fbpx

Podrywasz dziewczyny czy wyrywasz lachony?

podrywanie dziewczyn

 

Moja romantyczna duszyczka pogodziła się już z faktem, że dziewczyna najpierw musi Ci się fizycznie spodobać, a dopiero wtedy będziesz ją podrywał. Bo wiesz, tak sobie tylko myślałam, że może najpierw ją bliżej poznasz, że porozmawiasz z nią i tą inteligencją, dobrym żartem czy pasją zaintryguje Twoją osobę. Ale to takie tam moje gadanie – nie warto słuchać! Wiem, że najpierw widzisz ładną nóżkę, oczko, nosek, pupkę, a nawet stópkę, a potem decydujesz się na rozmowę. Jakby inaczej! Przepłakałam już z tego powodu 1001 nocy, ale pogodziłam się z tym. No niech Ci będzie.

 

Męczy mnie jeszcze tylko jedno pytanie. Czy podrywasz dziewczynę, czy wyrywasz lachona? Jaka jest różnica? A no diametralna. Wyrywasz lachona, jeśli podchodzisz do mnie i mówisz „Cześć jestem Jaś, a Ty jesteś ładna, huehue” To brzmi tak jakbyś chciała powiedzieć „Cześć jestem Jaś i chcę Cię przelecieć.” Jeśli komplement dotyczący mojego wyglądu, to pierwsze słowa, które do mnie wypowiedziałeś, to raczej zostaniesz jednoznacznie zrozumiany. Zapewne wyrywasz lachona, jeśli jesteś na imprezie. Tam nie poderwiesz dziewczyny. To nie jest dobre miejsce na podryw. Wchodząc do klubu w mózgach samotnych pań i panów włącza się obszar, który niegdyś, w prehistorycznych czasach aktywował się podczas sezonu godowego. Teraz sezonem godowym jest każdy #piąteczek.  Wyrywasz lachony, jeśli stosujesz jeden z tych super tekstów, które każda bardziej doświadczona imprezowiczki słyszała już setki razy. A więc kiedy podrywasz dziewczynę?  Na pewno nie w klubie. Jeśli wybranką Twojego „serca” jest dziewczyna, która ładnie tańczy, albo ładnie wygląda, a Ty liczysz na to, że jeszcze prawidłowo myśli, to nie tędy droga! Dobra, wiem, że są tacy, którzy nie potrzebują tego trzeciego elementu do pełni szczęścia, ale Ty taki nie jesteś, prawda?

 

Podrywasz dziewczynę, jeśli interesuje Cię ona, jako człowiek, a nie ona jako obiekt seksualny. Jeśli skupiasz się na tym, by ją lepiej poznać i Twoim celem przy tym jest jej lepsze poznanie, a nie korzyści, wynikające z tego faktu. Podrywasz dziewczynę, jeśli Wasze spotkanie nie ma skończyć się dzisiaj, ewentualnie nazajutrz. Jeśli jej wygląd był tylko świetną zachętą, a nie głównym powodem adoracji. No i na pewno nie jesteś w klubie. Dlaczego tak gnębię te kluby? Bo dość mam narzekań na to, że nie ma fajnych, ciekawych dziewczyn, a od fajnych, ciekawych dziewczyn narzekań na to, że nie ma fajnych, ciekawych facetów. Bo jeśli szuka się ich tylko w klubach, to na pewno ich tam nie ma. Nie mówię tutaj, że fajne dziewczyny nie chodzą do klubów, ale jak je wyłowić z tłumu?  Podrywasz dziewczynę, jeśli w obrębie Twoich zainteresowań znajduje się tylko ona, a nie EWENTUALNIE jej koleżanka. Ależ ja bym chciała, żebyście podrywali dziewczyny! Moja romantyczna duszyczka nie może się doczekać Waszych komentarzy, pokazujących, że świat jest taki dobry i piękny jak sobie naiwnie myśli. Nie róbcie jej przykrości!

 

Mężczyzno! Podrywasz dziewczyny czy wyrywasz lachony?

Kobieto! Wolisz być podrywaną czy wyrywaną?

 

buziaki!

romantyczna Ania

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk