fbpx

Wyzwanie: Miesiąc systematycznej nauki.

 

Moja sesja dobiegła już końca. W życiu się tak nie nakombinowałam, stosując różne techniki szybkiego i efektywnego uczenia się. Z rezultatów jestem bardzo zadowolona, chociaż przez ostatnie dwa tygodnie nie miałam życia. To skłoniło mnie do zastanowienia się nad sensem systematycznej nauki.

 

Na pewno znajdzie się wiele osób, które uczą się w podobny sposób jak ja. Pewnie nie raz zakładałeś: Od tego semestru uczę się systematycznie. Zwykle działo się tak po stresującej sesji i ciężkich poprawkach. Możliwe nawet, że uczyłeś się systematycznie przez pewien czas. Na przykład tydzień. Maks dwa. Potem raz, drugi odpuściłeś, coś Ci wypadło. W końcu doszedłeś do wniosku, że jakoś sobie poradzisz. I radziłeś. Po zapowiedzianym terminie testu zaczynałeś się uczyć trochę wcześniej, a może na ostatnią chwilę. Często się udawało, nie zawsze, ale często. Do poprawki trzeba było już przysiąść. Wkurzałeś się, że musisz kuć to wszystko od nowa, że zmarnowałeś tylko swój czas. I tak wiele razy. Studiuję germanistykę i czasem żałuję, że nie uczę się systematycznie, bo zdarzają się powtórki materiału, a przede wszystkim słówek. Największa frustracja filologa? Gdy wiesz, że znasz to słówko, wiesz nawet na jaki przedmiot się go uczyłeś, ale nie umiesz sobie go przypomnieć. Wtedy dopiero czuję, że zmarnowałam swój czas.

 

I stąd wzięło się to wyzwanie. Chcę spróbować chociaż przez miesiąc uczyć się systematycznie. Codziennie po powrocie z uczelni poświęcić godzinę na naukę tego, co przerobiliśmy danego dnia. Już wiem, że nie będzie łatwo, bo czasem jestem cholernie zmęczona. Przeczuwam, że systematyczna nauka nie musi mieć sensu w przypadku wszystkich przedmiotów. Ale ten miesiąc wytrzymam. Na szczęście dla tego wyzwania i nieszczęście w ogóle, na moim kierunku kolokwia zaczynają się zazwyczaj po około 3 tygodniach od rozpoczęcia semestru, więc szybko będę mogła sprawdzić efekty wyzwania. Chcę je przetestować przede wszystkim pod kątem efektywności nauki oraz czy systematyczna nauka faktycznie sprawi, że będę potrzebować mniej czasu na naukę przed kolokwium. Sprawdzę też czy ta metoda nauki będzie miała wpływ na moje oceny. W komentarzach na Facebooku zaproponowaliście również bym w jakiś sposób oceniła to, czy poziom stresu zmniejszy się, gdy będę się systematycznie uczyć. Oczywiście spróbuję, ale problem jest taki, że kolokwiami rzadko się stresuję. Prędzej egzaminami.

 

DSC_0423

 

Po miesiącu zdam Wam relację z mojego wyzwania.  Ciekawe, czy systematyczna nauka wejdzie mi w krew i przyzwyczaję się do tego trybu nauki. Oczywiście zachęcam Was do przyłączenia się do mnie. Mam w planie prowadzić mały dziennik, w którym będę zapisywać to, ile czasu się uczyłam, jakich technik używałam, a przede wszystkim, czy danego dnia w ogóle siadłam do nauki. Osobom, które przyłączą się do wyzwania też polecam prowadzić taki dziennik. Można będzie z niego wywnioskować, jakie techniki mają najlepszy wpływ na naszą naukę.

 

EDIT: Na potrzeby tego wyzwania stworzyłam specjalną tabelkę. Widać ją na zdjęciu powyżej. Możesz ją pobrać klikając w LINK. To ułatwi Ci kontrolowanie Twojego wyzwania. :)

 

Tym, którzy jeszcze uczą się do sesji życzę powodzenia, a tym, którzy są już po miłego odpoczynku. :)

Do następnego czytania,

Ania

 

EDIT 2: Zapomniałam napisać, że swoimi osiągnięciami możecie zawsze i wszędzie się chwalić. Możecie napisać do mnie maila ([email protected]), oznaczyć zdjęcie na Insta hashtagiem #miesiacsystematycznejnauki lub dać mi znać na Fejsie czy Twitterze. Jeśli macie ochotę możecie podsyłać mi Wasze wpisy z podsumowaniami do 12 kwietnia. Blogerzy lubią jeszcze dodawać, że fajnie by było, gdybyś podzielił się wpisem z innymi, o ile uważasz go za przydatny. ;)

 

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk