fbpx

Lista rzeczy do zrobienia w wakacje.

lista rzeczy do zrobienia w wakacje

 

Wszyscy kochamy listy! Robienie list rzeczy do zrobienia, to chyba jedno z najprzyjemniejszych zajęć. :D Wakacyjne listy tworzę już od ładnych paru lat, zaczęłam to robić na długo przed tym, jak dowiedziałam się, że istnieją jakieś blogi rozwojowe i że planowanie oraz organizacja to jeden z ich ulubionych tematów.  Takie listy są fajnie, bo nie pozwalają nam się rozleniwić. Może i nie wykonamy wszystkich podpunktów, ale i tak będzie lepiej, niż gdybyśmy tej listy nie przygotowali. No to do dzieła!

 

 

1. Wystawić ubrania na sprzedaż.

Chcę zrobić trochę luzu w mojej szafie. Z Vinted nie korzystałam już tak długo, że usunęli mi wszystkie przedmioty. Przez ostatni rok bardzo zniechęciłam się do mody. Nie miałam ochoty ani potrzeby chodzenia na zakupy. Najzwyczajniej mi się nie chciało. Duży wpływ na to miało to, że wolałam odłożyć kasę na wyjazdy, niż wydać ją na ubrania. Pisałam o tym w tekście: jak zbieram na podróże studiując i nie pracując. Teraz, w sezonie letnim trochę się to zmieniło. To mój ulubiony sezon i mam ochotę kupić sobie parę nowości do mojej szafy, ale nie szaleję. Po upływie roku widzę, które rzeczy mi się znudziły, w czym nie będę już chodzić, więc muszę to wszystko sfotografować i wystawić na Vinted. Wiecie, że pisałam też tekst o tym, jak skutecznie sprzedawać ciuchy? Dużo osób znajduje mojego bloga właśnie dzięki temu wpisowi, ciekawe, czy to Ci, którzy zostają na dłużej.:)

 

 

2. Odnaleźć produkt idealny do skóry twarzy. 

Trądziku pozbyłam się już prawie rok temu, ale nadal męczą mnie zaskórniki. W dzikim semestrze akademickim nie miałam kompletnie czasu, by zająć się tym na poważnie. Czytałam u Italiany o Atrederm, ale trochę boję się łuszczenia skóry i wysypu. Znacie? Sprawdzaliście? A może macie coś lżejszego do polecenia? Muszę znaleźć też coś, co będzie dobrze nawilżać moją skórę, nie podrażniać jej i  nie zatykać. Jak na razie jestem zdania, że taki produkt nie istnieje. Moim jedynym nawilżeniem jest woda (do picia) i masło shea, ale tylko pod oczy i na usta. Z tego jestem bardzo zadowolona! Masło shea chroni też przed słońce, ale niestety nie mogłabym go nałożyć na całą buzię. Na szczęście używam pudrów mineralnych, które również mają SPF20. Tak więc podsumowując muszę znaleźć coś na zaskórniki i coś na nawilżenie. Amen.

 

 

3. Czytać książki z listy książek do przeczytania.

Nie stawiam sobie za cel, że przeczytam je wszystkie, lub że przeczytam ich konkretną liczbę. Nie lubię wyzwań książkowych, bo nie ilość się liczy, a jakość czytania. Dłuższe czytanie książek wpływa na lepsze zapamiętywanie ich treści. Wtedy ma się też czas na stopniowe wprowadzanie ich w życie. Cieszę się, że mogę w końcu czytać moje książeczki, zamiast lektur na studia. :)

 

 

4. Uczyć się włoskiego!

Już zaczęłam i bardzo, ale to bardzo mi się podoba! Na razie ćwiczę z Duolingo, kupiłam też kurs podstawowy z płytą. Gdy go skończę sięgnę po jakiś podręcznik. Pochłaniam włoskie słówka jak odkurzacz, a gramatyka również przychodzi mi z łatwością. Powiem Wam, że uczyłam się przez dwa lata szwedzkiego, ale nie miałam do niego aż takiej motywacji. Wizja wyjazdu na Erasmusa jest naprawdę pomocna i daje mi ogromne kopa! Aż chce się uczyć!

 

 

5. Opanować techniki szybkiego czytania.

Długo się nad tym zastanawiałam, bo kiedyś, gdzieś usłyszałam, że gdy raz nauczy się szybkiego czytania nie da się już czytać powoli i co za tym idzie trudno jest delektować się lekturą. A przy moim podejściu do czytania byłoby to istną tragedią. Jednak przekonaliście mnie na fejsie, że wcale to tak nie działa, a te techniki są naprawdę przydatne. :)

 

lista rzeczy do zrobienia w wakacje

 

6. Pójść do wszystkich lekarzy, do których pójść powinnam.

Wiecznie odkładam wizyty u lekarzy. Nigdy nie mam na to czasu pomimo, że wiem, jakie to nierozsądne. Na szczęście ostatnio zrobiłam sobie podstawowe badania (to już coś!). W te wakacje muszę koniecznie „odhaczyć” kilku lekarzy.

 

 

7. Uprawiać różne sporty.

Nareszcie mam na nie czas! Mogę biegać, pływać i kręcić hula hopem! W te wakacje chciałabym wymyślić swój własny układ. Ten punkt chyba najbardziej mnie cieszy.

 

 

8. Zrobić coś szalonego.

Chciałabym zrobić coś spontanicznego. Kurczę mam 21 lat, a mój plan dnia jest nudny jak flaki z olejem (chciałam tutaj wstawić jakieś śmieszne porównanie, ale nie umiałam nic wymyślić więc napisałam coś standardowego.) Marzy mi się szalona podróż autostopem. Bardzo! Kto jedzie ze mną? ;)

 

 

9. Podjąć pierwsze kroki w kierunku realizacji Tajemnego Projektu.

W tekście na temat tworzenia planu bloga wspomniałam Wam o moim Tajnym Projekcie. Niestety jeszcze nie mogę zdradzić jego szczegółów i nie wiem nawet, kiedy będę mogła to zrobić. Sprawa mnie kompletnie przerasta, ale obrałam taktykę małych kroków i zobaczymy, co z tego wyjdzie. :)

 

 

10. Codziennie ulepszać to miejsce!

Tak abyście czuli się tutaj jak u siebie, by było Wam wygodnie oraz żebyście zawsze znaleźli tutaj motywację do działania oraz pomoc w rozwiązywaniu problemów. No i także po to, bym ja mogła być z tego bloga naprawdę dumna. :)

 

Oczywiście nadal chcę realizować listę 21 rzeczy do zrobienia w wieku 21 lat. Niektóre z jej podpunktów znajdują się nawet w dzisiejszym zestawieniu. Teraz Wasza kolej. Założę się, że też robicie takie listy. Jakie plany na te wakacje? Pochwalcie się! :)

Do następnego czytania!

Ania

Follow

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk