fbpx

Gry towarzyskie na sylwestrową imprezę.

gry towarzyskie

W pewnym momencie znajomości człowiek uznaje, że za dużo przelał alkoholu na wspólnych imprezach, że już przegadał wszystkie możliwe tematy i że w sumie, to zagrałby w jakąś grę ze swoimi znajomymi. Zastanawia się wtedy: „Ale w jaką!?”. No to ja przychodzę i mówię: „O taką!” A właściwie to: „takie”. Przygotowałam dla Was gry towarzyskie, które nie wymagają żadnych akcesoriów, plansz czy kart. Co najwyżej potrzebne będą kartki papieru lub telefon. I poczucie humoru.

Gry towarzyskie na studencką imprezę.

 

1. Tabu

 

Do gry potrzeba minimum czterech osób, ale i tak najlepiej bawi się w większych drużynach. Gra się używając specjalnych kart lub aplikacji. Uczestników dzielimy na dwa zespoły. Jedna osoba z drużyny opisuje słownie hasło nie używając przy tym wyrazów-tabu, które wypisane są pod hasłem. Członkowie jego drużyny mają za zadanie odgadnąć hasło, a osoba z przeciwnej drużyny kontroluje, czy grający nie używa słów-tabu. Po 2-3 minutach (zależy jak ustawicie sobie preferencje w aplikacji) kończy się runda i tym razem hasła wyjaśnia dla swojej grupy osoba z przeciwnej drużyny. W następnej kolejce hasła wyjaśnia inna osoba z zespołu niż wcześniej. Gra się do określonej liczby punktów lub na ilość kolejek (np. każda osoba musi wyjaśniać hasła 3 razy.)

 

Jeszcze dwa lata temu gra dostępna była tylko w formie kart do kupienia. Później można było wydrukować karty z internetu. Dziś są już aplikacje i to nie tylko po polsku! Jednak jeżeli jesteś tradycjonalistą podrzucam link do najtańszego zestawu jaki znalazłam o tutaj. To super pomysł na prezent! Jeżeli jesteście na poziomie średnio-zaawansowanym możecie zagrać w Tabu w obcym języku. Pisałam, że w zabawie powinny brać udział min. 4 osoby, ale ja grałam z O. w dwójkę po niemiecku i świetnie się bawiliśmy. Wtedy zmienia się trochę sens zabawy, bo rozwijamy umiejętność szybkiego myślenia w obcym języku, ale to zawsze połączenie zabawy z edukacją, czyli to, co kangury lubią najbardziej! Spośród wymienionych tutaj gier najbardziej lubię grać w Tabu. Nie wiem, dlaczego akurat ta gra przypadła mi do gustu. Może przez moje filologiczne zacięcie. ;)


 

2. Mafia

 

Mafia to gra, którą nie wszyscy rozumieją, ale jeżeli znajdziesz się wśród inteligentnych ludzi znających tę zabawę lub takich, którzy szybko się uczą, to możesz liczyć na świetną rozrywkę. Jak mówi Wikipedia „Gra wymaga i rozwija umiejętności obserwacji i analizy zachowań, wyciągania wniosków, przekonywania, a także kontroli mowy ciała oraz innych sygnałów niewerbalnych.” A wymyślili ją radzieccy psychologowie, podobno by lepiej szkolić rosyjskich szpiegów.  Grać można na zwykłych kartkach papieru, ale znalazłam też fajne wydanie za grosze: tutaj.

 

Zasad tej gry jest naprawdę wiele. Ogólnie rzecz biorąc chodzi w niej o odgrywanie różnych ról. Tych ról może być nawet kilkanaście. Opisuję tutaj sposób w jaki ja przeprowadzam tę grę, ale możecie spotkać się z innymi jej wersjami. A więc! (Nie zaczyna się zdania od „a więc”.)

Przygotowujecie karteczki z następującymi rolami:

  • mafia x2 lub 3 jeżeli gra dużo osób,
  • burmistrz,
  • policjant,
  • mieszkańcy.

Tych ostatnich jest najwięcej. Każdy losuje sobie jedną karteczkę ze swoją rolą. Grę prowadzi wcześniej wybrana osoba. Zabawa dzieli się na dwie części: noc i dzień. W nocy „wszyscy śpią” czyli mają zamknięte oczy. Prowadzący mówi, kto powinien się obudzić. Mafia budzi się co noc i eliminuje 1 osobę z gry. Potem budzi się burmistrz i może kogoś ochronić przed śmiercią, także siebie samego. Następnie budzi się policjant i może sprawdzić jedną osobę, zapytać prowadzącego, czy nie jest ona z mafii. Oczywiście nikt nic nie mówi, wszyscy porozumiewają się na migi. W ciągu dnia budzi się całe miasto. Osoba, którą zabiła mafia, odpada z gry, a miasto toczy dyskusję na temat tego, kto też może być w mafii. Jest to najważniejszy element tej gry, tu zaczyna się najlepsza zabawa. Miasto dąży do wyeliminowania mafii, mafia stara się zabić burmistrza lub w innych wersjach większość mieszkańców.

 

Podstawowym błędem, jaki popełnia się grając w mafię jest nastawienie na jak najszybsze przeprowadzenie zabawy. Na mafię trzeba mieć dużo czasu i jej celem nie jest to, żeby przelecieć kilka rundek odstrzelić burmistrza/zabić mafię i skończyć. Jej celem jest rozmowa, ćwiczenie gry aktorskiej a nawet manipulowania ludźmi. Kolejnym więc błędem popełnianym w tej grze jest po prostu brak rozmowy podczas gry, lub dążenie do szybkiego głosowania i wywalenia kogoś z zabawy bez dania mu szansy do obrony i odwrócenia biegu gry.


 

gry towarzyskie na imprezę

 

3. Wróżenie z książek

 

To dość przyjemna zabawa i nie potrzeba na nią tak dużo czasu, jak na te, opisane wyżej. Wybieracie sobie pierwszą, lepszą książkę, z której będziecie „wróżyć”. Każda osoba po kolei zadaje pytanie, następnie podaje stronę i numer linijki w tekście. Otwiera książkę w tym miejscu i odczytuje zdanie, które się tam znajduje. Jest ono odpowiedzią na postawione wcześniej pytanie. Następnie wszyscy interpretują to proroctwo, zwykle sobie przy tym żartując i przechodzą do kolejnej osoby. Książkę może też wybierać i czytać dla Ciebie inna osoba.


 

4. Kim jestem?

Zabawa, przy której jest dużo śmiechu a praktycznie nie ma przegranych. Idealna dla osób nie lubiących przegrywać a także dla tych, które słabo się znają. Miałam okazję tylko raz w nią zagrać, ale od razu mi się spodobała. Nieadekwatne pytania zadawane w tej zabawie bywają rozbrajające.

Każdy uczestnik gry otrzymuje karteczkę samoprzylepną i zapisuje na niej imię i nazwisko jakiejś znanej postaci. Może to być postać fikcyjna lub prawdziwa, taka z przeszłości jak i z teraźniejszości. Gdy już wszyscy zapiszą swoje karteczki przyklejają je na czoło osoby siedzącej po lewej stronie. Osoba ta nie może zobaczyć kim jest. Następnie zadaje pytania, na które inni mogą odpowiedzieć tak lub nie. Np. czy jestem kobietą, czy żyję we współczesności? Pyta tak długo, aż usłyszy odpowiedź „nie” i wtedy pytania zadaje kolejna osoba. Celem gry jest odgadnięcie kim się jest.


 

 

5. Zgadywanie historii

 

Na koniec gra, którą ostatnimi czasy jestem zachwycona. Nie wiem tylko, czy aby na pewno chcesz poznać zasady tej gry. Robiąc to możesz zepsuć sobie zabawę. Zapytasz, jak więc mam zagrać w tę grę nie znając zasad!? Jeżeli chcesz dowiedzieć się czegoś o sobie, to wyślij lepiej ten artykuł do znajomych, z którymi się często spotykasz i powiedz im, żeby zagrali z Tobą w tę grę. Jeśli jednak nie chcesz zgłębiać siebie, to przeczytaj poniższe zasady gry.

 

Gra ta z technicznego punktu widzenia jest dużo prostsza niż wyżej opisane. Nim przeczytasz jej opis zastanów się jeszcze raz czy chcesz. Ja np. gdy grałam pierwszy raz żałowałam, że poznałam zasady, a nie byłam tą osobą, która może się czegoś nowego dowiedzieć. To ostatnia szansa, żeby wysłać ten artykuł do znajomego! Jesteś pewny? To czytaj:

Wypraszacie 1/2/3 osoby z pokoju. Zależy, ile macie czasu i czy te osoby mają ochotę na to, żeby siedzieć w odizolowaniu przez 20-60 minut. Oczywiście mogą one przebywać razem, ale nie powinny słyszeć, o czym rozmawiacie. Kiedy jesteście pewni, że Was nie słyszą, odczekujecie jakieś 5-10 minut. Potem zapraszacie jedną z tych osób do pokoju i mówicie jej, że w tym czasie wymyśliliście historię. Osoba ta musi ją odgadnąć zadając pytania, na które można odpowiedzieć wyłącznie tak lub nie. Oczywiście nie wymyśliliście żadnej historii, a na jej pytania będziecie odpowiadać systemem tak-tak-nie. Zobaczycie jak barwną opowieść zacznie tworzyć Wasz znajomy i najzabawniejsze jest to, że wymyśli ją sam! Z historii możecie dowiedzieć się czegoś o wkręcanej osobie. Czy skupia się głównie na sobie? Na innych? W jakim kierunku idzie jej historia? Rozrywki? Podróży? Nauki? Gra może wydawać się nieco krzywdząca, ale uwierzcie mi, że osoby wkręcone chętnie biorą udział we wrabianiu następnych a następni następnych. Nikt się nie obraża, to tylko gra. ;)


 

To już wszystkie gry, które chciałam Wam przedstawić. Założę się, że każde z Was zna chociaż jedną z nich. Wiecie, ja może nie wyglądam, ale też zdarza mi się chodzić na studenckie imprezy, więc chętnie poznam nowe gry towarzyskie! Podobno każdy, kogo spotykamy wie coś, czego my nie wiemy. Na pewno znacie gry, których nie znam ja. Podzielcie się nimi ze mną i innymi czytelnikami, w końcu wszyscy jakoś musimy wytrwać do północy w Sylwestra.

 

Do następnego czytania!

Ania

Najciekawsze gry towarzyskie polecane przez czytelników bloga:

 

 

Może zainteresują Cię też inne wpisy dla studentów:

22 propozycje na to jak wykorzystać czas w drodze na uczelnię.

Kryzys na studiach. Jak sobie z nim radzić?

10 prostych trików, które ułatwią Ci naukę.

 

PS Jeżeli uważasz, że ten wpis może przydać się Twoim znajomym, to podziel się nim na Facebooku. ;)

Follow

100 PLN zniżki na AIRBNB

Wskocz na Facebooka

Studencka grupa wsparcia

Close Menu
×

Koszyk