fbpx

Równouprawnienie moim okiem.

Trochę kultury! – wybucham, po tym jak koleś właśnie wpierdzielił się przede mnie, by przejść przez drzwi. Chciałyście równouprawnienia, to macie! Jedyne co mam, to ochotę go uderzyć.
Równouprawnienie polega na tym, że mogę iść na wybory, tak jak ON, że mam prawo do edukacji, do swobodnego wypowiadania się, do ubierania się jak mi się podoba, do dobrze płatnej pracy, do wszystkiego tego, do czego ma prawo ON. Równouprawnienie nie oznacza wcale, że nie musicie nas przepuszczać w drzwiach albo, że mamy za siebie płacić na randkach. Słyszałam już, że chcemy zgarnąć dla siebie same przywileje. Tu chcesz otrzymywać pensję niczym FACET, a tu chcesz, żeby odsunął Ci krzesło w restauracji? Aleś Ty kobieto łapczywa! Hej! Czym innym jest równouprawnienie a czym innym kultura osobista i nie mieszajmy może tych dwóch pojęć.
Równouprawnienie, to też prawo do tego, bym mogła pić wódkę i browara ja ON i bym mogła zakląć soczyście niczym szewc. Czy to zrobię, o tym zadecyduje już moja kultura osobista i moje dobre maniery.
Współczesność wymaga od nas byśmy były zawsze super piękne, kształtne, młode, wyjątkowo seksowne i kuszące. Powinnyśmy w dodatku świetnie gotować, uprawiać sporty, być fit, zdrowo się odżywiać. Być aniołkami dla naszych męskich skarbów w dzień a diabełkami w nocy. Współczesna kobieta powinna brać sprawy w swoje ręce i nie liczyć na to, że facet na nią zarobi. Powinna być przedsiębiorcza, zaradna i pracowita. Być perfekcyjną panią domu, a gdy przyjdzie czas świetną matką, która doskonale planuje swój dzień, bo potrafi i pracować na dom i opiekować się maluchami i jeszcze coś posprzątać i jeszcze coś upichcić. A przy tym oczywiście zawsze pięknie wygląda.
Więc kurka wodna, mógłbyś przytrzymać mi te cholerne drzwi!
Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk