O tym, jak mocno się wkurzyłam, a potem pozbyłam się guzka w piersi.

Dzi­siej­szy wpis będzie bar­dzo oso­bi­sty. Nie o stu­diach, a o zdro­wiu, tema­cie, któ­ry doty­czy każ­de­go z nas.         W grud­niu ubie­głe­go roku, sie­dząc przy wigi­lij­nym sto­le, zaczę­łam odczu­wać sil­ne bóle w lewej pier­si. Były bar­dzo nie­przy­jem­ne, ale myśla­łam, że to chwi­lo­we nad­wy­rę­że­nie.

Prze­czy­taj wię­cej!