Przestańmy komplikować sobie życie i zacznijmy… prosić.

Zasko­czę Cię, bo spo­sób na to, jak uła­twić sobie życie jest pro­sty i wszyst­kim zna­ny. Czy­ta­my róż­ne porad­ni­ki, zasta­na­wia­jąc się jak tu podejść dru­gie­go czło­wie­ka, jak mani­pu­lo­wać ludź­mi, by robi­li to, cze­go chce­my. Kobie­ty bywa­ją w tym dobre. Obmy­śla­ją całe sce­na­riu­sze, któ­re mają dopro­wa­dzić je do uzy­ska­nia celu. Ale, ale! Męż­czyź­ni nie są lep­si! Też wie­dzą, jak ste­ro­wać kobie­ta­mi. A czę­sto wystar­czy­ło­by zro­bić naj­mniej ocze­ki­wa­ną rzecz…

 

 

Popro­sić. Magia pro­sze­nia jest nie­sa­mo­wi­ta i naj­praw­do­po­dob­niej nie zda­jesz sobie spra­wy, jak wie­le razy mogłeś z niej sko­rzy­stać, a po pro­stu tego nie zro­bi­łeś. Nie wpa­dłeś na to, albo wsty­dzi­łeś się popro­sić.

 

 

Dla­cze­go nie powi­nie­neś bać się pro­sić?

 

 

Ludzie Ci nie odmó­wią. Serio. Jeże­li ktoś pro­si, to głu­pio jest mu odmó­wić, nie jeste­śmy aser­tyw­ni.

 

Przy­kład. Sto­ję w kolej­ce, mam 2 pro­duk­ty w rękach, w tym jeden z tych topią­cych się. Przede mną dwie panie z kon­kret­ny­mi zaku­pa­mi na cały tydzień. Mam wybór: cze­kać grzecz­nie aż eks­pe­dient­ka ska­su­je ich ogrom­ne zaku­py albo zapy­tać czy mogę pójść pierw­sza. Gdy­bym nie prak­ty­ko­wa­ła pro­sze­nia nawet nie wpa­dła­bym na to, żeby zapy­tać. Sta­ła­bym tam, bo tak musi być. Popro­si­łam więc, a co mogło się wyda­rzyć póź­niej?

  • Panie mogły mi odmó­wić. — Co było­by szczy­tem cham­stwa, bo kto nie prze­pu­ści dziec­ka z lodem? :D
  • Mogły się zgo­dzić. — Co było logicz­ne i ludz­kie.

Gdy­by mi odmó­wi­ły, to była­bym w takiej samej sytu­acji w jakiej byłam przed zada­niem pyta­nia. O całej sytu­acji zapo­mnia­ła­bym po tygo­dniu, one po jed­nym dniu. Nigdy wię­cej bym ich już nie zoba­czy­ła. Gdy się zgo­dzi­ły, osią­gnę­łam swój cel — zje­dze­nie loda w cało­ści. Panie usły­sza­ły cie­płe dzię­ku­ję i za pew­ne mile mnie wspo­mnia­ły, też góra przez jeden dzień.

 

 

Cza­sem nie wie­my, że może­my o coś popro­sić. Jeże­li masz sła­be warun­ki umo­wy o telefon/telewizję/internet, możesz iść do pla­ców­ki i powie­dzieć, że chcesz lep­sze, bo prze­cho­dzisz do kon­ku­ren­cji. Tam mają lep­sze warun­ki. Kil­ku moich zna­jo­mych dosta­ło w ten spo­sób dobre warun­ki umo­wy, cho­ciaż nie było ich w aktu­al­nej ofer­cie fir­my! Wie­dzia­łeś, że tak moż­na?! Zawsze pytam o zniż­ki itp. bo mogę prze­cież nie wie­dzieć o aktu­al­nych pro­mo­cjach.

 

prosić

Książ­ka o tym, jak pro­sić o to, cze­go się pra­gnie: Jack Can­field, Mark Vic­tor Han­sen: Zrób to, o czym marzysz. Chy­ba mia­łam szczę­ście, że ją dosta­łam, bo dzi­siaj nie zna­la­złam jej w żad­nej księ­gar­ni onli­ne. Jak znaj­dzie­cie to pisz­cie!

 

 

Zda­rzy­ło Wam się kie­dyś popro­sić o coś i tego nie uzy­skać? Bo ja nie pamię­tam takiej sytu­acji. Czy mógł­by Pan otwo­rzyć to okno? — Nie, nie chce mi się. — No nigdy cze­goś takie­go nie usły­sza­łam!

 

 

Pro­ście, a będzie wam dane; szu­kaj­cie, a znaj­dzie­cie; kołacz­cie, a otwo­rzą wam. Albo­wiem każ­dy, kto pro­si, otrzy­mu­je; kto szu­ka, znaj­du­je; a koła­czą­ce­mu otwo­rzą.

Ewan­ge­lia św. Mate­usza 7,7–8

 

 

Pro­sze­nie w związ­ku.

