Jak zapamiętywać na zawsze?

Wszyst­kie kan­gu­ry w sesji solid­nie wytę­ża­ją umy­sły. Smut­no jest im więc, gdy te 2 tygo­dnie mija­ją i kan­gu­ry już z sesji nic nie pamię­ta­ją. Gło­wę zaprzą­ta więc myśl o tym, jak to zro­bić, żeby infor­ma­cje nie prze­pa­dły na wie­ki i żeby zosta­ły na dłu­żej, naj­le­piej na zawsze. Szko­da było­by taki mie­siąc nauki zmar­no­wać, praw­da? Dzi­siaj więc poroz­ma­wia­my sobie o pew­nej stra­te­gii nauki, a w głęb­szym sen­sie nawet życia! Poważ­ny temat na poważ­nym blo­gu.

 

 

Tak się zasta­nów­my, kie­dy infor­ma­cje zosta­ją z nami na dłu­żej. Gdy je raz prze­czy­ta­my przed snem? Gdy ich nie prze­czy­ta­my? Gdy zro­bi­my z nich notat­ki? Gdy nie będzie­my spać, tyl­ko wciąż się uczyć? Hmm… To chy­ba nie to. Nale­ża­ło­by zasta­no­wić się nad kon­kret­ny­mi czyn­ni­ka­mi, któ­re wpły­wa­ją na zapa­mię­ty­wa­nie. Zanim się nimi zaj­mie­my powiem wprost. Zapa­mię­ta­nie infor­ma­cji na dłu­żej wyma­ga wysił­ku i nakła­du cza­su. To nie jest takie hop- siup!

 

 

3 kro­ki na to, jak zapa­mię­ty­wać na zawsze.

 

 

jak zapamiętywać na zawsze

 

 

Krok 1. Powtarzanie.

 

 

Oczy­wi­sta oczy­wi­stość powie­cie! Tak, ten punkt niko­go nie zasko­czył i nawet nie miał. Wręcz prze­ciw­nie! Niech pod­kre­śli on to, że zapa­mię­ta­nie mate­ria­łu na zawsze nie jest pro­stą spra­wą. War­to więc świa­do­mie wybie­rać to, co chce­my, by zosta­ło z nami do śmier­ci. Może to i dobrze, że część wie­dzy wypa­ro­wu­je? Wyobra­ża­cie sobie, że za 50 lat mówi­cie z pamię­ci tę cho­ler­ną reguł­kę z XXX (tu wstaw nazwę przed­mio­tu). Bo ja nie. Uznaj­my więc, że fakt, iż może­my sami wybrać wie­dzę, któ­ra pozo­sta­nie z nami na zawsze jest genial­nym roz­wią­za­niem dla spo­ko­ju ducha. Jest to bar­dzo waż­ne, ponie­waż powtó­rek musi być wie­le, a na robie­nie tego przez całe życie nie mamy cza­su! Ciesz­my się, że świa­do­mie może­my wybrać to, co chce­my zapa­mię­tać, a potem powta­rzaj­my. Jak?

 

 

Otóż na pew­no powin­ni­śmy powta­rzać już w cza­sie nauki. Ist­nie­je coś takie­go, jak krzy­wa Ebbin­ghau­sa, nie­miec­kie­go psy­cho­lo­ga, któ­ry poka­zał w jakim cza­sie zapo­mi­na­my, jaką część mate­ria­łu. Po upły­wie doby nie pamię­ta­my już 66% mate­ria­łu. Dla­te­go tak waż­ne jest, żeby powta­rzać od razu po zakoń­czo­nej nauce.

  1. Pierw­sza powtór­ka godzi­nę po.
  2. Następ­na po 24 godzi­nach, cho­ciaż ja gorą­co pole­cam powtó­rzyć jesz­cze raz, tego same­go dnia — wie­czo­rem.
  3. Kolej­na powtór­ka ma miej­sce po tygo­dniu.
  4. Następ­na po mie­sią­cu.
  5. Następ­na po pół roku.

Teo­re­tycz­nie powin­ni­śmy pamię­tać już na zawsze cały mate­riał. Teo­re­tycz­nie. Nie jeste­śmy jed­nak robo­ta­mi! Kto jest na tyle zde­ter­mi­no­wa­ny, żeby po pół roku powta­rzać mate­riał? Nie ja. Dla­te­go tak waż­ne są kolej­ne 2 punk­ty.

 

 

Krok 2. Bardzo ważny — nauczanie innych.

 

 

Powta­rza­nie i utrwa­la­nie infor­ma­cji poprzez naucza­nie innych to jeden z naj­lep­szych, jak nie naj­lep­szy spo­sób na efek­tyw­ną naukę i dłu­gie zapa­mię­ty­wa­nie. Pisa­łam już nawet o tym w tek­ście: Naj­lep­szym spo­so­bem ucze­nia się jest…, udo­wad­nia­jąc, że Kon­fu­cjusz nie miał racji mówiąc “Pozwól mi zro­bić, a zro­zu­miem”. Zuchwa­le stwier­dzam, że “pozwól mi nauczać, a zro­zu­miem i zapa­mię­tam na wie­ki” było­by lep­szą wer­sją. Prze­trans­for­mo­wa­nie pustych infor­ma­cji na for­mę, któ­ra umoż­li­wi ich dal­sze prze­ka­za­nie jest naj­lep­szą rze­czą, jaką może­my zro­bić dla dłu­giej pamię­ci. Naucza­nie kogoś spra­wi, że sami będzie­my zmu­sze­ni do per­fek­cyj­ne­go opa­no­wa­nia mate­ria­łu, a cią­głe powta­rza­nie tej wie­dzy np. z wie­lo­ma ucznia­mi daje genial­ne efek­ty! A kto powie­dział, że “ucznio­wie” muszą być ludź­mi? ;)

 

 

Krok 3. Zastosowanie w praktyce.

 

 

Dro­gi stu­den­cie, nie płacz nad wie­dzą, któ­rą zdo­by­łeś, a nie możesz jej wyko­rzy­stać w prak­ty­ce. Wyobraź sobie, że to było koniecz­ne, do zre­ali­zo­wa­nia pew­ne­go eta­pu w Two­im życiu. Jesteś w sta­nie wyko­rzy­stać swo­je umie­jęt­no­ści w real­nym świe­cie? To rób to jak naj­czę­ściej. Niech wyżej wspo­mnia­ny Kon­fu­cjusz ma tro­chę rado­ści z Cie­bie! Taki gra­fik czy infor­ma­tyk mają się faj­nie. Od razu po nauce mogą zasto­so­wać swo­ją wie­dzę. Z tłu­ma­cza­mi też nie jest źle. Co jed­nak, gdy stu­diu­jesz medy­cy­nę? Albo pra­wo? Zawsze możesz cof­nąć się do cza­sów dzie­ciń­stwa i poba­wić w wyko­ny­wa­nie dane­go zawo­du. Nie pamię­tasz jak to było? Toczyć spór w sądzie albo wyko­ny­wać pre­cy­zyj­ną ope­ra­cję? Nie szu­kaj wymó­wek na to, że nie możesz teraz uży­wać swo­jej wie­dzy w prak­ty­ce. Szu­kaj moż­li­wo­ści jej wyko­rzy­sta­nia.


 

 

Mamy par­cie na to, że powin­ni­śmy zapa­mię­ty­wać wszyst­kie prze­czy­ta­ne infor­ma­cje na zawsze. Nie potra­fi­my się pogo­dzić z tym, że zapo­mi­na­my, tym­cza­sem jest to natu­ral­ny sys­tem obron­ny nasze­go mózgu. Jak­byś się czuł, gdy­byś pamię­tał nadal te wszyst­kie daty pano­wa­nia kró­lów Pol­ski, te przy­wi­le­je szla­chec­kie? Kła­dziesz się do łóż­ka a tu “przy­wi­lej piotr­kow­ski 1388”. ;) Skup­my się więc na tym, co dla nas napraw­dę waż­ne i utrwa­laj­my to dzię­ki wyżej wymie­nio­nym spo­so­bom.

 

 

Ogłoszenia studenckie

 

1. Webi­nar: Jak szyb­ko ogar­nąć sesję zoba­czy­ło ponad 1000 osób! Jeże­li jesz­cze nie jesteś wśród nich to gorą­co pole­cam! Mimo, że na począt­ku jestem zestre­so­wa­na i tro­chę się zaci­nam (to pierw­szy mój webi­nar!), to i tak opo­wia­dam o bar­dzo przy­dat­nych rze­czach. Na cza­cie dosta­łam miłe podzię­ko­wa­nia, a póź­niej też wia­do­mo­ści z kom­ple­men­ta­mi, więc wyszło dobrze! Podo­ba­ła Wam się treść i for­ma oraz mój głos. ;D

 

 

 

 

2. Mój debiut na YT miał miej­sce kil­ka dni wcze­śniej i moż­na go zoba­czyć poni­żej. Te fil­my ozna­cza­ją, że stu­denc­ka siła będzie się teraz pre­zen­to­wać tak­że w for­mie video! Może­cie kli­kać sub­skryp­cje i ten dzwo­ne­czek powia­do­mień, jeże­li tyl­ko jeste­ście pil­ny­mi stu­den­ta­mi! Oj cze­kaj­cie na to, co będzie się dzia­ło pod­czas moje­go Era­smu­sa we Wło­szech. :)

 

 

 

 

3. Wyzwa­nie pt. Czy stu­dent może jeść tanio i zdro­wo? Otóż kocha­ni. Wymy­śli­łam sobie, że w przy­szłym tygo­dniu opu­bli­ku­ję wpis o powyż­szym tytu­le. Jed­nak przez cały tydzień tj. od 17.01.2017 do 24.o1.2017 będę poka­zy­wać na moim Insta­gram Sto­ries wszyst­kie moje dania i spo­so­by na tanie odży­wia­nie oraz ceny jedze­nia, któ­re gotu­ję. To będzie cie­ka­wy eks­pe­ry­ment, bo będę się sta­ra­ła jeść bar­dzo tanio! Śledź­cie te poczy­na­nia na Insta!

EDIT: Wyni­ki tego wyzwa­nia opi­sa­łam w tek­ście: Tanie i zdro­we odży­wia­nie. Moje super tipy!

 
Niech stu­denc­ka moc będzie z Wami!

Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

  • U mnie naj­le­piej dzia­ła powta­rza­nie i korzy­sta­nie z tego co powin­nam zapa­mię­tać. Wte­dy wszyst­ko jakoś auto­ma­tycz­nie zosta­je w mojej gło­wie.

  • ooooo, przy­da się na pew­no! ;)

  • Edzia

    Potwier­dzam, ucze­nie kogoś daje świet­ne rezul­ta­ty, jeśli cho­dzi o wła­sną wie­dzę :) Jestem cie­ka­wa tego wyzwa­nia, cie­ka­we, jak Ci wyj­dzie :)