fbpx

Studencki minimalizm. Plan: Studia bez spiny 2016/2017

studencki-minimalizm-plan-studia-bez-spiny

Stali bywalcy tego bloga wiedzą, że studencki minimalizm praktykuję od kilku lat. Jednak nie zawsze tak było. Potrzeba matką wynalazków. Swego czasu bardzo potrzebowałam minimalizmu w tym moim studiowaniu. Uczelnia była dla mnie całym życiem. Bałam się każdego kolokwium, nie mówiąc już o egzaminach. Popadłam w nerwicę, mało spałam, każdą wolną chwilę poświęcałam na naukę. Nie miałam czasu dla siebie, dla innych, nie miałam czasu na jedzenie czy sprzątanie.

 

 

Było ze mną źle. Codzienne wybory polegały na tym, czy zrobię sobie na śniadanie jajecznicę z warzywami czy może po prostu kupię drożdżówkę. Co szybsze? Poodkurzam, czy się pouczę? Co ważniejsze? Wtedy myślałam też, że powinnam spać 5 godzin dziennie i byłam z siebie niezadowolona, bo spałam aż 6. Czy można było inaczej? Przykład moich koleżanek z roku mówi, że niekoniecznie. Chociaż tego nigdy się nie dowiem. Tak wyglądały mój pierwszy i drugi rok studiów. 3 rok, to pierwszy, minimalistyczny plan i pierwsze zmiany.

 

 

Co to jest studencki minimalizm?

 

 

Studencki minimalizm to wymyślona przeze mnie filozofia studiowania. Chociaż można powiedzieć, że ja ją tylko nazwałam, bo postępowało tak wielu przede mną. Napisałam na jego temat cały tekst i chcę, żeby przeczytały go osoby, które mają problem z zachowaniem równowagi studia-życie. Innych zainteresowanych też zapraszam. ;)

 

 

KLIK! Studencki minimalizm w 5 punktach. KLIK!

 

 

A teraz w skrócie. Studencki minimalizm polega na wyciąganiu ze studiów, tego, co dla nas najważniejsze i minimalistycznym podejściu do tego, co nam się nigdy nie przyda. Na początku pytamy siebie, po co studiujemy. Potem ukierunkowujemy się na ten cel. Czy są nim dobre stopnie? Student, który kieruje się zasadami minimalizmu studenckiego z reguły nie zwraca uwagi na oceny. Ważne jest dla niego jak najprostsze i jak najszybsze przejście przez każdy etap studiów, tak by nie blokował on jego rozwoju. By mieć czas na rozwój osobisty, rozwój innych zainteresowań, rozwój własnego biznesu, czy po prostu, by mieć czas dla siebie. Dlatego student taki korzysta z różnych sposobów na przyśpieszenie czasu nauki ale też z metod lepszego jej utrwalenia, ponieważ chce wyciągnąć ze swoich studiów to, co najlepsze. Studencki minimalizm kieruje się przede wszystkim szacunkiem do czasu i zdrowia studenta. Brak stresu to podstawa.

 

 

Od razu nadmienię też, że studencki minimalizm nie jest dla wszystkich. Są takie kierunki, na które idąc z góry wiesz, że poświęcasz swoje własne zdrowie. Wiesz, że nie da się inaczej.

studencki-minimalizm-plan-studia-bez-spiny

 

 

Jak wygląda mój tegoroczny, minimalistyczny plan?

 

 

Muszę powiedzieć, że zasady minimalizmu studenckiego tak weszły mi już w krew, że właściwie nie musiałabym przygotowywać tego planu. Chcę to jednak zrobić, tak dla zasady i dla Was. :) Wiem, że te plany bardzo Was wspierają. Ja w tym roku będę gościć na uczelni 2 razy w tygodniu, może nawet raz, więc już z tego powodu plan ten jest mi prawie niepotrzebny. Ale! Ale będę pisać pracę. Wymyśliłam sobie nawet, że skoro mam tyle wolnego, to skończę ją do lutego tj. przed Erasmusem. W świetle tych postanowień plan nabiera już większego sensu.

 

 

1. Zadbać o higienę pracy. Nie pracować w weekendy. Nigdy nie potrafiłam tego dokonać. Teraz mogę jednak sobie obiecać, że w sobotę i niedzielę nie zajmuję się pisaniem pracy ani nauką.

2. Przeznaczam konkretną ilość czasu na pisanie pracy. Dokładnie z zasadami opisanymi w tekście o tym, jak zmotywować się do pisania pracy dyplomowej. W skrócie: Zatrudniam się na pół etatu przy pisaniu pracy i ani minuty dłużej! (Lepiej przeczytać tamten tekst, żeby wiedzieć dokładnie, o co chodzi. Wszyscy go bardzo chwalą, więc polecam.)

3. Wprowadzam systematyczną naukę z przedmiotów, które są tego warte. Pisałam już o tym, w podsumowaniu Wyzwania: Miesiąc Systematycznej Nauki. PS Chcecie je powtórzyć? ;) Fajne wyszły z tego efekty, bo dowiedziałam się, że systematyczna nauka ma sens, ale nie w przypadku wszystkich przedmiotów. Wiem, których będę się uczyć z zajęć na zajęcia, a których nie.

4. Ruszam się! O ile zdrowe odżywanie i wysypianie się nie jest dla mnie dużym problemem, tak ruch jesienią czy zimą i owszem! Uprawiam dużo sportu wiosną i latem. Pływam, biegam, jeżdżę na rowerze. Zimą mi się nie chce. Ale czas to zmienić. Zamierzam skorzystać z plannera treningów od Marty. Już raz go wydrukowałam i wtedy się sprawdził.

5. Pozytywne nastawienie i dobra mantra. To mój ostatni rok na germanistyce i powiem szczerze, że zaczyna mnie przerażać moja przyszłość. Boję się o to, czy wszystko, co w kangurzej główce sobie wymyśliłam, spełni się. Dużo wskazuje na to, że tak, że po prostu będzie dobrze, ale obawy gdzieś są. Chcę się ich pozbyć i działać dzięki motywacji i pasji, a nie ze strachu.


 

 

studencki-minimalizm-plan-studia-bez-spiny

Nasze kierunki różnią się, dlatego każdemu polecam rozpisanie takiego planu we własnym zakresie. Takie wyznaczenie sobie granic pomaga zachować równowagę i utrzymać kontrolę nad studiami. Tak, żeby nie zajęły całego naszego życia i do tego jeszcze snu. Jak już coś wymyślicie, to podzielcie się swoimi planami poniżej. Aa! I dajcie też znać, czy bylibyście zainteresowani drugą edycją wyzwania Miesiąc Systematycznej Nauki.

 

 

Serdecznie witam też wszystkich świeżych studenciaków w naszym gronie i życzę wszystkim (nie tylko tym świeżym) owocnego, nowego roku akademickiego. Niech będzie tym dotychczas najlepszym. ;)

 

 

Do następnego czytania!

Ania

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk