. No chy­ba, że ta Wene­cja mnie do sie­bie zno­wu przy­pad­kiem zapro­si, wte­dy nie odmó­wię. Ale gene­ral­nie chcia­ła­bym lepiej poznać Pol­skę. Np. zoba­czyć Kolo­ro­we Jezior­ka, o któ­rych powie­dzia­ła mi Joulen­ka. Nie mogłam uwie­rzyć, że coś takie­go ist­nie­je w Pol­sce! Prze­cież to jest tak insta­gra­mo­wy zaką­tek, że tro­chę dobre­go PR dla Pol­ski wystar­czy­ło­by, żeby spro­wa­dzić tam tłu­my tury­stów. Z dru­giej stro­ny może i dobrze, że to miej­sce jest jesz­cze takie nie­od­kry­te. Na pew­no zauwa­ży­li­ście, że jestem fan­ką Pol­ski. Napi­sa­łam już na ten temat kil­ka tek­stów, a w jed­nym pod­su­mo­wa­łam mój zachwyt nad naszym kra­jem w ten spo­sób.:

 

Jaraj się życiem, gdzie­kol­wiek jesteś! Jaraj się zacho­dem słoń­ca w Pol­sce tak, jak­byś jarał się nim we Wło­szech. Jaraj się polem, lasem i sta­rów­ką w Two­im mie­ście. Nie prze­chodź obo­jęt­nie obok codzien­ne­go pięk­na. Wte­dy całe Two­je życie będzie pięk­ne. Nie tyl­ko waka­cje.

 

Tutaj źró­dło.

 

I jesz­cze 2 inne tek­sty o Pol­sce.

Co pozytywnego powiedzieć obcokrajowcom o Polsce? - WAŻNE W TE WAKACJE!

Ale masz szczęście, że mieszkasz w Polsce!

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

4. Pozna­wać zagra­ni­cę.

 

 

Oczy­wi­ście zawsze będę pro­mo­wać podró­że poza naszą kul­tu­rę, bo to bar­dzo posze­rza hory­zon­ty i kształ­tu­je otwar­tość na świat. A nicze­go tak bar­dzo nie zno­szę, jak cia­sno­ty umy­sło­wej, ludzi zamknię­tych na zro­zu­mie­nie dru­gie­go czło­wie­ka. Tzn. mogę żar­to­wać z Hisz­pa­na, któ­ry wsta­je o 10:00,a obiad je o 22:00, ale wiem, że w jego kra­ju ktoś kie­dyś zmie­nił czas na ten, w któ­rym żył Hitler, więc mój Hisz­pan cho­dzi do szko­ły o 8:00 po ciem­ku, a o 22:00 zachwy­ca się zacho­dem słoń­ca. Dla­te­go wsta­je tak póź­no, a żywi się, kie­dy tem­pe­ra­tu­ra zej­dzie z 38 do 28 stop­ni. Ale gdy wyzy­wasz Hisz­pan od leni, bo śpią do 10:00, to chy­ba cze­goś nie rozu­miesz. I gdy­by­ście tak chcie­li pozna­wać przez te waka­cje inne kul­tu­ry i posze­rzyć swo­je hory­zon­ty myślo­we, to tutaj zosta­wiam zniż­kę 100 PLN na pierw­szy noc­leg przez AIRBNB. Gdy­by ktoś nie wie­dział, to taki por­tal, na któ­rym rezer­wu­je się noc­leg w pry­wat­nych miesz­ka­niach. Moż­na wyna­jąć całą miej­sców­kę lub tyl­ko pokój. Ci ludzie zawsze chęt­nie odpo­wia­da­ją na Wasze pyta­nia i jesz­cze dorzu­cą jakąś mapę. ;D Podo­ba mi się też to, że w prak­ty­ce czas przy­jaz­du i wyjaz­du nie są tak rygo­ry­stycz­nie okre­ślo­ne jak w przy­pad­ku hote­li. Ja zawsze doga­dam się z wła­ści­cie­la­mi miesz­ka­nia tak, że mogę zostać w poko­ju dłu­żej niż pozwa­lał­by mi na to hotel, a w naj­gor­szym wypad­ku mogłam zosta­wić u nich baga­że. Link tutaj, ale zawsze znaj­dzie­cie go też w bocz­nym pasku blo­ga.

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

5. Zdo­być nową umie­jęt­ność.

 

 

No wła­śnie. Wie­le z Was daje mi znać, że chcia­ło­by w koń­cu spraw­dzić, co to jest ten hand let­te­ring i czy to faj­ne. Waka­cje to prze­cież ide­al­ny moment! A tak poza tym, to od Cie­bie zale­ży, czym ta umie­jęt­ność ma być. Gra­fi­ka, ogrod­nic­two, DIY, malo­wa­nie, pro­gra­mo­wa­nie… Nie wiesz, jak zacząć? Powiem Ci wiel­ką tajem­ni­cę XXI wie­ku. Wszyst­ko jest w inter­ne­cie. Napraw­dę, cza­sem zasta­na­wia­my się jak zacząć przy­go­dę z X, a wystar­czy­ło­by to wpi­sać w Google’a. Na pew­no znaj­dziesz tuto­ria­le ze swo­jej dzie­dzi­ny choć­by na YT. Let’s google it!

 

 

6. Upra­wiać jakiś sport.

 

 

Waka­cje to dla mnie wiel­ki zryw do bie­ga­nia, bie­gam tyl­ko wte­dy. Pró­bo­wa­łam robić to zimą i jesie­nią, ale po pro­stu nie potra­fię. W tam­tym cza­sie jestem niedź­wiad­kiem w hiber­na­cji. :D Wybierz sobie swój sport i walcz jak ja!

 

 

7. Roz­wi­nąć swo­je umie­jęt­no­ści kuli­nar­ne.

 

 

Kie­dyś w waka­cje zro­bi­łam maka­ro­ni­ki i wyszły mi za pierw­szym razem, cho­ciaż wszę­dzie piszą, że za 1. razem zwy­kle nie wycho­dzą. A ja nawet sama mie­li­łam mąkę z mig­da­łów. Poczu­łam się wte­dy niczym cukier­mistrz! :D Co z tego, że spę­dzi­łam nad tym 7 godzin. W tym roku pla­nu­ję per­fek­cyj­ną bezę Paw­ło­wa. Lubię takie kuli­nar­ne wyzwa­nia i napraw­dę pole­cam spró­bo­wać. Po pro­stu znajdź jakiś prze­pis w necie, naj­le­piej na coś, co uwa­ża­ne jest za trud­ne w wyko­na­niu, a potem spró­buj to przy­go­to­wać. A tak poza tym, to roz­wi­ja­nie umie­jęt­no­ści kuli­nar­nych może po pro­stu pole­gać na goto­wa­niu nowych potraw, nie­ko­niecz­nie trud­nych.

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

8. Zapla­no­wać swo­je życie.

 

 

W waka­cje mamy tyle cza­su, że czę­sto bie­rze nas na roz­my­śla­nia. A co gdy­by tak, zapla­no­wać swo­je życie? Wyzna­czyć na to spe­cjal­ny czas i poukła­dać sobie wszyst­ko w gło­wie. A potem zapla­no­wać, po boże­mu z kart­ką w ręce to, jak chcesz, żeby wyglą­da­ły kolej­ne lata Two­je­go życia i to, jak do tego zamie­rzasz dojść. Nie tyl­ko Syl­we­ster jest ide­al­nym momen­tem na sta­wia­nie sobie nowych celi. Latem mamy czas, spo­kój i pięk­ne warun­ki ku temu!

 

 

9. Zmie­nić zda­nie. Posze­rzyć świa­to­po­gląd.

 

 

Rzad­ko zmie­nia­my zda­nia. A mówią, że tyl­ko kro­wy tego nie robią. Ludzie bywa­ją jed­nak jesz­cze bar­dziej upar­ci niż te kro­wy. A zmia­na zda­nia to natu­ral­na część doj­rze­wa­nia. Na tym pole­ga życio­wa mądrość. “Kie­dyś mia­łem takie zda­nie, ale z wie­kiem prze­my­śla­łem spra­wę i myślę to.” Bez zmia­ny zda­nia nie roz­wi­ja­my się, zosta­je­my tymi 16-lat­ka­mi, któ­rzy kie­eedyś tam po pija­ku sobie coś ubz­du­ra­li i tak zosta­ło im do koń­ca życia.

 

 

10. Zro­bić cos głu­pie­go.

 

 

Coś total­nie YOLO. Zro­bić coś,czego na co dzień się nie robi. Wejść gdzieś, gdzie się nie wcho­dzi. Odwa­żyć się. Zasza­leć. Tak, żeby nie robić innym krzyw­dy oczy­wi­ście i sobie naj­le­piej też. Tak, wiem, zdję­cie Radle­rów wyglą­da mało sza­leń­czo, ale nie mia­łam lep­szej fot­ki, żeby oddać to, co mam na myśli. ;D

 

 

Jak wykorzystac 3miesieczne wakacje

 

 

11. Dokoń­czyć nie­do­koń­czo­ne.

 

 

W każ­de waka­cje koń­czę nie­do­koń­czo­ne, ale mam wra­że­nie, że za dużo mi się tego już nazbie­ra­ło. Dla­te­go tym razem bar­dzo chcia­ła­bym skoń­czyć wszyst­kie roz­po­czę­te nie­gdyś rze­czy. Z tych więk­szych w moim przy­pad­ku to napi­sa­nie magi­ster­ki. Z mniej­szych: ogar­nię­cie skrzyn­ki pocz­to­wej, skoń­cze­nie albu­mu z Era­smu­sa (jesz­cze z zeszłe­go roku!), wywo­ła­nie zdjęć z ana­lo­ga itp. itd.  Na pew­no masz w swo­im życiu jakieś otwar­te spra­wy, któ­re tyl­ko wiszą nad Tobą. Zamknię­cie ich przy­no­si ogrom­ną ulgę!

 

 

12. Zro­bić gene­ral­ne porząd­ki.

 

 

Podob­no sprzą­ta­nie oczysz­cza. W sen­sie nie tyl­ko nasze pół­ki ale i duszę. Nie powiem, przy­jem­nie jest cza­sem usiąść i zato­pić się myśla­mi w sza­fie. Cho­ciaż dla mnie za dłu­gie sprzą­ta­nie jest też bar­dzo męczą­ce.  Jeże­li jed­nak podzie­lę sobie je na kil­ka dni spra­wa wyglą­da duuuużo pro­ściej. Kie­dyś orga­ni­zo­wa­łam na blo­gu tydzień oczysz­cza­nia swo­jej prze­strze­ni, ponie­waż sama bar­dzo tego potrze­bo­wa­łam. Nadal możesz sko­rzy­stać z nie­go o tutaj.

 

 

 

13. Two­ja pro­po­zy­cja — co moż­na zro­bić pod­czas 3-mie­sięcz­nych waka­cji? :)

 

 

A teraz cze­kam na Twój pomysł! Pro­szę Cię o napi­sa­nie jed­nej rze­czy, któ­rą moż­na robić w te waka­cje. Dla innych czy­tel­ni­ków i dla mnie! Bo co ja zro­bię w dniu, kie­dy nie będę mia­ła ocho­ty na żaden z tych 12 punk­tów? :D

 

 

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

 

 

 

  • Ulka

    jak dla mnie naj­cu­dow­niej­szą spra­wą jaką dały mi stu­dia to moż­li­wość wyjaz­du na work&travel, byłam z https://www.campamerica.pl/ i to jest naj­lep­sza opcja jak się stu­diu­je zde­cy­do­wa­nie, z resz­tą do Sta­nów chcia­łam jechać zawsze a na wła­sną rękę, tyl­ko na zasa­dzie zwie­dza­nia nie dała­bym sobie rady, a tak to mogłam i szli­fo­wać język i zdo­by­wać doświad­cze­nie i zoba­czyć miej­sca o któ­rych wcze­śniej tyl­ko marzy­łam oglą­da­jąc kolej­ne seria­le

  • Stu­denc­kie waka­cje to nie­sa­mo­wi­ty czas, któ­ry dobrze jest jak naj­le­piej wyko­rzy­stać. Chy­ba dopie­ro jak roz­po­czy­na­my pra­cę na pełen etat, z mar­ny­mi 3 tygo­dnia­mi urlo­pu na cały rok, zaczy­na­my doce­niać te wiecz­nie trwa­ją­ce stu­denc­kie waka­cje :)

  • Ja nad­ra­biam świat popkul­tu­ry, czy­li oglą­dam seria­le, na któ­re nie mia­łam nor­mal­nie cza­su. :D

  • Świet­ny wpis! Teraz sobie myślę, ile rze­czy mogłam zro­bić, a nie zro­bi­łam pod­czas tylu 3-mie­sięcz­nych waka­cji. Ale nie ma tego złe­go — przede mną jesz­cze mie­siąc wol­ne­go przed roz­po­czę­ciem (miej­my nadzie­ję) pra­cy na pełen etat, a cho­dzi mi po gło­wie jesz­cze nie tyle gap year, como że “gap 6 mon­ths” ;)

  • To ja odku­rzę fran­cu­ski! I pozwie­dzam oko­li­ce, bo miesz­kam tu od 4 mie­się­cy a jesz­cze tak mało wiem, co tu jest! I upo­rząd­ku­ję co trze­ba, bo to w koń­cu moje ostat­nie stu­denc­kie waka­cje.
    Ah, i dokoń­czę magi­ster­kę. No dobra, napi­szę ją po pro­stu :D

  • Ja będę czy­tać. Zresz­tą, prak­tycz­nie jesz­cze nie mam waka­cji a już prze­czy­ta­łam pierw­szą książ­kę i radu­ję się tym uczu­ciem, gdy mogę leżeć dwa dni, nic nie robić i tyl­ko czy­tać. Poza tym goto­wa­nie, żeby nie umrzeć z gło­du na mami­nych obiad­kach, któ­rych raczej nie tole­ru­ję (tłu­ste mię­so wszę­dzie, mój kosz­mar). Zamie­rzam też wyre­mon­to­wać tro­chę pokój, bo po miesz­ka­niu w ład­nym poko­ju w mie­ście ta sta­ra dziu­ra coraz bar­dziej mnie męczy, a i po roku nie­obec­no­ści trze­ba zro­bić gene­ral­ne porząd­ki.
    Zasad­ni­czo jed­nak w waka­cje będę pra­co­wać, przy­go­to­wy­wać się do egza­mi­nu, któ­ry chcę we wrze­śniu napi­sać na wyż­szą oce­nę i pró­bo­wać nie myśleć o całych waka­cjach jak o zesła­niu (bo to jest zesła­nie…). I że mnie kie­dyś cie­szy­ły waka­cje!

    • Czy­li nie mia­łaś opcji nie wra­cać do domu na waka­cje?

      • Pierw­szy rok, więc rodzi­com zale­ża­ło bym wró­ci­ła ;)

    • Uwiel­biam to uczu­cie! Przy­po­mi­na mi się wte­dy pierw­sza taka sytu­acja w moim życiu, kie­dy spę­dzi­łam cały dzień na czy­ta­niu. I był to oczy­wi­ście Har­ry Pot­ter. :D

      • U mnie nie Har­ry, a książ­ki podróż­ni­cze, może dla­te­go aż tak Pot­te­ra nie lubię i czu­ję się bar­dzo dziw­nie w swo­im poko­le­niu, któ­re go ubó­stwia :P

  • Jutro zda­ję ostat­ni test i waka­cje! Bar­dzo podo­ba­ją mi się te wszyst­kie pomy­sły. Szcze­gól­nie wyzwa­nie języ­ko­we, domy­ka­nie zale­głych spraw, pla­no­wa­nie życia, sprzą­ta­nie i han­dlet­te­ring (to są rze­czy, któ­re pew­nie będę robić w tym roku). Dosko­na­łym spo­so­bem na spę­dza­nie wol­ne­go cza­su są mikro­wy­pra­wy, nawet nie w obrę­bie całe­go kra­ju, ale wła­sne­go mia­sta. War­to się poczuć jak ktoś przy­jezd­ny i zacząć od cen­trum infor­ma­cji tury­stycz­nej. Byłam bar­dzo zasko­czo­na odkry­wa­jąc ile dzie­je się w Byd­gosz­czy. :D Aha, no i moja pro­po­zy­cja to wkrę­cić się w listy i pocz­tów­ki. swap-bot.com, postcrossing.com i interpals.net pomo­gą :)

    • Ooo, ta ostat­nia pro­po­zy­cja jest bar­dzo cie­ka­wa Julia! Pozna­łam kie­dyś kobie­tę, któ­ra po 20 latach spo­tka­ła się z inną panią tyle że z Kana­dy, z któ­rą kore­spon­do­wa­ła w pod­sta­wów­ce. Wte­dy to było jesz­cze faj­niej­sze, bo nie było inter­ne­tu. :D Chcia­ła­bym spró­bo­wać!

      • Moja mama mia­ła kore­spon­dent­kę, z któ­rą się spo­tka­ła po kil­ku latach pisa­nia listów. I u mnie było podob­nie. Tyl­ko mamy “pen­pal­ka” była z Fran­cji, a moja aż z Bra­zy­lii. Mam jesz­cze jed­ną z Chin, wkrót­ce wpro­wa­dzi się na dłu­żej (albo i na sta­łe) do Euro­py. Mam nadzie­ję, że w koń­cu się z nią zoba­czę, cho­ciaż nasze kon­tak­ty tro­chę się poluź­ni­ły i nie było to dla niej prio­ry­te­tem, żeby się ze mną spo­tkać, a była kil­ka razy w kra­jach ościen­nych. :( Za to ta z Bra­zy­lii super, pla­nu­jąc podróż do UK od razu booko­wa­ła bilet do Byd­gosz­czy. Obie pozna­łam przez interpals.net, ale wymie­nia­ły­śmy też listy i pacz­ki (sło­dy­cze, bibe­lo­ty, pocz­tów­ki…) :D

  • Ale ład­ne zdję­cia <3 :D

  • ahhhh, jak­że mi tego bra­ku­je! :) :) :) I tak sądzę, że nie wyko­rzy­sta­łam w peł­ni tego cza­su wte­dy! :)

  • Mada­me­Po­ly­glot

    Też mnie kuszą kolo­ro­we jezior­ka! :D Mia­łam w tym roku w pla­nach pojeź­dzić po Pol­sce i pra­wie nic mi z tego nie wyszło :( Już teraz chy­ba nie dam rady.
    Jak to wysta­wia­nie rachun­ku w bran­ży języ­ko­wej jest rzad­ko­ścią? Dla­cze­go?
    Ale prze­cież nie ma cze­goś takie­go jak nazwie­dza­nie się Włoch na zapas! :D

    • Pro­szę Cię, kto daje rachun­ki z kor­ków? 😂 No wła­śnie ja czu­ję, jal­bym ten zapas mia­ła. 😂

      • Mada­me­Po­ly­glot

        Napraw­dę? No to też bym chcia­ła takie sta­dium osią­gnąć :) Dla mnie to chy­ba nie­moż­li­we.

      • Miesz­kam oko­ło 20 km od Kolo­ro­wych Jezio­rek :) naj­pięk­niej­sze są wio­sną i jesie­nią :) tak czy siak, war­to odwie­dzic to miej­sce :) wię­cej na moim ig joan­na­zie­ti :)

  • Moni­ka

    a ja chcę napi­sać inży­nier­kę :D

  • Moja pro­po­zy­cja to zadbać o przy­ja­ciół. Tych, któ­rych daw­no nie widzie­li­śmy i tych, z któ­ry­mi sie na codzień widu­je­my. Może razem zro­bić coś, cze­go zazwy­czaj nie robi­cie?
    Pla­no­wa­nia życia jed­nak nie pole­cam ; ) wła­śnie ono nauczy­ło mnie, że wszyst­ko może się za chwi­lę zmie­nić, acz­kol­wiek przy­go­to­wa­nym zawsze war­to być!
    Cudow­ne pomy­sły!

  • Świet­ny tekst! Z chę­cią zapi­su­ję się na wyzwa­nie języ­ko­we, bo kusi mnie by zacząć serb­ski! A oprócz han­dlet­te­rin­gu moż­na uczyć się innych kre­atyw­nych rze­czy: malo­wa­nia akwa­re­la­mi, pisa­nie dzien­ni­ka, scrap­bo­oking (w koń­cu wspo­mnie­nia z waka­cji war­to doku­men­to­wać!), albo zacząć tań­czyć. Waka­cje to też dobry czas na dar­mo­we even­ty orga­ni­zo­wa­ne w mie­ście: kina ple­ne­ro­we, warsz­ta­ty w biblio­te­kach i domach kul­tu­ry, spo­tka­nia inte­gra­cyj­ne z ludź­mi o podob­nych zain­te­re­so­wa­niach, poka­zy podróż­ni­cze, kon­cer­ty. Tego jest mnó­stwo! Moż­na też wyje­chać na wino­bra­nie, pozwie­dzać i zaro­bić przy oka­zji parę gro­sza. Od sie­bie dodam też sza­lo­ne festi­wa­le muzycz­ne, sama wybie­ram się na Pan­no­ni­cę, więc może kogoś tam spo­tkam, co?

    • Super jest to, ze w wala­cje akty­wi­zu­je się tyle orga­no­za­cji i nawet w obsza­rze wła­sne­go mia­sta moż­na poro­bić faj­ne rze­czy. 😊