 

 

A jak pro­sze­nie pięk­nie prze­kła­da się na związ­ki! Jeże­li cze­goś potrze­bu­jesz, to to powiedz! Tak, to jest pro­blem w związ­kach! Przy­tu­le­nie, poca­łu­nek, her­ba­ta, roz­mo­wa, seks! O to wszyst­ko moż­na popro­sić. Prze­cież nie potra­fi­my czy­tać w myślach. Nikt nie potra­fi czy­tać w Two­ich. A kobie­ty uwiel­bia­ją ten teatr! Nie zro­zu­miał moich zna­ków. Prze­cież poka­zy­wa­łam mu cze­go chcę! Powi­nien się domy­ślić. Taką wizję związ­ku pro­mu­ją roman­tycz­ne fil­my i książ­ki. Wszyst­kie pro­ble­my uczu­cio­we w nich zawar­te opie­ra­ją się na bra­ku roz­mo­wy, bo prze­cież powi­nien się domy­ślić. Ale życie to nie film, więc mów, cze­go chcesz i proś o to!

 

 

Czy to jest mani­pu­la­cja? Czy moż­na nazwać mani­pu­la­cją popro­sze­nie part­ne­ra o przy­tu­le­nie? Czy proś­ba o dar­mo­wą prób­kę jest mani­pu­la­cją? Czy raczej jest nią cała otocz­ka, któ­rą two­rzy­my, żeby uzy­skać czu­ły dotyk part­ne­ra lub coś w gra­ti­sie? Gra­nie na ludz­kich emo­cjach i ich opi­nii na nasz temat — to jest mani­pu­la­cja.

 

 

Moż­li­we, że nie wiesz, o co możesz pro­sić…

 

 

Pro­sić moż­na o wszyst­ko. Prze­cież to tyl­ko proś­ba! Nie roz­kaz, nie nakaz, nie pole­ce­nia. Proś­ba. Nie zda­je­my sobie spra­wy z tego, o co może­my pro­sić. Dla­te­go spró­buj wyro­bić w sobie nawyk pro­sze­nia. Przez tydzień ana­li­zuj zda­rza­ją­ce Ci się sytu­acje pod kątem pro­sze­nia. Czy mogłam/ mogłem w tym miej­scu o coś popro­sić?  Czy to zrobiłam/ zro­bi­łem? Dla­cze­go nie? Cza­sem boimy się pro­sić o bła­host­ki! Jest Ci zim­no, ale wsty­dzisz się powie­dzieć, żeby ktoś zamknął okno. Potrze­bu­jesz pocie­sze­nia i otu­chy, ale nie pro­sisz o nie. Cza­sem mówię do moich zna­jo­mych: Powiedz mi, że robię dobrze albo pociesz mnie jakoś. Kie­dy się ład­nie ubio­rę lub po pro­stu wiem, że dobrze wyglą­dam mówię: Patrz jaką mam faj­ną sukien­kę! No powiedz, że ład­na! albo Kur­czę, taki porząd­ny maki­jaż sobie zro­bi­łam, zauwa­ży­łeś? Powiedz, że ład­ny! Tak, wymu­szam kom­ple­men­ty, jeże­li ktoś sam na nie nie wpad­nie. Nie zda­rza się to czę­sto, bo rzad­ko mam takie dni, że tego potrze­bu­ję, ale cza­sem jed­nak mam! I nie bawię się wte­dy w mówie­nie: Wyglą­dam jak pasz­tet. Dru­ga oso­ba powin­na wte­dy powie­dzieć: Nie no co Ty! Masz ład­ną nową sukien­kę. Wolę, żeby z moich ust wypły­nął pozy­tyw­ny komu­ni­kat, któ­ry jest w dodat­ku szcze­ry! Jestem szcze­ra i nie gram w gier­ki mię­dzy­ludz­kie.

 

 

Zacznijmy więc prosić o to, czego pragniemy a życie stanie się łatwiejsze. A jak się wstydzisz, to zapraszam Cię do mojego tekstu o doraźnych trikach na dodanie sobie odwagi.

 

 
Do następ­ne­go czy­ta­nia!

Ania

 

  • Pingback: Jak Neapol zmienił mnie w jeden dzień. 5 lekcji. - Blue Kangaroo()

  • Moni­ka Deb­ska

    Znam proś a będzie Ci dane i resz­ta ksią­żek Esther i jej męża. Są cudow­ne i w moim życiu i prak­ty­ce od 6 lat. Tak dzia­ła wszyst­ko. Pozdra­wiam

  • Chęt­nie bym prze­czy­ta­ła tę książ­kę :) I muszę nauczyć się wię­cej pro­sić ;) Albo raczej, nie przej­mo­wać się odmo­wa­mi.

  • Strach przed odmo­wą to bar­dzo cięż­ki pro­blem.

  • Ja się już spo­tka­łam z odmo­wą i to kil­ka razy. Z per­spek­ty­wy cza­su myślę, że do złych osób kie­ro­wa­łam, jakie kol wiek proś­by. Wszyst­kie­go trze­ba się w życiu nauczyć.

  • Gdy­by mi odmó­wi­ły, to była­bym w takiej samej sytu­acji w jakiej byłam przed zada­niem pyta­nia. O całej sytu­acji zapo­mnia­ła­bym po tygo­dniu, one po jed­nym dniu.

    Coś, co uświa­do­mi­łem sobie dopie­ro po kil­ku­na­stu latach życia :)

  • Edzia

    Niby takie oczy­wi­ste i pro­ste, a jakie sku­tecz­ne :D