fbpx

Podziel skórę na niedźwiedziu!

nie dziel skóry na niedźwiedziu

 

W liceum dorabiałam jako hostessa. Za każdym razem, gdy otrzymywałam nowe zlecenie pierwsze, co robiłam to przeliczałam, ile na tym zarobię. Następnym krokiem było wymyślenie celu, na który wydam pieniądze.

 

– Mamo, będę pracować w Kauflandzie na serkach i jak dostanę już kasę to kupię sobie nową, czarną torebkę.

– Nie dziel skóry na niedźwiedziu dziecko!

– Mamo, ale ja przecież tyle dostanę.

– Najpierw zarób, a potem myśl na co wydasz.

 

Dlaczego nie powinniśmy „dzielić skóry na niedźwiedziu”?

Przecież to świetny sposób motywacji! Nie motywują mnie pieniądze same w sobie. Powiedzmy sobie szczerze, nie są tak ładne jak karteczki do segregatorów i nie pachną zbyt pięknie (karteczki czasem pachniały.) Motywuje nas to, co możemy za te pieniądze kupić. Dlaczego ktoś, jakimś durnym przysłowiem po raz kolejny zabrania nam marzyć. Marzenia w dorosłym życiu są złe, bo kojarzą się z dziecięcym bujaniem w obłokach, ale to one prowokują działanie.

 

Przyjemniej wykonuje się zleconą pracę, gdy towarzyszy nam przy tym cel, dla którego ją wykonujemy. Nieważne czy to nowa torebka, wakacje w Hiszpanii, czy własnościowe mieszkanie. Oczywiście w najbardziej komfortowej sytuacji są osoby, dla których praca jest pasją i celem samym w sobie. Praca, która rozwija człowieka już go w jakiś sposób motywuje. Zazwyczaj potrzeba jednak innego motywatora, który pchnie nas do działania. Pieniądze, jako kawałek papieru nie mają żadnej wartości, to nasze cele nadają im tę wartość.

 

Poza tym dzielenie skóry na niedźwiedziu nie jest przypadkiem pewnym rodzajem planowania budżetu? Określamy wtedy na co tak naprawdę chcemy wydać pieniądze. Marzymy. W ten sposób potrafimy zmobilizować się do systematycznego oszczędzania. Jesteśmy w stanie nie ruszyć pieniędzy z konta, bo wiemy, że na COŚ są przeznaczone. Może to dlatego mamy problem z zarządzaniem naszymi zasobami finansowymi, ponieważ jesteśmy w taki sposób wychowani. Wydaje nam się, że nie wypada wydawać pieniędzy, których się jeszcze nie zarobiło. Taka mentalność nie dość, że zakazuje nam marzyć, to w dodatku utrudnia odpowiednie zarządzanie pieniędzmi.

 

nie dziel skóry na niedźwiedziu

 

A jeśli się nie uda?

Czasem coś nie wypali. Klient zrezygnuje ze zlecenia. Pracodawca cofnie ogłoszenie, albo znajdzie kogoś innego na dane stanowisko. Wszystko było już zaplanowane, oczami wyobraźni widziałeś ten zachód słońca nad oceanem. Ale czy naprawdę pomyślisz sobie „Mogłem nie dzielić skóry na niedźwiedziu.”? Ja pomyślałabym raczej: „Kurczę, muszę to mieć, muszę tam pojechać!”. Marzenia powodują działanie. Może gdybyś nie marzył, nie czułbyś teraz żalu, ale nie miałbyś też powodu, by zrobić coś, co sfinansowałoby Twoje marzenie.  To ono powoduje u Ciebie chęć do pracy. Gdybyś nie wymyślił celu, do którego realizacji potrzebujesz zastrzyku gotówki, wzruszyłbyś tylko ramionami i na tym by się skończyło.

 

Dzielmy więc skórę na niedźwiedziu przy każdej okazji. ;) To taka prosta psychologia oszczędzania. Im bardziej rozpływamy się w naszych marzeniach, z tym większym uporem będziemy do nich dążyć. Unikanie poczucia żalu, czy porażki w życiu jest przecież bezsensu! Emocje są zmienne. Ciągła ucieczka przed tymi negatywnymi nie spowoduje, że będziemy szczęśliwsi. Taka jest kolej rzeczy, raz czujemy zawód, rad dumę. Ważne, by celem było szukanie pozytywnych emocji, a nie unikanie negatywnych. Determinacja jest ulotna, ale skóra niedźwiedzia podzielona w myślach z pewnością ją wzmocni i w końcu każdy otrzyma swój płat skóry. ;)

 

Do następnego czytania!
Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk